dr Paulina Michalska

Obrzucili wam drzwi jajami? Nam w tamtym roku. Niby takie „spokojne święto", które przecież „niczego złego nie promuje", „chodzi w nim tylko o zabawę", a jednak wyzwala w dzieciach najgorsze instynkty? A może to rodzice, którzy chodzili z dziećmi rzucili tymi jajami? Nieważne.

870 Dzialaj z nami

Duch nadmuchany

Kurczę. Czy ktoś mnie w ogóle pytał, czy chcę „świętować" jakiś „helołin"? A może ja nie chcę? Może nie chcę patrzeć na dekoracje z ogromnych duchów i pajęczyn na drzewach moich sąsiadów? Serio! Wystawili ogromnego, nadmuchiwanego ducha, takiego jak bałwany zimą, na gałęziach drzew zawiesili imitację pajęczyn, wokół poukładali powycinane dynie. Wszystko okraszone odpowiednim oświetleniem. Jest „lansik" we wsi! Jeszcze nikt dotąd nie wpadł na taki pomysł. Obawiam się, co za rok wymyślą.

870 fantasy 2847724 1280

Przymus zabawy

A te natrętne dzieciaki, które dzwonią do upadłego, żebyś im otworzył i poczęstował cukierkami!? To jest istna zmora. Czy ja chodzę szóstego grudnia i pukam do drzwi, by mi ktoś podarował Mikołaja z czekolady? Albo w Wielkanoc z koszyczkiem po słodkie jajka? No, nie chodzę! A czy z powodu braku słodyczy rzucam jajami w drzwi? Nie rzucam. Tego też oczekuję od innych. Tak trudno to zrozumieć? Skoro nie otwieram, to znaczy, że nie chcę i już. Ale tego już niektórzy nie rozumieją. Oni się bawią, my też musimy. No to patrzcie!

Mój kolega kiedyś próbował im tłumaczyć, że nie obchodzi takiego „święta", że nie da im cukierków, żeby do niego nie przychodzili więcej. I co? Nie poskutkowało. Auto obrzucone jajami, jaja na schodach… Nie miał wyjścia. „Załatwił" ich ich własną bronią. Nie chcieli po dobroci – znalazł wyjście.

870 jack o lanterns 5674148 1280

Cukierki odstraszające

W końcu „cukierek albo psikus", czy jakoś tak to idzie. No, to on wybrał psikusa. Kilka lat temu, po akcji „jaja na samochodzie" wpadł na genialny pomysł, jak pozbyć się dzieciaków poprzebieranych za straszydła, żeby już ich nie kusiło, by zadzwonić i prosić o cukierki. Pojechał do marketu, w którym można kupić różności na wagę. Takie wiecie – bakalie, mrożonki, cukierki i… kostki rosołowe. Te kostki pakowane są jak kiedyś „Irysy". Pamiętacie takie cukierki? Ja pamiętam.

No więc Bartek kupił kilka kilogramów takich kostek rosołowych i rozdaje „helołinowym" dzieciom jako słodkości. Przez cały rok zbiera też opakowania (czy po naszemu „złotka") po Rafaello. Po co? Zawija w nie brukselki. Otwiera drzwi na oścież i zaprasza po słodkości. Działa. W całej okolicy już wszystkie dzieciaki się zwiedziały, że do tego „świra" się nie puka i nie rzuca jajami. Cel został osiągnięty! Ma teraz spokój. Jest jeszcze wersja „na bogato". Brukselki najpierw gotujesz a później zanurzasz w czekoladzie. Ale to trochę więcej roboty.

870 pexels daisy anderson 5584278

Rodzinny wieczór zamiast przebieranek

Kusiło mnie, oj kusiło, żeby tak zrobić w tym roku. Wyjechałam jednak tego wieczora, więc nie „inwestowałam" w „cukierki". Ale kiedy będę zmuszona – zrobię to! Mam nadzieję, że na swojej mapie miejsc, które trzeba omijać podczas „helołin" dzieciaki w naszej wsi zaznaczą sobie nasz dom wielką czarną kropką. Kusi mnie jeszcze zrobienie wielkiego napisu nad drzwiami wejściowymi. Odpowiednio motywującego i dającego do myślenia. Może za rok? Mam czas, by to przemyśleć.

870 pexels askar abayev 5638835

Kochani. Jest tyle świetnych świąt i polskich tradycji, które warto by dzieciakom przekazać. Serio, potrzebujemy tego szkaradztwa? Tylko po to, by zebrać trochę słodyczy? A może w ten wieczór, zamiast przebierać dzieciaki za chodzące trupy, wiedźmy i duchy, zróbmy sobie gorące kakao z piankami, otwórzmy pudełko czekoladek, upieczmy ciasteczka i zagrajmy w jakąś grę lub zwyczajnie obejrzyjmy jakiś fajny film rodzinnie? Opowiedzmy dzieciakom historie ze swojego dzieciństwa, powspominajmy naszych dziadków, obejrzyjmy wspólnie albumy ze zdjęciami… Bądźmy razem.

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

870 Dzialaj z nami

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.