Dlaczego tak łatwo wychować... egocentryka?
Rozpoczynając stadium przedoperacyjne (między drugim a siódmym rokiem życia), dziecko posiada szereg umiejętności pozwalających mu lepiej rozumieć otaczający go świat
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Anna Maria Dubaj
Rozpoczynając stadium przedoperacyjne (między drugim a siódmym rokiem życia), dziecko posiada szereg umiejętności pozwalających mu lepiej rozumieć otaczający go świat i swoje w nim działanie. Mały człowiek potrafi już odróżnić siebie od innych obiektów; wie, że przedmioty istnieją, chociaż ich czasami nie widzimy (pojęcie stałości przedmiotu) oraz że posiadają one pewne niezmienne właściwości, takie jak kształt i rozmiar. Nasz dwulatek, zwykle zamiast grzecznie nabywać nowe umiejętności rozwojowe, walczy ze swoim kolegą o coś, co ten, jego zdaniem, specjalnie mu odebrał. Opisane tu zachowanie dziecka walczącego o „skradzioną" zabawkę, to przykład egocentryzmu, czyli głównej cechy myślenia dzieci w okresie przedoperacyjnym. Egocentryzm, w rozumieniu Jeana Piageta, szwajcarskiego psychologa, oznacza niezdolność dziecka do przyjęcia perspektywy drugiej osoby. Dziecko nie zastanawia się nad własnym myśleniem, nie podaje go w wątpliwość – jego myślenie jest jedynym możliwym, a zatem też jedynym poprawnym.
Większość dzieci ma ochotę przejąć kontrolę w rodzinie. Ale tylko niektóre są uczone – przez własnych rodziców – traktować ich samych i pozostałych członków rodziny jak służących. Znoszenie codziennych frustracji jest im również obce, bo inni chcą je odciążyć. Takie dzieci nie potrafią postawić się w sytuacji rodziców, nawet wówczas, gdy jest już na to „rozwojowa pora". To skutkuje szkodliwymi działaniami i dalszym dążeniem do podporządkowania sobie rodziców w dzieciństwie i dorosłości.
Jakie błędy wychowawcze popełniane w dzieciństwie kształtują dorosłego egocentryka?
Rozpieszczanie – jeżeli dziecko zawsze dostaje, czego żąda, to w rzeczywistości rodzice wszczepiają mu poczucie, że ma ono do wszystkiego prawo. Takie dziecko – za pomocą złości – stara się kontrolować władzę sprawowaną przez rodziców. Ci natomiast z dnia na dzień czują się coraz bardziej zastraszeni.
Niepozwalanie dziecku na frustrację – która jest naturalnym, zdrowym uczuciem towarzyszącym nam w życiu. Nie wszystko, co chcemy osiągnąć, ostatecznie przybiera taki kształt, jaki zaplanowaliśmy na początku. Czasem, a nawet często, coś nie wychodzi i musimy to po prostu zaakceptować. Nietolerowanie frustracji tworzy trudności emocjonalne dziecka, a potem dorosłego.
Rozwiązywanie problemów za dziecko – tymczasem ono już od maleńkości potrzebuje, w miarę możliwości, samodzielnego radzenia sobie z problemami. Można, oczywiście, mu pomóc, ale na pewno nie powinno to oznaczać, że przejmuje sie sprawę w swoje ręce i rozwiązuje za nie problem. Ono potrzebuje jak najszybciej zrozumieć, że życie nie zawsze jest tak wygodne, jakbyśmy chcieli.
Reagowanie na problemy złością – dziecko patrzy i widzi! Jeżeli na spotykające przeciwności reagujemy gwałtownymi wybuchami gniewu, możemy się spodziewać, że nasze dziecko zrobi to samo.
Między innymi z powodu powyższych błędów wychowawczych, część dorosłych nie wyrasta z dziecięcych skłonności do egocentrycznych zachowań. Nie umie funkcjonować w społeczeństwie, uważając, że to cała reszta powinna dostosować się do nich, a nie odwrotnie. Tacy dorośli poważnie utrudniają życie swoim bliskim.
Egocentryk patrzy bowiem na świat wyłącznie przez pryzmat własnej osoby i swoich przekonań. Marginalizuje opinie innych a absolutyzuje własne poglądy, domagając się ich respektowania. Dewaluuje przeświadczenia innych osób i jest przekonany o swojej doskonałości. Związek z egocentrykiem na ogół jest burzliwy, ale dość krótki. W codziennym życiu „dorosły dwulatek" jest po prostu nie do zniesienia. Dłużej wytrzymuje z nim tylko osoba o skłonnościach masochistycznych. Takich ludzi jest jednak niewielu, dlatego często egocentrycy to osoby samotne.
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.