Dzieci z rozpadających się rodzin
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Rozwód to przeżycie, które generalnie odbierane jest negatywnie. Jednakże zdarzają się sytuacje, w których można mówić o „odetchnięciu z ulgą", szczególnie, gdy dotyczy ona rodzin, w których występowały zdarzenia o charakterze patologicznym, w tym przemoc domowa. Wyrok sądu o rozwiązaniu małżeństwa przyjmowany jest w takich przypadkach jako koniec bardzo trudnego i złego okresu. Dotyczy to małżonków, którzy doświadczają negatywnych zachowań dotychczasowych partnerów, ale również, a może przede wszystkim dzieci (jeśli są w takim związku).
Piętno rozwodu
Traumatyczne przeżycia odciskają piętno na psychice nieletnich, co może skutkować między innymi problemami w wielu dziedzinach życia (w tym związanych ze zdrowiem, ale także w szkole czy w relacjach z rówieśnikami), jak również nieodwracalnym nieufnym nastawieniem do związków małżeńskich. Badania wykazują, że niemała część młodych osób wzoruje się w kwestii formowania związków na relacjach swoich rodziców. W przypadku doświadczania rozwodu rodziców rośnie prawdopodobieństwo pozostania w stanie cywilnym wolnym.
Im więcej dzieci, tym mniej rozwodów
W ostatnich latach roczna liczba orzekanych rozwodów w Polsce oscyluje między 60 a 70 tys. (nie dotyczy to roku 2020, kiedy to na skutek obostrzeń wprowadzonych ze względu na panującą epidemię rozwiodło się około 50 tys. par). Dla porównania w tym samym czasie udzielanych było niespełna 200 tys. ślubów rocznie (w roku 2020 – około 145 tys.). Każdego roku około 58 proc. wszystkich orzekanych rozwodów w naszym kraju dotyczy małżeństw z dziećmi w wieku 0-17 lat. Najwięcej z nich (ponad połowa) dotyczy związków z jednym dzieckiem. Sporadycznie zdarzają się sytuacje, w których rozwodzący się rodzice wychowują co najmniej 4 dzieci (takich sytuacji jest około 1 proc. rocznie). Niewątpliwie jest to dla nieletnich niezwykle trudne przeżycie, bez względu na to, w jakim domu dotychczas się wychowywały. Nawet jeśli były świadkami awantur, przemocy i innych złych wzorców to rozwód rodziców jest tylko pozorną ulgą. A w Polsce dotyczy to około 55 tys. dzieci rocznie. To bardzo duża liczba, mimo, że stanowi około 0,8 proc. wszystkich dzieci. Mniej więcej co 125 dziecko w Polsce przeżywa rozstanie swoich rodziców, oficjalne rozstanie, gdyż dane te dotyczą orzekanych przez sądy rozwodów małżeństw. Nie jest znana liczba związków partnerskich, w których rodzice dzieci się rozstają i pozostaje tylko jedno z nich z zadaniem wychowania dziecka lub dzieci. Można zatem wyobrazić sobie uczniów w klasach szkolnych: na cztery takie klasy każdego roku jedno dziecko przeżywa rozwód swoich rodziców.
Przedszkolaki najczęściej doświadczone rozwodem rodziców
Ale to nie jest problem tylko i wyłącznie szkolny. Największy odsetek dzieci z rozwiedzionych małżeństw jest w wieku przedszkolnym (3-6 lat). Rocznie około 1 proc. wszystkich dzieci w tym wieku musi mierzyć się z rozwodem swoich najbliższych. Z kolei najrzadziej rozwodzą się małżeństwa z dziećmi, które rodzicami zostały w ciągu minionego roku. Może to świadczyć o wzmocnieniu uczucia między ojcem a matką na skutek narodzin potomka, jednakże w wielu przypadkach z biegiem lat to uczucie słabnie i już po 3-6 latach dochodzi do rozpadu rodziny na skutek rozwodu.
Konsekwencje niezgodności charakterów
Wyrok sądu o rozwiązaniu związku małżeńskiego nie kończy procedury. Dochodzą jeszcze sprawy okołorozwodowe, w tym dotyczące przyznania opieki nad nieletnimi, ustalenia wysokości alimentów itd. W skrajnych przypadkach dzieciom musi zostać zapewniona bezpieczna opieka w formie między innymi pieczy zastępczej. Rokrocznie z takiej formy wychowywania korzysta około 12 tys. kolejnych dzieci. Systematycznie zwiększa się liczba osób objętych tym sposobem opieki, co z kolei generuje koszty dla budżetu państwa. Ale to tylko materialny wymiar rozpadu rodzin. Niewątpliwie dużo większe konsekwencje są niemierzalne. A można by było ich uniknąć. Według GUS najwięcej rozwodów orzekanych jest z powodu niezgodności charakterów, w tym dla małżeństw o relatywnie krótkim stażu. Rodzi się zatem pytanie w jaki sposób i co wpłynęło na małżonków, że na przestrzeni (w wielu przypadkach krótkiego) okresu trwania związku charaktery obojga lub jednego z nich zmieniły się na tyle, by podjąć decyzję o rozwodzie, nawet w obliczu szkody psychicznej ich dzieci.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.