ArMAMAgedon – czyli walka sił zła i dobra
dr Paulina Michalska Jak tam pierwsze tygodnie w szkole? Chorzy już byliście? Kaszel, katar? „Gile”? Ja już byłam, więc myślę, że w tym sezonie mam to z głowy. Dzieciaki, póki co, dają radę na…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Paulina Michalska
Jak tam pierwsze tygodnie w szkole? Chorzy już byliście? Kaszel, katar? „Gile"? Ja już byłam, więc myślę, że w tym sezonie mam to z głowy. Dzieciaki, póki co, dają radę na witaminie C i D3.
Dary jesieni o świcie
Rozpieszczała nas ta pogoda, więc pewnie dopiero zaczną się jesienne klimaty. A póki co, pewnie też macie za sobą pierwsze wywiadówki, niekończące się zamówienia internetowe podręczników, ćwiczeń etc. Też tak mam. Jeszcze w tym tygodniu odbierałam, mam nadzieję, ostatnią paczkę z ćwiczeniami.
Jeśli jednak myślisz, że masz już wszystko do szkoły ogarnięte, to z pomocą przyjdzie na pewno pani wychowawczyni i za chwilę będziesz biegać po okolicy razem z dzieckiem i będziesz szukał darów jesieni. Kasztanów, żołędzi, dyń, listków…
I pewnie będzie to wieczorem, gdy już myślisz o relaksie na kanapie. Te cichutkie kroki i jeszcze cichsze słowa: Bo pani „fychofafczyni" na jutro kazała przynieść kasztany i dynie. Po nocy przecież nie będziesz zbierać. Gdzie? W promieniu kilku kilometrów na bank nie ma już żadnych kasztanów, dynie dawno ze sklepu wymiecione.
Co tu robić? Nic to. Wstaniecie o piątej, pojedziecie do lasu za miastem i nazbieracie. Będzie dobrze. Sklepy otwierają o szóstej, więc może rano będą jakieś dynie ze świeżej dostawy. Spoko. Dacie radę.

Uważajcie, co mówicie!
Żeby tylko nikt się do jutra nie pochorował! Ale to może by było jakieś wyjście? Nie! Stop! Nie życz sobie jeszcze tego! Raz mi się zamarzyło i powiedziałam na głos, że chciałabym tak sobie poleżeć w łóżku, żeby mi rodzina jedzenie do łóżka przynosiła… I co? Dwa dni później leżałam z wypadniętym dyskiem i czekałam na operację. Do dziś od tego nieruszania się nie mogę się pozbyć tych wszystkich nadprogramowych kilogramów. Także uważajcie, co mówicie!
Ale! Kiedy już wstaniecie o tej piątej, znajdziecie kilka kasztanów, a sąsiad właśnie wystawił dynie na sprzedaż przed domem, ogarniecie zawożenie, odbiory, zbiórki harcerskie, rajdy rowerowe klasowe i integracyjne, osiemnasty dzień tematyczny w szkole (dzień psa, dzień empatii, dzień kropki… Kto to wymyśla?), „pierdyliard" ognisk i innych jesiennych jarmarków, to na bank przyjdzie taki dzień jak u mnie wczoraj.

Mroczna strona mocy
Choć rozmowa była super i humor miałam, jak rzadko ostatnio, to jednak to mi coś pokazało. Tę moją „mroczną" stronę mocy.
A zaczęło się tak niewinnie.
Pisałam już nie raz, że jedne z najlepszych rozmów z moimi dziećmi prowadzę w aucie, w drodze do szkoły, lub w drodze ze szkoły. Mamy tego czasu ostatnio naprawdę sporo. Rozkopane drogi dojazdowe z mijankami, więc stoimy sobie czasem w korku kilka minut dłużej.
Dziś „rozkminialiśmy" trudne słowa.
- Mamo? A co to jest ten cały Armagedon?
- A chcesz długo, czy krótko?
- Może być długo. Mamy czas. (jechaliśmy akurat „skrótem" przez pola, żeby objechać zamkniętą ulicę. Objazd jest, i owszem, ale kilka kilometrów trzeba nadłożyć. A co ja przez pole się boję jeździć?)
- Dobrze. W Apokalipsie Święty Jan pisał, że tak nazywa się miejsce, w którym dojdzie do ostatecznej bitwy między dobrem a złem. A dzisiaj ludzie używają takiego określenia na coś strasznego, przerażającego, masakrycznego.
- Jak na przykład?
- No wiesz… Na przykład karambol na autostradzie. Dziennikarze opisują czasem: to był istny Armagedon! Co tam się działo!

Armagedon w wykonaniu mamy
- A! To ja dziś przeżyłem taki Armagedon a raczej ArMAMAgedon! Jak mi wparowałaś do pokoju i kazałaś robić porządek w szafie, bo nie mogłem znaleźć koszulki od mundurka! Hej Mamo? A może takie wparowanie do pokoju i wydawanie rozkazów moglibyśmy nazwać ArMAMAgedon? Rozumiesz? Taki Armagedon ale w wykonaniu mamy? Co ty na to?
No co miałam powiedzieć? Zgodziłam się. Zastanawiam się tylko, czy ja jestem tymi siłami zła czy dobra? Mam czasem takie akcje ze sprzątaniem. Szczególnie, gdy w koszach na pranie jest pusto, na suszarkach niczego już nie ma, a oni mi mówią, że nie mają w czym iść do szkoły. Że nie mogą znaleźć mundurka!
No i otwieram kolejno poszczególne szuflady w komodzie i co widzę? Skarpety z koszulkami, gacie ze spodniami! Ale żeby poukładane?! Nie! Złożone tzw. techniką rolowania i upchnięte tam, gdzie akurat było miejsce! To jak mam to wytrzymać? Robię im wtedy tzw. pilota (kto się wychowywał w latach osiemdziesiątych, ten pewnie zna to określenie) czyli wszystko ląduje na środku pokoju i nie mogą wyjść, dopóki nie poskładają i nie poukładają wszystkiego z powrotem na swoich miejscach. A że robię to na tyle głośno, że dzieci sąsiadów zaczynają sprzątać u siebie, to już tylko wartość dodana i sąsiedzi powinni mi być za to wdzięczni.
Tak to od wczoraj moje pojawienie się w pokojach dzieci nosi niechlubną nazwę ArMAMAgedon.

Grać po jasnej stronie mocy
No tak. Cieszyć się trzeba, że takie inteligentne dzieciaki mam. I słowotwórstwo im niestraszne. No, duma mnie rozpiera. Tylko muszę się bardziej postarać, żeby jednak w tej drużynie po jasnej stronie mocy grać.
Wypocznijcie nieco w ten weekend. Kasztanów nazbierajcie ze spokojem, bo na bank po niedzieli też się do czegoś przydadzą. I dynie kupcie koniecznie. Nigdy nie wiadomo, skąd nadejdzie atak! Oby tylko nie przerodził się w ArMAMAgedon!
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.