Dialogi na cztery nogi – czyli rozmowy w „domowym gimbusie”
dr Paulina Michalska Wprawdzie nie jeżdżę z dziećmi autobusem do szkoły, ale mam wrażenie, że moje auto od września do czerwca mogłabym przemalowywać na żółto i wstawiać na dach wielki napis…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Wprawdzie nie jeżdżę z dziećmi autobusem do szkoły, ale mam wrażenie, że moje auto od września do czerwca mogłabym przemalowywać na żółto i wstawiać na dach wielki napis „gimbus". A może nie gimbus, bo już nie ma gimnazjów? Jakoś bym tam go już nazwała. Ogłosiłabym konkurs i wy byście mi na pewno pomogli. Wierzę w waszą kreatywność.
„Książęta" i „chłopstwo" w autobusie
Starszaki to wiadomo – jeżdżą sami autobusem do szkoły, później się przesiadają na tramwaj, choć są i takie dzieciaki we wsi, że (cytuję) „śmierdzi im w autobusie" i mamusie wożą je codziennie do metropolii, choć mają już po siedemnaście lat. Cóż…
U nas w domu, z tego, co wiem, żadne „książęta" nie mieszkają, a jeśli nawet by i jakieś mieszkały, to musiałyby razem z „chłopstwem" jeździć komunikacją. Wyjątek stanowiłyby sytuacje kryzysowe, jak w ubiegłym roku złamana noga i „breja" (błoto) na chodnikach. Wiadomo, jakby gips po jednym dniu wyglądał. Ale, ale. Miało być o rozmowach w „domowym autobusie".

Gdzie są krowy?
Znacie to na pewno z autopsji. Rano dzieciaki opowiadają, co im się śniło, albo „rozkminiają" jakieś egzystencjalne problemy. Ja próbuję ogarnąć, jaki jest dzień, czy wszystko wzięte i ogólnie godzę się na rzeczywistość, gdy z nienacka pada:
E.: - O! Już prawie ósma, a krów jeszcze nie ma na pastwisku.
Ja: - Może gospodarz je jeszcze karmi, doi albo sprząta im oborę?
E.: - Jak sprząta, to chyba łatwiej by mu było, jakby były na pastwisku? I czemu miałby je karmić, jak one na pastwisko później i tak idą. Mamo, ty się w ogóle znasz na farmerach?

Widać to, że mieszkamy na wsi wcale nie czyni mnie jeszcze ekspertką. Wakacje na wsi za czasów mego dzieciństwa też nic nie znaczą.
Wyostrzenie dziecięcego dowcipu
Codziennie też przejeżdżamy obok kościoła, w którym w niedzielę był odpust. My sobie wprawdzie odpuściliśmy i pojechaliśmy do babci ale nasza córka bardzo chciała pójść z koleżankami. Nie ukrywała wcale, że bardzo ją interesują późniejsze zakupy na straganach. Ostatnio zabrała się z nami naszym „żółtym" autobusem, bo miała na drugą lekcję dopiero. I obok kościoła zapytałam ją, co tam ciekawego było na straganach na odpuście, bo jakoś wcześniej zapomniałam zapytać. Ona na to:
- Jakoś szału nie było. Jakieś chińskie zabaweczki, „pierduletki" i - wiadomo - pierniki. Niczego nie kupiłam.
Na co syn:
- A czego się spodziewałaś? Że Gucci wystawi stragan?

Kiedy oni tak swój dowcip wyostrzyli? Nie wiem.
Opowieści dziwnej treści
W drodze powrotnej w naszym autobusie dominują zgoła inne rozmowy. Zazwyczaj są tak zmęczeni, że nie mają siły na filozoficzno-egzystencjalne dywagacje. Najczęściej pada:
- Mamo? Masz coś do picia? A możemy lody w domu? A jak zrobię wszystkie dyżury, to będziemy mogli obejrzeć jakąś bajkę?
Zanim zdążę odpowiedzieć na wszystkie pytania, już pojawiają się „opowieści dziwnej treści".
- A wiesz mamo, że na klubie wędrownika wcale nie wędrujemy? Poszliśmy dziś na plac zabaw. To ja nie chcę takiego klubu. Wypiszesz mnie? Dasz to panu na piśmie? Bo pan powiedział, że wszyscy mają chodzić, a jak któryś nie chce, to mama ma go wypisać i musi wracać wcześniej do domu. Ale z piłki mnie przypadkiem nie wypisuj!
- A Stanisław powiedział, że już się goli! (Dla wyjaśnienia - ma 9 lat) On się goli, ja się pytam? Przecież mu nawet jeszcze koper nie urósł! (Koper to ten pierwszy zarost, jakby ktoś nie wiedział ) Ściemnia jak zwykle!

- Znaleźliśmy dziś na boisku pająka jadowitego, wiesz mamo? (Szybki research w głowie, czy w Polsce mamy jakieś jadowite pająki)
- I co z nim zrobiłyście?
- Nazbierałyśmy mu pasikoników do jedzenia.
Proszę! Jednak ta opiekuńczość jest wpisana w serce każdej dziewczynki.
A jak wasze „dialogi na cztery nogi"?
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.