Jak nie być tylko rodzicem, ale również żoną i mężem
dr Paulina Michalska O pandemii, nauczaniu na odległość, wychowaniu, gospodarce, ekonomii i przestrzeganiu zasad sanitarnych w obecnych czasach napisano już chyba tyle, że każdy z nas czuje się…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
O pandemii, nauczaniu na odległość, wychowaniu, gospodarce, ekonomii i przestrzeganiu zasad sanitarnych w obecnych czasach napisano już chyba tyle, że każdy z nas czuje się zaopiekowany i wie, gdzie zajrzeć, gdyby działo się coś nieprzewidzianego.
A co z nami – małżonkami? Od rana ogarniamy swoją pracę, naukę dzieci (drukowanie materiałów, ratowanie zawieszonego komputera…), dom, zakupy, sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie, zaległe wizyty u specjalistów, przeglądy aut, płacenie rachunków, porządki w ogrodzie, nieprzewidziane wypadki etc. Można by wymieniać bez końca… Ciągle śledzimy nowe doniesienia, martwimy się o zarobki, o to, co przed nami i zdaje się w tym wszystkim zapominamy o sobie. O siebie z osobna i razem jako o małżeństwie.
Kiedy już mamy wszystkiego dość, zamykamy się w łazience, robimy sobie kąpiel z bąbelkami (myślę, że głównie kobiety ale kto wie?) lub włączamy muzykę w aucie na cały regulator i krzyczymy, przepraszam śpiewamy, nasze ulubione szlagiery na całe gardło (pewnie częściej mężczyźni, ale mnie się to zdarza częściej niż kąpiel z bąbelkami). I może to wszystko, na co nas obecnie stać? Może tylko tyle przychodzi nam do głowy? Byle do wieczora, a potem już tylko odpoczynek. Brzmi znajomo?
Tylko czy rzeczywiście to nam wystarcza? A co ze wspólnym czasem? Nawet, jeśli mamy już dość bycia ze sobą dwadzieścia cztery godziny na dobę, to jednak warto w tym całym chaosie wygospodarować wieczór we dwoje. Podejrzewam, że marzą o tym nie tylko żony, ale i mężowie. Żeby tak usiąść w towarzystwie kogoś dorosłego, niekoniecznie współpracownika, porozmawiać o wszystkim, tylko nie o pracy, chorobach i dzieciach, zjeść coś pysznego i napić się wreszcie w spokoju ciepłej herbaty… A może posiedzieć i pomilczeć we dwoje? Nic prostszego! Chcieć to móc!
Robi się coraz cieplej, więc może warto odkurzyć stary stolik, krzesła balkonowe czy tarasowe, położyć czysty obrus, zapalić świeczki, zrobić jakąś pyszną, szybką kolację (nie mówię o jakichś fajerwerkach – sałatka, tosty z masłem albo oliwą, jakaś deska serów… kto, co lubi...), otworzyć butelkę wina lub dla abstynentów – zaparzyć herbatę, ubrać się w elegancką sukienkę, zrobić sobie makijaż, fryzurę, pomalować paznokcie, ubrać dawno nienoszoną z racji „siedzenia w domu" koszulę (niekoniecznie z krawatem), eleganckie spodnie, ogolić się, odłożyć telefony jak najdalej od nas, włączyć ulubioną muzykę - jednym słowem - przygotować się jak do „prawdziwej" randki. A na chłodne wieczory można się przecież przenieść do salonu. Może dla odmiany kino domowe z filmem takim dla nas, a nie w kółko kreskówki? Możliwości jest masa. Granicą jest tylko nasza wyobraźnia.
Zapomnijmy na chwilę o naszych obowiązkach, dzieciach, domu i przenieśmy się znowu w czasy, gdy umawialiśmy się na randki... To naprawdę działa. Daje siłę, by przetrwać ciężki czas izolacji. Daje możliwość poczucia, że jest się dla kogoś ważnym, że komuś na mnie ciągle zależy. I tak, może się to wydawać trudne do zorganizowania ale przetestowałam – działa. Wystarczy tylko przezwyciężyć w sobie ten głos, który mówi, że nie warto i nie chce mi się.
Powodzenia!
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.