pexels photo 3867612prof. Jakub Isański

Tylko jeden raz widziałem wszystkich rodziców notujących pilnie na zebraniu szkolnym - było to podczas wykładu policjantki, która informowała o przepisach kodeksu rodzinnego, m.in. o art. 91 § 2 Ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy, który brzmi: „Dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i mieszka u nich, jest obowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie".

Ten przepis, podobnie jak i kilka innych, mówi o powinnościach dzieci wynikających ze wspólnego zamieszkiwania. Temat jest nie tylko ważny, aktualny, ale i… kontrowersyjny. Z jednej strony można powiedzieć, że pomoc dzieci zamieszkujących wspólnie z rodzicami w gospodarstwie domowym, to dobra, choć bez wątpienia niełatwa okazja do nauczenia się współpracy i systematyczności. Z drugiej zaś - praktyka dnia codziennego (i badania socjologiczne) pokazują, że jest to także najczęściej wymieniana przyczyna konfliktów w domu. W ogólnopolskim badaniu, jakie w ubiegłym roku przeprowadził CBOS na temat konfliktów rodzinnych, najczęściej wskazywaną przez Polaków przyczyną kłótni domowych były właśnie „obowiązki domowe i bałagan w domu".

W Internecie możemy znaleźć różne propozycje dotyczące takiego zorganizowania pomocy dzieci w tym zakresie, który będzie odpowiedni do ich wieku, a przy tym będzie stanowił realną pomoc dla rodziców. Współcześnie, w dobie coraz większego nasycenia naszych domów różnymi urządzeniami i maszynami pomocnymi w utrzymaniu czystości i porządku, pomoc nie jest już nieodzowna. Możemy sobie wyobrazić skrajną sytuację, gdy wszystkie zakupy zamawiamy przez Internet, odkurzanie zostawiamy bezgłośnym automatycznym odkurzaczom, a do sprzątania pozostałych miejsc zamawiamy firmę specjalizującą się w takich usługach. Wydaje się jednak, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, nie tylko ze względu na koszty, ale także (a może przede wszystkim) z perspektywy wychowawczej.

Myśląc o pracach domowych naszych dzieci, można zacząć od wymagania od nich utrzymania porządku wokół siebie: na swojej półce czy biurku, w szafie czy na korytarzu. Naukę dbania o otoczenie, można zacząć od wymagania, żeby dziecko zadbało o własne łóżko, czyli ścieliło je zaraz po obudzeniu się. W wielu instytucjach wychowawczych jest to praktykowany sposób na dobre rozpoczęcie dnia. Pomysł ten, odpowiednio przekazany dzieciom, może być początkiem nauki utrzymywania porządku we własnym pokoju.

Warto jednak przypomnieć, że narzekanie wychowawców na nieporządek u dzieci ma niezmiernie długą historię. O niechlujstwo i niedbałość były w przeszłości oskarżane całe pokolenia młodych ludzi, którzy z czasem… przejmowali tę pałeczkę i zaczynali narzekać na własne dzieci. Być może współcześnie mamy do dyspozycji więcej urządzeń pomocnych w utrzymywaniu porządku, nie przyczyniło się to jednak, jak się zdaje, do zmniejszenia skali tego problemu.

Może zatem umiarkowany nieporządek wokół naszych dzieci powinniśmy traktować jako jeden ze sposobów na zaznaczenie przez nie ich własnej odrębności? Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie wykracza co prawda poza moje kompetencje, ale z pewnością jednak refleksja na ten temat może być inspirująca dla nas, rodziców. A być może ten problem powinniśmy po prostu potraktować jako okazję do… treningu sztuki negocjacji?

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner rodzina na antenie

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.