Czy reforma edukacji zacznie obowiązywać w 2026 roku? Polacy są przeciwni. Poznaj wyniki ankiety o reformie oświaty, która trafiła do Ministerstwa Edukacji Narodowej
Polacy są przeciwni nowej podstawie programowej, która po zawetowaniu przez prezydenta stosownej ustawy wprowadzona zostanie poprzez inne akty prawne jeszcze w 2026 roku. Klęska MEN i Instytutu Badań…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Polacy są przeciwni nowej podstawie programowej, która po zawetowaniu przez prezydenta stosownej ustawy wprowadzona zostanie poprzez inne akty prawne jeszcze w 2026 roku. Klęska MEN i Instytutu Badań Edukacyjnych
MEN pod wodzą Barbary Nowackiej realizuje reformę oświaty nazwaną Reforma26. Kompas Jutra. Pod tym hasłem kryje się wiele szkodliwych dla systemu szkolnictwa zmian, od usuwania narodowych i tożsamościowych treści z języka polskiego i historii aż do przebudowy całej koncepcji nauczania i jego celu już od 1 września 2026, poprzez nowe podstawy kształcenia i nowe podręczniki dla klas 1 i 4. W ramach wdrażania reformy w szkołach już od września 2025 nauczane są nowe przedmioty – edukacja obywatelska i edukacja zdrowotna, która wzbudziła najwięcej kontrowersji, a wielu rodziców i nauczycieli wyprowadziła na ulice w ramach protestów odbywających się w całej Polsce. Przedmiot ten nauczany jest w szkole podstawowej oraz w szkołach ponadpodstawowych - liceach i technikach.
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, zrzeszająca ok. 90 organizacji, informuje i ostrzega przed szkodliwością reformy, a oprócz tego przeprowadziła ankietę internetową pytając badanych o pomysły ministerstwa. Wyniki okazały się miażdżące dla zmian oświatowych, które wdraża resort Barbary Nowackiej.
Obywatelski głos sprzeciwu. Polacy odrzucają założenia reformy Barbary Nowackiej
19 listopada ubiegłego roku ministerstwo ogłosiło konsultacje społeczne planowanych zmian w podstawach programowych poszczególnych przedmiotów. W tym samym czasie KROPS zorganizowała niezależne, otwarte badanie opinii publicznej w formie internetowej ankiety, upublicznionej 22 listopada; w badaniu uwzględniono także ankiety wypełnione w wersji tradycyjnej. W ankiecie KROPS zagłosowało 2057 respondentów; polegała ona na udzieleniu wybranej odpowiedzi (a,b lub c) na osiem pytań dotyczących planowanych zmian w systemie oświaty w okresie od 23 listopada do 14 grudnia. Wyniki ankiety KROPS okazały się miażdżące dla planów ministerstwa: reforma została poddana ostrej krytyce, gdyż ogromna większość badanych nie popiera planowanych zmian w podstawach programowych i tych zmian, które już teraz, w pośpiechu, są wprowadzane w życie w ramach Reformy26. Kompas Jutra. Co Polacy sądzą o reformie edukacji przygotowanej przez IBE i wdrażanej przez MEN? W ankiecie padło pytanie o drastyczne ograniczenie zadawania uczniom prac domowych, które Barbara Nowacka wprowadziła jeszcze w 2024 roku; aż 95% uczestników badania chce zniesienia ograniczenia. Tylko 2% badanych akceptuje te działania, a 3% nie ma zdania na ten temat. Badani byli jeszcze bardziej jednoznaczni w pytaniu o to, kto powinien jako pierwszy określać wartości, które będą podstawą w wychowywaniu dziecka.
Aż 99% ankietowanych nie ma wątpliwości, że powinni to być rodzice, których autonomia w tej kwestii gwarantowana jest w naszej Konstytucji.
Tylko 1% wskazał na szkołę/władze państwowe. To ważny sygnał w kontekście planowanych zmian w systemie edukacji, bowiem Profil absolwenta i absolwentki nowej szkoły, dotyczący przedszkoli, szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych i przygotowany przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE), ukazuje nam człowieka, który jest właściwie sformatowany w kierunku określonych, narzuconych przez szkołę wbrew rodzicom poglądów. Tego jednak nie chcą Polacy, którzy zabrali głos w ankiecie KROPS. Ankieta KROPS była aktywna w czasie trwania ministerialnych konsultacji publicznych planowanej reformy; aż 95% jej uczestników oceniło działania ministerstwa, które dało społeczeństwu zaledwie miesiąc (!) na zapoznanie się z planami i zajęcie wobec nich stanowiska, jako działanie pozorowane, gdyż sama reforma jest już postanowiona. 2% badanych akceptuje działania ministerstwa, a 3% nie ma zdania.
Przy okazji dodać należy, że – co zostało zaznaczone również w treści pytania – analogiczną reformę w Finlandii opracowywano aż 10 lat (!) osiągając tam ogólnonarodowy, ponadpartyjny konsensus.
Uczniowie i absolwenci stracą czy zyskają na reformie?
Uczestnicy badania nie mają wątpliwości. Nie lepiej oceniono plany skasowania kanonu lektur obowiązkowych dla uczniów klas 4-6 i ograniczenie go dla siódmo- i ósmoklasistów. 96% respondentów uważa takie działanie za szkodliwe, grożące zerwaniem więzi z narodem i naszą kulturą. Tylko 2% badanych popiera tą zmianę i tyleż samo ankietowanych nie ma zdania. Kolejna rewolucyjna zmiana w nauczaniu dzieci i młodzieży, mianowicie połączenie biologii, geografii i chemii w przedmiot zwany przyrodą (obowiązujący do kl. 6 włącznie) nie podoba się 94% badanych, którzy obawiają się obniżenia poziomu nauczania. Zaledwie 4% uczestników ankiety uznało ten pomysł za dobry i nowoczesny, a 2% nie zajęło stanowiska. Sprzeciw badanych wzbudza także wprowadzenie tzw. edukacji klimatycznej na większości przedmiotów, nawet na języku polskim. 93% uczestników ankiety uważa to „za fatalną decyzję prowadząca do formatowania postaw i przekonań w duchu ideologii ekologizmu", podczas gdy tylko 4% ocenia to jako pożyteczne i nowatorskie rozwiązanie.
Pozostałe 3% ankietowanych nie ma zdania na ten temat. Uczestnicy badania jednoznacznie ocenili także plany ministerstwa co do uczynienia edukacji zdrowotnej z elementami seksualnymi przedmiotem obowiązkowym: aż 97% ankietowanych jest temu przeciwnych (11% uważa, że przedmiot powinien pozostać fakultatywny, a 86% - że powinien być zlikwidowany, a w jego miejsce powinna wrócić promocja rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny z tematyką zdrowotną obecną na innych lekcjach). Wreszcie równie dużo, bo 97% ankietowanych, domaga się wstrzymania zmian w edukacji i debaty społecznej na ten temat. Tylko 1% popiera plany minister edukacji, 2% pozostaje niezdecydowanych.
Ankieta KROPS pokazuje więc wyraźnie, co Polacy myślą o planach obecnego rządu: zmiany, zarówno te już wprowadzone, jak i te dopiero planowane, budzą wyraźny, zdecydowany sprzeciw obywateli. Wprowadzanie ich mimo to, wbrew woli społeczeństwa, grozi poważnym kryzysem edukacyjnym. Wyniki przeprowadzonej ankiety trafiły do MEN wraz z obszerną opinią ekspertów, którzy ze znawstwem i autentyczną troską o uczniów wypowiedzieli się w niej na temat edukacji zdrowotnej i niesionych przez nią zagrożeń, a także planowanych zmian w nauczaniu języka polskiego, historii oraz zmian koncepcyjnych, które przebudowują cały sens kształcenia i wprowadzają chaos w szkolnictwie. Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły apeluje do Ministerstwa Edukacji Narodowej, by uwzględniło głos obywateli i opinie ekspertów i wstrzymało planowaną reformę systemu oświatowego, której kolejny etap ma ruszyć we wrześniu bieżącego roku, jednocześnie rozpoczynając narodową dyskusję na temat polskiej edukacji.
Materiał powstał na podstawie opinii ekspertów KROPS dotyczącej projektu zmian w edukacji „Reforma26 Kompas Jutra".
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.



Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.