Ferie zimowe 2025 droższe niż rok temu
Do zimowej przerwy od szkoły zostało zaledwie kilka dni. Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło, że ferie 2025 rozpoczną się dla pierwszych województw 20 stycznia, a zakończą 2 marca. Postanowiliśmy sprawdzić jak, gdzie i za ile zamierzają spędzić ten zimowy czas polskie rodziny.
Do zimowej przerwy od szkoły zostało zaledwie kilka dni. Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło, że ferie 2025 rozpoczną się dla pierwszych województw 20 stycznia, a zakończą 2 marca. Czas wolny od nauki warto przeznaczyć na umacnianie więzi między rodzicami a dziećmi. Za granicą, czy na polskich stokach, podczas zwiedzania zakątków naszego kraju, czy Europy, a może we własnym domu? Postanowiliśmy sprawdzić jak, gdzie i za ile zamierzają spędzić ten zimowy czas polskie rodziny.

Dwa tygodnie wolnego od szkoły to szansa, żeby zadbać o relacje rodzice-dzieci. Z badań wynika, że statystyczny polski rodzic rozmawia ze swoim dzieckiem średnio 4,5 minuty dziennie. Zbliżające się ferie to idealny czas, żeby te statystyki trochę poprawić. A można to zrobić niezależnie od tego, czy wyjedziemy na narty, nad ciepłe morze, czy zostaniemy we własnym domu. Liczy się wspólny czas.
Ferie zimowe w roku szkolnym 2024/2025 - harmonogram
Ministerstwo Edukacji Narodowej po raz ostatni podzieliło ferie na cztery tury, za rok będą tylko trzy. Ferie zimowe 2025 rozpoczynają się nieco później niż w latach ubiegłych. Zwykle część uczniów miała wolne już od połowy stycznia. Tym razem termin ferii zimowych dla pierwszej grupy województw to 20 stycznia - 2 lutego. Wtedy ferie rozpoczynają województwa: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie i wielkopolskie. Od 27 stycznia do 9 lutego wolne ma województwo podlaskie i warmińsko-mazurskie, od 3 lutego do 16 lutego: dolnośląskie, mazowieckie, opolskie i zachodniopomorskie. Ostatnia grupa województw: lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie i śląskie rozpoczną zimową przerwę 17 lutego i zakończą 2 marca.
Ferie zimowe, ale aura letnia - coraz więcej osób szuka słońca
Zimowa przerwa od szkoły to dobra pora na podjęcie rozmaitych aktywności. Wiele rodzin planuje ferie ze znacznym wyprzedzeniem. Gdy finanse nie stanowią bariery, do wyboru pozostaje tylko kierunek i charakter wyjazdu. Klienci biur podróży dzielą się na poszukiwaczy śniegu i poszukiwaczy słońca. Tych drugich co roku przybywa. Coraz więcej osób wykorzystuje zimową przerwę do odpoczynku w cieplejszym niż polski klimacie. Choć ceny są średnio o 20% wyższe niż rok temu, biura podróży zauważają wzrost zainteresowania ofertą zimowych wycieczek.
Większość naszych klientów wybiera Egipt z opcją all inclusive. Dla małżeństwa z jednym dzieckiem to koszt koło 9 tys., zł w bardzo dobrym hotelu, rodzina 5-osobowa zapłaci 15 tys. zł za tygodniowy wypoczynek. Zdarzają się oferty last minute do Egiptu za 1 tys. zł. za osobę, ale najczęściej jest to przed feriami.
- dowiedzieliśmy się w biurze turystycznym Kompas Jasło.

Druga grupa klientów ciepłolubnych, także bardzo duża, wybiera kraje basenu Morza Śródziemnego i stawia na zwiedzanie. Popularne są Malta, Cypr, Włochy, Hiszpania, Sycylia - wszędzie tam, gdzie jest cieplej niż w Polsce. Morze, choć już o tej porze roku chłodne, w niektórych miejscach jest cieplejsze niż Bałtyk latem.
Egzotyczne miejsca typu Tajlandia, czy Bali stoją otworem przez tymi, którzy są zdecydowani spędzić w kilkanaście godzin w samolocie w jedną stronę i wydać na osobę od 4 tys. za tygodniowy niskobudżetowy pobyt.
Droższe kwatery, droższe skipassy. Kogo stać na ferie zimowe 2025?
Mimo że pomysł wygrzania się w zagranicznym słońcu może wydawać się kuszący, to wciąż pierwszym skojarzeniem z feriami jest białe szaleństwo - czyli narty, snowboard i wszelkie sporty zimowe. Tu oferta branży turystycznej jest ogromna, ale najkorzystniejsze propozycje trzeba łapać ze sporym wyprzedzeniem.
Ceny noclegów na okres ferii zimowych 2025 w najpopularniejszych miejscowościach w górach są średnio o 16 proc. wyższe niż w roku 2024. Średnia wartość rezerwacji za jedną osobę za dzień dla całego kraju wynosi obecnie 106,35 zł. Natomiast średnia wartość rezerwacji to 1665,25 zł.
Mniejsze niż w ubiegłym roku zainteresowanie wypoczynkiem w polskich górach sprawia, że przedsiębiorcy, którzy żyją z ruchu turystycznego, są pełni obaw. Przeciętna polska rodzina jest w stanie wydać na tygodniowy wyjazd w góry od 3 do 5 tys. zł. Baza noclegowa jest tak bogata, że można znaleźć przyzwoite, czyste pokoje już za kilkadziesiąt zł. od osoby, ale jeśli chodzi o jazdę na nartach - sam skipass na 7 dni w Zakopanem kosztuje od 700 do 1000 zł na osobę, a za wynajem sprzętu narciarskiego trzeba zapłacić około 200-300 zł za komplet na dobę. Zimowa stolica Polski i jej okolice należą do najdroższych miejsc turystycznych, dlatego wiele rodzin z dziećmi decyduje się na wyjazd nie w Tatry, ale w Sudety, czy Beskidy. Tam ceny są nieco niższe. Według danych z platform rezerwacyjnych, ze względu na wysokie ceny coraz popularniejsze stają się 3, 4-dniowe wyjazdy. Liczba takich krótkich rezerwacji w popularnych kurortach wzrosła o 15% w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Alpy - raj dla rodzin z dziećmi. Śnieg i słońce gwarantowane.
Zapaleni narciarze czekają na zimową przerwę cały rok. Gwarancję śniegu i słońca jednocześnie dają Alpy, dlatego najpopularniejsze kierunki dla miłośników sportów zimowych to Austria i Włochy, a także Francja i Szwajcaria. Warunki narciarskie w tych miejscach są nieporównywalne do polskich. Turyści zazwyczaj wracają z Alp bardzo zadowoleni z pobytu i są w stanie oszczędzać cały rok na kolejny zimowy wyjazd. Trzeba się tam bowiem liczyć z kosztami minimum dwukrotnie wyższymi niż w Polsce. Czteroosobowa rodzina zapłaci za nocleg w najprostszych warunkach od 4 tys. zł za tydzień. Doliczając do tego skipassy – średnio 1500–2000 zł na osobę za tydzień, wyżywienie i transport– tygodniowy wyjazd do Alp dla rodziny 2+2 może wynieść od 15 tys. zł wzwyż. To cena za brak kolejek na stokach, liczne, idealnie przygotowane trasy narciarskie i niezapomniane widoki.
Gdy termin ferii zimowych koliduje z pracą rodziców? Obozy i zimowiska
A co z uczniami, którzy nie mają możliwości rodzinnego wyjazdu? Albo, jak niektóre nastolatki, wolą wyjechać z rówieśnikami?
Harcerze wyruszają w ferie na zimowiska, których ceny zaczynają się już od 500 zł za 5-dniowy wyjazd. W całej Polsce organizowane są też komercyjne obozy, których tematyka obejmuje nie tylko sporty zimowe - biura podróży prześcigają się w ofercie atrakcji, począwszy od wyjazdów dla fanów lego, gier planszowych RPG, przez kursy kulinarne i fotografii, na modzie i sztukach pięknych skończywszy.
Oferujemy zimowe obozy już dla dzieci od 8 roku życia. Nie tylko w narciarskie regiony Polski i Europy, ale też na Pojezierze Olsztyńskie, do Drawskiego Parku Krajobrazowego, czy w rejon Wielkich Jezior Mazurskich
- wylicza pracownik popularnego wśród rodziców biura podróży Chris.
Ceny za tygodniowy wyjazd zaczynają się od 2,6 tys. zł. za dziecko.
Dzieci, które zostają na ferie w domu, mogą skorzystać z płatnych lub bezpłatnych półkolonii, podczas gdy rodzice są w pracy. Samorządy organizują tzw, zimę w mieście, udostępniając za darmo dla swoich młodych mieszkańców baseny, czy ośrodki sportowe. Trzeba się tylko odpowiednio wcześnie zapisać, bo miejsca znikają bardzo szybko.

Rodzicu - wrzuć na luz i też zrób sobie ferie
A jeśli ani wyjazdy, ani półkolonie z różnych względów nie wchodzą w grę? Dwa tygodnie przerwy od szkoły i spędzenie tego czasu przez dzieci w domu, to nie lada wyzwanie także dla rodziców.
- Mamo, tato, radzę Wam wrzucić na luz i też sobie zrobić ferie. Mieliśmy takie lata, kiedy nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. Wtedy wymyślaliśmy sobie z dzieciakami różne rzeczy w domu. Jednego roku stworzyliśmy nowy język, powtarzaliśmy pierwszą sylabę i wyszły fafajne feferie. Do dziś dzieci to pamiętają i ja też.
- wspomina Iza Antosiewicz, trenerka mocnych stron, autorka książki dla rodziców "Nakarm, naucz i puść wolno".
Nawet jeśli przez całe ferie rodzice pracują, można się odprężyć wieczorami. Liczy się nastawienie i chęć odpoczynku.
Jesteśmy zbyt poważni. Polecam w czasie ferii poluzować: z jedzeniem, ze sprzątaniem. Zamiast tego zrobić sobie piżamowy dzień w weekend, powygłupiać się na śniegu. I pozwolić dzieciom się nudzić. Współcześni rodzice chcą stale zapewniać dzieciom rozrywkę, a nuda jest bardzo twórcza.
- dodaje Iza Antosiewicz.
Żeby nuda rzeczywiście była kreatywna i nie skończyła się przed ekranem smartfona polecamy zadbać o cyfrowy detoks. Może jakaś kontrolowana awaria Wi-Fi? Według naukowców już 6 dni przerwy od elektroniki pozwala mózgowi się zregenerować.
Dobrego wypoczynku!


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.