Samorządowy skok na edukację,… czyli po co jest szkoła i do kogo należy?
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Prof. Michał A. Michalski
Ostatnie wydarzenia i działania urzędników miejskich, które miały miejsce w Poznaniu, rodzą uzasadnione obawy i powinny wzbudzić czujność rodziców i wychowawców (pisaliśmy o nich TUTAJ i TUTAJ).
Przemeblowanie świadomości uczniów – ignorowanie opinii rodziców
Dotyczą one edukacji, a więc sfery bardzo ważnej nie tylko dla rozwoju dzieci i młodzieży, ale także ich funkcjonowania w przyszłości - jako dorosłych obywateli. Intencje organów, o których mowa, wydają się coraz wyraźniej ujawniać, że w gruncie rzeczy chodzi o zasadnicze przemeblowanie świadomości młodego pokolenia, przy jednoczesnym ignorowaniu opinii i woli rodziców. Jak wiadomo, ma się to dokonywać pod bardzo atrakcyjnym szyldem tzw. „zajęć antydyskryminacyjnych", w których program wkładane mogą być dowolne treści, jakie w tym przypadku urzędnicy miasta uznają za właściwe...
Pozytywne treści były i są w szkole obecne
Przy tej okazji sprawia się pośrednio wrażenie, że zajęcia takie są niezbędne, bo zajęcia z innych przedmiotów nie wychowują odpowiednio dzieci i młodzieży… Jak dobrze jednak wiemy – przecież większość z nas pamięta jeszcze czasy szkolne – pozytywne treści, takie jak szacunek do każdego człowieka, godność czy pomaganie innym nie pojawiają się raz na osiem lat na jakiejś konkretnej lekcji, ale są wkomponowane w szerokie spektrum tematów na rożnych przedmiotach.
Pojawia się więc zasadne pytanie, o co może chodzić w przypadku zajęć antydyskryminacyjnych, które promuje się jako niezbędnie potrzebne polskiej szkole? Być może pomocą, by szukać na nie odpowiedzi będzie próba znalezienia odpowiedzi na dwa postawione w tytule pytania. Wierzę, że mogą one pomóc uporządkować nasze myślenie i wyrobić sobie własne stanowisko w obecnym kontekście wydarzeń.
Po co jest szkoła?
Na początek wypada przypomnieć, że szkolnictwo nie jest stare jak świat, i że najzwyczajniej nie istniało zawsze. Z tego względu warto spojrzeć na szkołę jako na osiągnięcie cywilizacyjne, które ma swoje konkretne cele i zadania. Gdyby chcieć najkrócej zdefiniować rolę szkolnictwa, to ma ono pomagać społeczeństwu uzupełniać i rozwijać proces wychowawczy i edukacyjny, który najpierw – od samego początku życia każdego człowieka – rozpoczyna się w rodzinie. Z tego wynika bardzo proste stwierdzenie, że szkoła nie ma zastępować rodziny, ale ma ją wspierać.
Wynika to także z zapisów Konstytucji RP, która w artykule 48 (pkt. 1) stwierdza, że „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania". Oznacza to więc, że szkoła pełni rolę pomocniczą w stosunku do rodziców, którym przynależy pierwszeństwo w tym względzie. Przy tej okazji warto dopowiedzieć, że ten prymat rodziców winny szanować także organy samorządu, w tym poznańskim wypadku urzędnicy miasta. I nawet fakt, że samorząd ma zajmować się zapewnieniem i utrzymaniem infrastruktury szkolnej, nie upoważnia go do łamania tej zasady. I tu przechodzimy do drugiego pytania…
Do kogo należy szkoła?
Działania różnych samorządów sprawiają wrażenie, jakoby wychodziły z założenia, że szkoły na ich terenie są ich własnością i w związku z tym mogą decydować o czym sobie tylko zamarzą… Otóż nic bardziej błędnego! Szkoła – rozumiana w szerokim sensie – należy do społeczeństwa i to jemu ma służyć. Warto przy tym wspomnieć, że jego byt, trwałość i odtwarzanie oparte są na rodzinach, w których rodzą się i są przygotowywani do życia nowi obywatele.
Dlatego szkoła ma przyczyniać się do tego, aby ten wielowymiarowy proces reprodukcji przebiegał harmonijnie i bezpiecznie. Oznacza to więc tyle, że szkoła nie może wkładać do głów dzieci takich treści i wyrabiać takich postaw, które podważają porządek społeczny, kulturowy i prawny. Analogicznie, taką rolę powinien pełnić też samorząd, który wydaje przecież nie swoje, ale publiczne – czyli wypracowane w ogromnej większości przez rodziców – pieniądze.
I warto by rodzice o tym pamiętali i mieli odwagę zabierać głos i reagować, gdy ktoś staje na stanowisku, że wie lepiej CO JEST DOBRE DLA ICH DZIECI…!
Zdjęcie: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.