pexels photo 3975634prof. Jakub Isański

Czy ktoś z nas może sobie wyobrazić życie bez smartfona, bez komputera albo nawet jeden dzień bez Internetu? Nawet jeżeli dorośli czytelnicy zastawiali się choć chwilę nad odpowiedzią, to w przypadku młodzieży odpowiedź jest zapewne oczywista: nie ma takiej możliwości.

Nowe technologie są współcześnie nieodłączną częścią naszego życia. Ta „nieodłączność" staje się coraz bardziej dosłowna, gdy zdamy sobie sprawę, że nie pamiętamy, kiedy ostatnio mieliśmy wyłączony telefon albo byliśmy poza zasięgiem sieci.

W tym kontekście jednym z ciekawych pojęć jest Internet Rzeczy (Internet of Things IoT). Ta nazwa pojawiła się kilkanaście lat temu jako określenie sytuacji, gdy poszczególne urządzenia elektroniczne same - to znaczy bez udziału człowieka - komunikują się pomiędzy sobą, wymieniając informacje. Warto dodać, że są to informacje na temat ludzi - a zatem nasz smartfon, nasz komputer, smartwatch czy jakikolwiek innych sprzęt mający możliwość podłączenia się do sieci, regularnie przesyła (niektóre nawet co kilka minut) informacje o naszym położeniu, aktywnościach, przeglądanych portalach, używanych aplikacjach i wiele innych…

Niesamowita kariera urządzenia nazywanego smart speaker, które potrafi zarządzać innymi urządzeniami, a przy tym komunikować się z człowiekiem językiem naturalnym, jest kolejnym przykładem stałej obecności nowych technologii w naszym życiu codziennym. Na przykład, w Stanach Zjednoczonych, gdzie nasycenie gospodarstw domowych takimi urządzeniami jest duże, szacuje się, że w każdym domu jest średnio kilkanaście zdalnie się ze sobą komunikujących. I chociaż najważniejszym i pierwotnym celem tych wszystkich aktywności jest lepsze zaspokajanie potrzeb człowieka, można się jednak zastanowić, ile z tych potrzeb wynika tylko i wyłącznie z posiadania takich właśnie urządzeń.

Warto również pamiętać, że nowe technologie są naturalną częścią życia dzieci i młodzieży. Tym trudniej wyobrazić im sobie funkcjonowanie bez Internetu, jeżeli dla nich był od zawsze. Nie ma też wątpliwości, że wiele ułatwia, dając przy tym nowe możliwości dostępu do informacji, komunikowania się czy załatwiania spraw na odległość. Nawet nasza aktualna, covidowa sytuacja i zdalne kształcenie nie odbywałoby się zapewne tak sprawnie, gdyby nie technologiczne narzędzia, oprogramowanie i dość powszechne kompetencje nas wszystkich w tym zakresie. Zapewne też znaczna część naszej pracy może odbywać się zdalnie, właśnie dzięki nowym technologiom.

Pojawia się jednak najistotniejsze pytanie: jak wpływa to na życie rodzinne? Na życie mojej rodziny? Zanim jednak odpowiemy sobie na to pytanie, może należałoby odpowiedzieć najpierw, jak wpływa na mnie, na moje relacje z innymi ludźmi, na moją pracę, na spędzanie czasu wolnego? A później może warto razem ze swoimi dziećmi poszukać odpowiedzi, jak wpływa to na naszą rodzinę?

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner rodzina na antenie

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.