pexels photo 2272940prof. Jakub Isański

Odpowiedź na tak postawione pytania jest raczej oczywista - przecież każde miejsce, każda atrakcja turystyczna jest „czyjaś", ktoś w jej pobliżu mieszka, ktoś ogląda ją z okien swojego własnego domu. Turystyka jako pomysł na zachęcenie ludzi do podróżowania do „miejsc, które trzeba zobaczyć" opiera się właśnie o taki schemat: określenie pewnych miejsc jako atrakcji i sprawienie, dzięki całemu szeregowi zabiegów marketingowych, że ludzie będą chcieli je zobaczyć na własne oczy. Czy jednak atrakcją turystyczną może być dla nas i naszych dzieci miasto, w którym mieszkamy? Nasza okolica?

Wszystko zależy od tego, jak ją widzimy i co o niej wiemy.

Być może właśnie bliższe i dalsze spacery z dziećmi po najbliższej okolicy będą właśnie taką okazją do spojrzenia z innej perspektywy na mijane codziennie miejsca? Zmiana środka transportu, najlepiej na własne nogi, wolniejsze tempo przemieszczania się mogą pozwolić na dostrzeżenie - być może po raz pierwszy - szczegółów dobrze znanych miejsc.

W jednym z historycznych przewodników turystycznych autor zachęca przyjezdnych, aby zatrzymali się w miejscu i jak najdłużej starali się spoglądać na pejzaż, fragment miejskiej architektury albo ludzi wokół, aby dowiedzieć się czegoś więcej. To bardzo ciekawy, chociaż niezmiernie mało popularny sposób zwiedzania. Ale nasze czasy dostarczają nam także wielu innych metod poznania nowych miejsc - można skorzystać z jednego z internetowych portali umożliwiających kilkudniowy pobyt u kogoś, kto będzie później naszym gościem. Przy tej okazji można poznać jakieś miejsce z perspektywy jego mieszkańców. Dodajmy, że będzie to nie tylko ciekawe, ale i tańsze od zwykłej turystyki.

Wróćmy jednak do sposobów zwiedzania własnego miasta, oczywiście najlepiej z dziećmi. Można zacząć od historycznej architektury i innych miejsc określonych jako atrakcje turystyczne czy od wydarzeń kulturalnych. Ciekawą przygodą może być także przeczytanie dowolnego przewodnika turystycznego po własnej okolicy i próba sprawdzenia informacji oraz ich aktualizacja czy uzupełnienie.

Pomysłem na lepsze poznanie własnej okolicy może być także poszukiwanie informacji o historii, o patronach ulic i miejskich placów. Wobec coraz większej popularności różnych kuchni etnicznych i narodowych, formą „podróży" mogą być także posiłki w lokalach serwujących takie dania. Można wreszcie odwiedzać miejsca związane z własnym dzieciństwem albo takie, gdzie odbyły się ważne wydarzenia historyczne.

Jeszcze innym pomysłem może być szlak związany atrakcyjami przyrodniczymi, na przykład parki o różnych porach roku. Zwiedzanie może być także traktowane jako okazja do poznania nowych ludzi - w tym przypadku z pomocą może przyjść również Internet.

Pod koniec docieramy do jeszcze jednego pomysłu na podróżowanie - do podróży z książką. Możemy w ten sposób odbyć zarówno 80-dniową podróż dookoła świata, jak i szukać inspiracji dla zwiedzania najbliższej okolicy.

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner 750

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.