Mieszkaliśmy kiedyś w dużym mieście. Takim z teatrami, kinami, basenami i wszystkim tym, co ma się na myśli, gdy ktoś mówi „duże miasto". Kiedy wyprowadzaliśmy się na wieś, niektórzy mówili nam: „A co z kulturą? Wszędzie daleko? Tutaj macie na wyciągnięcie ręki kina, teatry…". Chcieli nas jednym słowem zniechęcić do tego, żebyśmy mogli wstawać rano i wsłuchiwać się w śpiew ptaków a nie w szum porannych korków ulicznych. Nie udało im się.

Wiejski zapachy kultury

Wynieśliśmy się za miasto, na taką prawdziwą wioskę – czuć tu obornikiem (och…, dziś ponadprzeciętnie), rolnicy jeżdżą traktorami, uprawiają rzepak i kukurydzę, świnie kwiczą, a krowy muczą. Zdarza się i mnie pójść w kaloszach do sklepu w czasie deszczu.

Wielkie miasto zostało gdzieś tam, a mi się wydaje, że z kulturą mamy teraz częściej do czynienia, niż gdy mieszkaliśmy kilka przystanków tramwajowych od tego wszystkiego. Naprawdę. Jakoś tak, gdy ma się pod ręką wszystkie te dobroci, nie chce Ci się ruszać z domu. Ja przynajmniej tak miałam.

Czy kilkulatek przetrwa spektakl?

Odkąd zamieszkaliśmy na wsi byliśmy już na tylu koncertach, występach kabaretowych, w kinie i w teatrze, że sama nie wierzę. To niesamowita okazja, by wyjść dokądś z mężem na randkę albo na wspólne wyjście całą rodziną. Robi się z tego prawdziwe wydarzenie.

870 KADR people 6970273 1280

Piszę to pod wpływem moich ostatnich doświadczeń z wyjścia do teatru z dziećmi. Spektakl nie był z tych „dziecięcych". Normalne przedstawienie, które jednak opowiadało historię człowieka, który zmienił losy Polski. Trochę bałam się, że najmłodsi nie dadzą rady. Sto siedemdziesiąt minut z przerwą? Proszę? Sześciolatek? Nie damy rady. W głowie gonitwa myśli. Bo wiadomo – znudzony kilkulatek potrafi narobić wstydu. Bałam się, ale poszłam. Bez męża, niestety, bo wyjechał ze starszym synem na wyjazd ojców i synów.

Batonik mniejszym złem

O dziwo! Byliśmy na miejscu przed czasem. To pierwszy sukces, który był dla mnie jak światełko w tunelu, że jednak dadzą radę. Znalazłam miejsce parkingowe! To był jeszcze większy cud. Nikt się nie oblał piciem, było mnóstwo czasu, żeby pójść do toalety przed spektaklem. W duchu dziękowałam pani w kasie, że dała nam miejsca na końcu rzędu – w razie awarii można wyjść z delikwentem i nikomu nie przeszkadzać. Jeszcze w szatni dali nam takie wysokie poduchy do siedzenia dla maluchów.

870 KADR pexels cottonbro 4720414

No, mówię wam – bajka. Tylko po piętnastu minutach dzieciaki zgłodniały, więc po kryjomu, nachylając się najniżej jak się da, wyciągnęłam po batoniku dla każdego i dałam im „po gryzie". Takie trochę mniejsze zło – lepiej dać im kawałek batona, niż żeby przeszkadzali ciągłym jękiem, że „głoooodny jestem". Ale proszę, nie mówcie nikomu, że Michalska daje dzieciom batoniki podczas trwania spektaklu w teatrze, bo nas więcej nie wpuszczą.

Taki dzień, to jest dzień!

Najmłodsi dali radę wysiedzieć do końca spektaklu. Drugi akt oglądali już z otwartymi ustami. A ja z otwartymi ustami patrzyłam na nich – jak przeżywają każdą piosenkę, każdy taniec, każdą scenę. Serio! Nie koloryzuję. Wyszli w podskokach, śpiewając na głos piosenkę – główny motyw spektaklu. Później poszliśmy na obiad, bo jednak batonik to za mało, no i obowiązkowo lody. Taki dzień, to jest dzień. Mówię Wam – dajcie sobie szansę, zabierajcie dzieci do teatru, kina, do restauracji. I to jak najczęściej. Niech tam sobie dom będzie nieposprzątany. My tak zrobiliśmy i nie żałujemy.

870 KADR pexels daisy anderson 5581149

Myślę, że wspomnienia, jakie dzieci będą miały z takich wydarzeń zostaną w nich na długo, bo przecież nie to, czy podłogi były wtedy umyte, czy nie.

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.