Wszystko dobrze sobie poukładać - jak nastolatek przeżywa czas dojrzewania
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
Okres dojrzewania to jedno z największych wyzwań, przed jakimi stają rodzice dorastających dzieci - zmiany fizyczne i psychiczne zachodzą tak szybko i są tak fundamentalne, że trudno za nimi nadążyć.
Kwestie osobnicze, częściowo dziedziczone
Wszyscy jesteśmy różni, a jednocześnie pod pewnymi względami tacy sami. Trudno jednoznacznie określić, dlaczego dla jednych okres dojrzewania nie różni się specjalnie od pozostałych etapów życia, a dla innych bywa niemal koszmarem. Część tych różnic jest wspólna dla ogółu nastolatków, jednak każdy młody człowiek przeżywa ten czas na swój własny sposób.
W pewnym stopniu nierównowagę neurohormonalną można dziedziczyć. Badania naukowe wskazują, że przejmujemy skłonności do depresji czy uzależnień. Jednocześnie ogromną rolę odgrywają aspekty wychowania oraz obserwowanie zachowań rodziców - to, co widzimy w domu, kształtuje nasze przyszłe reakcje i postawy.
Proces dojrzewania nie rozpoczyna się u wszystkich dzieci w tym samym wieku - i to zróżnicowanie jest całkowicie naturalne. Warto jednak zauważyć, że dojrzewać zaczynają coraz młodsze dzieci. Przyczyny tego zjawiska nie są do końca poznane, choć specjaliści wskazują na kilka możliwych czynników. Ludzkość ewoluuje psychologicznie - spada współczynnik analfabetyzmu, rozwija się edukacja, a iloraz inteligencji społeczeństw rośnie z pokolenia na pokolenie. Wielu ekspertów zwraca też uwagę, że zmiany hormonalne mogą wiązać się z dietą - ze względu na ilość sztucznych składników i hormonów obecnych we współczesnym pożywieniu.
Rodzice - mniej winni, niż myślą
Wielu rodziców obwinia się o utratę cierpliwości wobec dzieci, niewłaściwe reakcje czy trudności w procesie wychowawczym. Dorośli często obawiają się, że to, co dzieje się z człowiekiem w czasie dojrzewania, ma decydujący wpływ na całe jego późniejsze życie.
W rzeczywistości jednak wszystkie najważniejsze połączenia nerwowe wykształciły się u dzieci dużo wcześniej. Oznacza to, że ogrom pracy wychowawczej rodzice wykonali już około dziesięciu lat przed nastaniem okresu dojrzewania. To pocieszająca perspektywa dla tych, którzy czują się bezradni wobec nastolatka.
Korzenie problemów tkwią w dzieciństwie
Dla zachowania właściwej proporcji warto przywołać konkretny przykład: czas ekspozycji na ekrany u dzieci do 3. roku życia ma bezpośrednie przełożenie na problemy z uwagą u dzieci wczesnoszkolnych. To właśnie wtedy rodzice powinni szczególnie uważnie dbać o sposób rozwoju dziecka i jego dostęp do nowych technologii - temat ten wielokrotnie poruszaliśmy na łamach Polskiego Forum Rodziców, powołując się na wyniki badań naukowych.
Wybitni specjaliści są zgodni: do 3. roku życia dziecka należy w ogóle unikać ekranów. Każda godzina spędzona przez malucha przed smartfonem zwiększa ryzyko problemów z uwagą oraz rozwoju zespołu nadaktywności psychoruchowej (ADHD). Stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest w tej kwestii jednoznaczne:
- dzieci poniżej 2. roku życia - zero czasu przed ekranem,
- dzieci w wieku od 2 do 4 lat - maksymalnie jedna godzina dziennie.
Od podległości do partnerstwa - ewolucja relacji
Kiedy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, rodzice mogą mieć tylko nadzieję, że wszystko w końcu dobrze się poukłada - przynajmniej w sferze neurobiologicznej. W tym czasie większego znaczenia nabierają procesy psychologiczne, a więc to, w jaki sposób rodzice reagują na zachowania swoich dzieci.
Nastolatki stają się bardziej wyczulone na swoim punkcie - kwestii wyglądu, postępów w nauce, relacji z rówieśnikami i rodzicami. Dochodzą do tego pierwsze młodzieńcze fascynacje i uczucia. Biologiczne dojrzewanie przebiega nieco szybciej u dziewczynek niż u chłopców, co sprawia, że to właśnie córki jako pierwsze stawiają rodziców wobec nowej sytuacji.
Stopniowo zachodzi przejście wzajemnych relacji dziecko–rodzic z modelu dość ścisłego podporządkowania do sytuacji, w której nastolatek staje się po części partnerem rodzica. To naturalna i konieczna ewolucja - choć to, jak przebiega ona w konkretnych rodzinach, to już temat na osobne rozważania.
Tekst powstał na podstawie rozmowy z dr Iloną Kotlewską, neurobiologiem i neuropsychologiem, doktorem nauk biologicznych z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, opublikowanej na portalu zdrowie.pap.pl.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.