family 3043408 1280Joanna Blumczyńska

Covid Covidem, ale chyba każdy zauważył podczas lockdownu, jak ważne są więzi międzyludzkie. Kiedy wszystkie zawodowe aktywności zatrzymują się choć na chwilę, świat nagle nabiera innych barw i wkrada się… tęsknota za drugim człowiekiem. Nikt nie jest samotną wyspą i czasem, by to odkryć trzeba po prostu… zamknąć się w domu.

Rodzina jest najbardziej podstawowym, naturalnym miejscem każdego człowieka. Czy jednak niektórym z nas ta „ zwyczajna zwyczajność" nie wydaje się zbyt nudna? A może nieznana? Życie w rodzinie, zabieganie, zmęczenie ma jednak swoje uroki. Bo bardziej odczuwalne i głębiej przeżywane są kolejne chwile, te mniej spektakularne: codzienne dziękuję, proszę i przepraszam, wspólne posiłki, letnie wakacje, spacery i wycieczki, zapach wigilijnych potraw, pierwszy ząbek, ocena w szkole, matura, łzy pożegnania…

Rodzina, by była trwała, wymaga jednak wysiłku. Konkretnej pracy, którą trzeba wykonać, czasem rezygnując ze swoich planów. Tych zawodowych również. Choć to jest często niezrozumiałe dla tych, którzy chcieliby narzucić jeden model: kobiety w pracy zawodowej i dzieci u opiekunek lub w żłobkach. Czy dziś naprawdę trzeba jednak pędzić? Pędzić, żeby..? Żeby zapomnieć? O czym? O tęsknocie za rodziną? A może ten pędzący pozór życia, ukształtowany przez współczesną kulturę samotności, okrada dziś młodych ludzi z poczucia prawdziwie pełnego życia? Bo kiedy człowiek osiąga najbardziej swą pełnię? Czy nie wówczas właśnie, kiedy po pewnym etapie życia ukierunkowanego na własne potrzeby, w końcu dostrzega pragnienia innych i bezinteresownie zaczyna „służyć"? Prawdziwa miłość jest bezinteresowna. Odkrycie tej perspektywy może zaskoczyć wielu. Także tych, którzy żyją w rodzinach.

Rodzina jest idealnym miejscem leczącym z pragmatyzmu. A to dziś dość promowana postawa: robić to, co będzie mi się opłacało. Niestety, nie w rodzinie. Czy opłaca mi się zastąpić żonę podczas nocnego czuwania przy dziecku, przecież będę niewyspany? A może opłaca się po raz kolejny „marnować czas" na wspólną rodzinną planszówkę zamiast odpisać na zaległe maile? Znowu ja mam wypakować zmywarkę..? Znowu, znowu, znowu… Szczęścia w rodzinie nie da się zbudować na pragmatyzmie. Prędzej czy później tak zbudowany system domowy będzie musiał poważnie się zachwiać. Tylko miłość może go uratować. Dawanie czegoś z siebie dla wspólnoty, bez oczekiwania zapłaty. To proste i jednocześnie… bardzo trudne. A gdzie samorealizacja? W rodzinie również w kategoriach „my", a nie wyłącznie „ja".

Rodzina jest też dobrym miejscem, by przestać udawać, ale być po prostu tym, kim się jest: mężem, żoną, ojcem, matką, dzieckiem. Te zadania pełnione od wieków prawdziwie ubogacały całe społeczeństwa i dawały nadzieję, poczucie bezpieczeństwa, szczęście. Nic się nie zmieniło dzisiaj. Może tylko podejście niektórych, którzy zaczęli wierzyć, że można zastąpić czymkolwiek tę sprawdzoną receptę na szczęście.
Rodzina jest wpisana w nasze ludzkie powołanie, a jej wartość jest bezcenna i dla każdego z nas z osobna, i dla całego społeczeństwa. Od jej kondycji, istnienia zależy przyszłość kolejnych pokoleń. Szczerze, więc polecam!

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

banner 750

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.