Ojcostwo to czas wielkich zmian w życiu mężczyzny. Jego dotychczasowy świat zostaje przemeblowany i jeśli tylko mężczyzna będzie chciał otworzyć się na nowe i zaakceptuje nadchodzące zmiany, może doświadczyć niezwykłego. Rodzicielstwo to piękny czas w naszym życiu, choć wymagający zmiany sposobu działania, myślenia, zmiany hierarchii priorytetów i wiele innych, a często jest po prostu wyczerpujące fizycznie. Rodzicielstwo ma wiele twarzy i jego kształt zależny jest od wielu czynników, w tym także od problemów z jakimi muszą mierzyć się rodzice, a tych jak wiadomo w życiu nie brakuje.

Emocje na wodzy

Jak napisałam wcześniej, życie dostarcza nam wiele różnorodnych wrażeń, nie zawsze tylko pozytywnych, a życie rodzica bogate jest w różnorodne sytuacje i zdarzenia losowe z jakimi musimy się mierzyć. Choroby, problemy w szkole, wypadki, uzależnienia, to tylko niektóre z nich, ale wszystkie one prowadzą do nagromadzenia wielu trudnych emocji, nie zawsze pozytywnych i nie zawsze rodzic potrafi sobie z nimi poradzić. W tej sytuacji dużym wsparciem okazuje się rozmowa i wyrzucenie z siebie emocji, żalu, rozpaczy czy poczucia niesprawiedliwości. I tu napotykamy na dość częsty problem spotykany u mężczyzn, a mianowicie trzymania emocji na wodzy, głęboko w sobie, bez rozmowy. Ojciec mierzący się z problemami w rodzinie z kamiennym wyrazem twarzy zbyt często pokazuje światu, jak dobrze sobie z danym problemem radzi. Zatrzymuje swoje emocje w sobie, nie dzieląc się nimi nawet z partnerką życiową, a co gorsze, wydaje mu się, że tak jest dobrze, że dzięki temu jej nie obciąża.

Nic bardziej mylnego! W obliczu wspólnych problemów nie ma nic gorszego niż brak rozmowy i umożliwienie drugiej osobie, ale i sobie samemu wypowiedzenia wszystkich uczuć i emocji na głos, nawet tych, które w danej chwili nie są pozytywne. Mężczyźni nie chcą nie tylko rozmawiać, ale nie chcą też korzystać z profesjonalnej pomocy i wsparcia, w myśl zasady „ze wszystkim poradzę sobie sam" i „nie jestem mięczakiem". Ojciec stojący w obliczu tragedii, choroby czy trudów wychowawczych może mieć wrażenie, że jest z tym sam, że wszyscy dookoła mają sielskie anielskie rodziny (szczególnie patrząc na zdjęcia kolegów i ich rodzin na portalach społecznościowych) i zamyka się jeszcze bardziej. A wewnętrzne zamknięcie się nie tylko nie pomaga samemu ojcu, ale powoduje też powolny, acz sukcesywny rozpad rodziny. Dlaczego? Ponieważ żona ma poczucie, że została z problemem sama i nie ma jej kto wysłuchać, a dzieci czują, że ojciec się od nich odsuwa, że zaczyna żyć w swoim świecie i że się nimi nie interesuje.

W grupie siła

W tak trudnych sytuacjach ważne jest, aby mężczyzna, ojciec, dostrzegł, że nie jest sam i dał sobie prawo do uzewnętrzniania nagromadzonych emocji. Jeżeli nie chce korzystać z profesjonalnej pomocy, warto, aby przyjrzał się grupom wsparcia dedykowanym właśnie ojcom. Dziś jest takich grup już całkiem sporo, właściwie w każdym większym lub mniejszym mieście, nie wspominając już o Internecie i tworzonym tam grupom skupiającym się na danych problemach.
Grupa wsparcia to osoby połączone wspólnym problemem, a ich główne założenie to wzajemne wsparcie emocjonalne i pomoc. Ojcowie uczestniczący w spotkaniach grup wsparcia mają szansę zobaczyć, że nie są sami ze swoim problemem rodzicielskim, niezależnie od tego jaki on jest, ma szansę podzielić się swoimi troskami i obawami, ale też wysłuchać innych osób i zobaczyć, jak inni radzą sobie, bądź nie, z danym problemem. Ojcowie w grupie mają szansę wypracować metody radzenia sobie z problemami, a słuchając innych mogą przyjrzeć się im niejako z perspektywy widza, co często pozwala nabrać większego dystansu i daje szansę na znalezienie optymalnego rozwiązania dla siebie.

Ponadto, grupa daje szansę na dzielenie się użytecznymi informacjami, wiedzą, doświadczeniem a nawet pomocnymi lekturami. Znacznie łatwiej jest przeżyć trudny czas, jeśli mamy wokół siebie ludzi, którzy zmagają się z tym samym problemem. Grupa wsparcia jest źródłem nieocenionej wiedzy na dany temat, daje poczucie przynależności i bezpieczeństwa, pozwala ciągle się rozwijać i wzrastać jako ojciec. Daje nadzieję, siłę do działania, pokazuje, że emocje towarzyszące ojcu nie są złe, że inni czują dokładnie to samo, a co najważniejsze, grupa uczy ojca mówienia o uczuciach, emocjach, trudach życia codziennego. Grupy wsparcia dla ojców, niezależnie czy od tego czy są to grupy profesjonalne czy powstałe z chęci spotkań i rozmowy, mogą być przyczynkiem do bycia lepszym mężem i ojcem. Dają szansę na inne spojrzenie na swoją rodzinę, a czasem wręcz umożliwiają dostrzeżenie i docenienie wielkiej wartości jaką rodzina jest. Dają także szansę na pozbycie się wstydu i ograniczeń, jakie ojcowie sami sobie narzucili, błędnie myśląc, że tak jest najlepiej dla nich i dla rodziny.

Mężczyzna także jest istotą społeczną, tym bardziej kiedy staje się ojcem ważne jest, aby nie zamykał się na innych i w ciszy przeżywał swoje rozterki, ponieważ nie służy to ani jemu samemu, ani pozostałym członkom rodziny. Mężczyźni też płaczą, Drodzy Panowie i nie ma w tym absolutnie nic złego!

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.