Dziecko w świecie najnowszej techniki
Młodzież żyje w świecie nieco innym niż rodzice. Inaczej oceniają rzeczywistość. Inaczej postrzegają otaczający świat. To co dla rodziców może wydawać się dziwne albo „nie do pomyślenia”, dla młodych…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Młodzież żyje w świecie nieco innym niż rodzice. Inaczej oceniają rzeczywistość. Inaczej postrzegają otaczający świat. To co dla rodziców może wydawać się dziwne albo „nie do pomyślenia", dla młodych bywa normą. I to jest jak najbardziej naturalne. Nie warto tego postrzegać wyłącznie w kategoriach zagrożeń lub za wszelką cenę chcieć zatrzymać czy wręcz cofnąć świat...
Nie wydaje się również możliwe zatrzymanie rozwoju techniki, elektroniki czy świata wirtualnego. I nie trzeba tego robić. Ani nadmiernie, za wszelką cenę, panicznie chronić przed tym nasze dzieci. W zamian warto po prostu nauczyć je rozsądnie z tego korzystać. I towarzyszyć im także w tej przestrzeni. Bo problemem dzieci na pierwszym miejscu nie są laptopy, smartfony czy Internet, ale to, że wielokrotnie są przez nas, dorosłych, opuszczone. Porzucone w tym świecie. A jeśli więź między nami, rodzicami i naszymi dziećmi jest dostatecznie silna i pielęgnowana od najmłodszych lat - nie straszne najnowsze zdobycze techniki.
Bywa jednak, że do pokoju dziecka wstawiamy komputer, do ręki wręczamy smartfon, proponujemy dziesiątki zajęć pozalekcyjnych, korepetycji, opłacamy zdobywanie nowych umiejętności, chcemy dać wszystko (szczególnie to, czego sami nie mieliśmy) i… coraz mniej dajemy siebie: swój czas, autentyczną uwagę, akceptację, wspólne „nicnierobienie" – cieszenie się sobą nawzajem. A jeśli tego nie ma, jak inaczej zbudować prawdziwą więź?
Niektórzy z nas naprawdę się w tym wszystkim pogubili. Co więcej, zaczynają narzekać na dzisiejszą młodzież czy na nasze czasy. A młodzież jest jaka jest. Zresztą już Arystotelesowi przypisuje się stwierdzenie: „Kiedy widzę młodzież to, wątpię w przyszłość cywilizacji" – a przecież cywilizacja trwa… Nasze dzieci też sobie poradzą, mimo że będą żyć inaczej niż my. Inaczej, nie znaczy gorzej.
My, po prostu, pomóżmy im bezpiecznie przejść przez dzieciństwo i młodość. Także w świecie najnowszej techniki. Jeśli dajemy im komputer, nauczmy bezpiecznie korzystać z Internetu (pisaliśmy o tym tutaj). Jeśli dostaną od nas smartfon, ustalmy jasne zasady korzystania z niego (poradnik dostępny jest np. tutaj). Nie zostawiajmy ich samych sobie w tym świecie. Nie narażajmy na uzależnienia.
Nasze dzieci potrzebują naszej obecności o wiele bardziej niż najnowszego modelu smartfona.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.