Kuchnia z miłością zamiast gotowych kanapek z supermarketu
prof. Jakub Isański socjolog W czasach, gdy coraz więcej ludzi nawet kanapki na drugie śniadanie kupuje gotowe w sklepie lub na stacji benzynowej, warto przypomnieć sobie smak domowego jedzenia.…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Jakub Isański
socjolog
W czasach, gdy coraz więcej ludzi nawet kanapki na drugie śniadanie kupuje gotowe w sklepie lub na stacji benzynowej, warto przypomnieć sobie smak domowego jedzenia. Domowe pieczenie pierników na Boże Narodzenie czy przygotowywanie posiłków świątecznych to nadal jeden z powszechnie praktykowanych zwyczajów świątecznych. Mimo, że w sklepach możemy kupić wszelkiego rodzaju potrawy z napisem 'home-made', nadal nie brakuje chętnych do ich samodzielnego przygotowywania w domu.
Warto jednak uświadomić sobie, że wiele z nich możemy przecież wykonać sami. Jest to tym bardziej atrakcyjna propozycja, że może okazać się doskonałą okazją do współpracy w rodzinie, spędzenia czasu z dziećmi (no, może poza domową produkcją nalewek). Przygotowane w domu jedzenie jest smaczniejsze i przede wszystkim zdrowsze. Z badań socjologicznych wynika, że zdecydowana większość Polaków nadal spożywa posiłki głównie w domach, zazwyczaj przygotowując je samemu. Powszechne jest również spożywanie trzech posiłków dziennie o stałych porach, jest to zatem także okazja do spotkania domowników przy wspólnym stole.
Co można zrobić samemu w domu? Chociażby szeroką gamę dżemów, konfitur i powideł (a przy okazji dowiedzieć się, na czym polegają różnice pomiędzy nimi). Do tego soki owocowe i warzywne oraz różne półprodukty, które można potem wykorzystywać podczas przygotowywania posiłków. Względnie łatwy jest także wypiek chleba, bułek, drożdżówek i najróżniejszch ciastek, a ugniatanie ciasta drożdżowego i formowanie różnych kształtów do wypieku do wymarzone zajęcie dla dzieci w każdym wieku. Bardzo łatwe jest także wykonanie domowych mieszanek różnych płatków i owoców na musli. Możliwość natychmiastowego zjedzenia efektów własnej pracy to zarazem gwarancja, że rozpoczęty proces uda się doprowadzić do końca - a to, zwłaszcza w odniesieniu do młodszych dzieci nie jest wcale łatwe (zachęcenie do wspólnego sprzątania po jest niestety trudniejsze, to najmniej atrakcyjna część całego procesu).
Na rynku wydawniczym, a w ostatnich tygodniach - zwłaszcza w Internecie, jest bardzo dużo przepisów na domowe jedzenie robione w domu. Można znaleźć przepisy na potrawy nadające się do przygotowania z dziećmi. Nie trzeba dodawać, że domowe przetwory, zazwyczaj kojarzące się ze spiżarnią babci, mogą stać się stałym składnikiem domowych posiłków i podwieczorków, a ich przygotowanie - elementem budowania relacji z członkami rodziny i okazja do budowania rodzinnej atmosfery i wspólnych wspomnień.
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Elżbieta Lachman
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.