Dlaczego coraz mniej czasu poświęcamy dzieciom?
Co nas, rodziców, coraz bardziej odciąga od życia rodzinnego i wychowywania naszych dzieci? Kto, a może co, zastępuje nas w tym czasie, kształtując charakter i osobowość naszych synów i córek?
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule

Żyjemy w świecie paradoksów, a jednym z obszarów, gdzie pojawia się ich niemało, jest czas. Biorąc pod uwagę globalizujący się świat, mówi się na przykład o nowych podziałach społecznych i wskazuje na dwie grupy ludzi w kontekście zatrudnienia: jedna, to ci, którzy mają dużo pieniędzy, lecz za mało czasu; druga – ci, którzy mają dużo czasu, ale nie mają z czego się utrzymywać. Co ciekawe, w jakimś sensie, jedni zazdroszczą drugim, tego czego im samym brakuje.
Problem ten bynajmniej nie jest nowy, zapewniając od wieków zajęcie ekonomistom, którzy na różne sposoby w swoich analizach uwzględniają wymiar czasowy stanowiący nieodłączny element naszej ludzkiej rzeczywistości. Z jednej strony, czas wydaje się być nieograniczony, a z drugiej – w perspektywie pojedynczego ludzkiego życia – wiemy, że nie jest nieskończony. Co więcej, to on właściwie wyznacza nam granicę.
Prowadząc zajęcia z zarządzania, a także spotkania z młodymi ludźmi, którzy przygotowują się do małżeństwa, czasami postanawiam pokazać słuchaczom, w jaki sposób nasza łacińska kultura w swym obecnym kształcie skutecznie wyrabia w nas jeden – bardzo specyficzny – sposób myślenia o czasie. Proszę słuchaczy o dokończenie zdania, które zaczyna się od słów: „Czas to…" i po chwili ciszy pada na ogół nieśmiałe dopowiedzenie: „…pieniądz". W ten sposób potwierdzone zostaje zwycięstwo pewnej wizji człowieka i ludzkiego życia, które zaproponował Beniamin Franklin – jeden z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych.
Niekiedy po tym szybkim teście rozwija się krótka dyskusja skłaniająca do refleksji, czy rzeczywiście ten – tak popularny i wszechobecny slogan – mówi prawdę o życiu i o tym, czego od niego oczekujemy? Najczęściej razem dochodzimy do konstatacji, że taki sposób myślenia powoduje zagubienie czegoś istotnego… Wówczas przywołuję inną – właściwie przeciwną wersję – tego powiedzenia, której autora niektórzy kojarzą, ale raczej nikt nie wie, że to on wypowiedział te słowa. Chodzi o kardynała Stefana Wyszyńskiego i jego słowa, że czas to nie pieniądz, ale, że czas to miłość!
I w zdaniu tym zawiera się zarazem podpowiedź dla wielu z nas – zabieganych ojców i matek, którzy czasem nie wiedzą, w co ręce włożyć, bo czas ucieka, a milion spraw czeka… Sformułowanie to przychodzi z pomocą, by samemu sobie i światu, jaki tworzymy dla naszych bliskich, postawić niełatwe pytanie o nasze problemy z czasem… Może okaże się, że jego brak nie jest tak naprawdę problemem, ale jedynie symptomem czegoś o wiele bardziej poważnego – niedoboru miłości. Potwierdzają to niestety badania, z których wynika, że jako rodzice drugiej dekady XXI wieku mamy coraz mniej czasu, dla tych, których… kochamy. Okazuje się, że pomiędzy rokiem 2004 a 2014 odsetek rodziców spożywających z dzieckiem posiłki spadł z 83% do 53%, rozmawiających z dzieckiem na różne tematy obniżył się z 60% do 46%, oglądających razem telewizję z 58% do 44%, wykonujących wspólnie obowiązki domowe z 37% do 33%.
Może więc warto zadać sobie dwa pytania? Pierwsze: Co nas, rodziców, coraz bardziej odciąga od życia rodzinnego i wychowywania naszych dzieci? I drugie: Kto, a może co, zastępuje nas w tym czasie, kształtując charakter i osobowość naszych synów i córek?
A może nawet jeszcze jedno: Czy naprawdę nam się to podoba..?
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.