Wskaźnik dzietności w Polsce niższy niż w Chinach po latach rygorystycznej „polityki jednego dziecka”
prof. Jakub Isański socjolog Centrum Badania Opinii Społecznej w ub.r. opublikowało raport z badań na temat preferowanych i realizowanych modeli życia rodzinnego, w którym znaleźć można ciekawe…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Jakub Isański
socjolog
Centrum Badania Opinii Społecznej w ub.r. opublikowało raport z badań na temat preferowanych i realizowanych modeli życia rodzinnego, w którym znaleźć można ciekawe informacje na temat współczesnego życia rodzinnego w Polsce.
Z zamieszczonych danych pochodzących z badań wynika, że niemal połowa małżeństw w Polsce nie ma wcale dzieci lub ma jedno, 1/3 ma dwoje dzieci, a 1/5 ma troje lub więcej dzieci. Daje to bardzo niską średnią liczbę dzieci. Wskaźnik dzietności w Polsce jest na poziomie niższym niż w Chinach po wielu latach bardzo rygorystycznej „polityki jednego dziecka".
W tym samym badaniu znaleźć można także informację o tym, ile dzieci Polacy chcieliby mieć - ponad 90% chciałoby mieć dwoje dzieci lub więcej. Niezależnie zatem od przyczyn tak niskiej dzietności, zdecydowana większość Polaków wolałaby mieć dzieci.
Podobnie ciekawe są informacje dotyczące wielkości rodzin, które mieszkają razem: chociaż tylko 22% rodzin w Polsce to duże rodziny wielopokoleniowe żyjące razem, model ten jest preferowany przez dwukrotnie większy odsetek Polaków - 32%. Z kolei życie samotne jako pożądany model życia rodzinnego wskazywane jest jedynie przez 3% Polaków, podczas gdy faktycznie żyje w ten sposób (według danych z tego samego badania) - co dziesiąty Polak.
Co zatem mówią nam te badania o współczesnej sytuacji rodzinnej w Polsce? Po pierwsze, że w powszechnym wyobrażeniu o rodzinie, jest ona związana ze wspólnym zamieszkiwaniem małżonków z dziećmi, nierzadko z trzema pokoleniami pod jednym dachem. To wyobrażenie odbiega jednak od rzeczywistości - mniej Polaków niż chciałoby żyje w taki sposób (jest to częściej spotykanie na wsi niż w mieście). Z kolei życie samotne, chociaż jest coraz bardziej powszechne (zwłaszcza w dużych miastach) jako pożądaną formę życia wskazywane jest zaledwie przez 1/3 ludzi, którzy żyją w taki sposób.
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Milena Gliwa
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.