„Grupa wsparcia”, czyli katalog małżeńskich korzyści
dr Paulina Michalska Właśnie jestem świeżo po spotkaniu naszej „grupy wsparcia”. Nie jest to żadna grupa terapeutyczna (choć jakby tak nam się przyjrzeć, to na pewno jesteśmy dla siebie pewnego…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Paulina Michalska
Właśnie jestem świeżo po spotkaniu naszej „grupy wsparcia". Nie jest to żadna grupa terapeutyczna (choć jakby tak nam się przyjrzeć, to na pewno jesteśmy dla siebie pewnego rodzaju terapeutkami), ale po prostu grupa koleżanek, przyjaciółek, które spotykają się raz na jakiś czas w restauracji, by zjeść coś, czego same nie musiałyśmy przygotować a przy okazji pogadać, wesprzeć jedna drugą dobrym słowem, no i powymieniać się doświadczeniami.
Rozmowy na parkingu
Niestety nie możemy jeszcze znaleźć lokalu, który w tygodniu byłby czynny do ostatniego klienta więc nasza „terapia" przenosi się zazwyczaj na parking. Tak też było i wczoraj. Choć restaurację zamykano o 21:00, to w domu byłam około północy. Jedzenie pyszne, lemoniada wyśmienita, ale czasu na rozmowę zdecydowanie za mało a tematów za dużo. Albo może to my spotykamy się zbyt rzadko? Pewnie wszystko na raz.

Spotkania dające korzyści
Nasi mężowie na szczęście wiedzą, że gdy w kalendarzu mamy wpisane wielkimi czerwonymi literami „grupa wsparcia", to nie ma co liczyć na pomoc przy kładzeniu dzieci spać, tylko grzecznie położyć się do łóżka najlepiej zaraz po nich a wcześniej przypomnieć żonie o wzięciu kluczy od domu.
Takie wyjścia to same korzyści. Dla obojga małżonków. Żona wygadana (może nie za wszystkie czasy, bo się nie da), zrelaksowana, odprężona, pocieszona historiami innych matek, że u nich takie same trudności wychowawcze, a mąż dzięki dobremu humorowi żony też może liczyć na lepszą atmosferę w domu. Jak to mawiają Amerykanie? Win – win!
Pomysły mężów i żon

Tak się składa, że mężowie kobiet z naszej „grupy wsparcia" znają się a co najważniejsze – lubią. Wpadłyśmy na genialny wręcz pomysł, by połączyć siły i zorganizować wyjazd małżeński dla nas wszystkich. Ba! Nawet nie tylko my – żony wpadłyśmy na ten pomysł.
Dziś mój mąż opowiadał mi, że na wyjeździe ojców i synów rozmawiał z mężem tej jednej z moich koleżanek i stwierdzili, że gdybyśmy kiedyś organizowali jakąś randkę małżeńską wyjazdową, to może zorganizowalibyśmy ją razem? Czyż to nie jest jedność małżeńska? Nawet myślimy podobnie! Później oczywiście trudno nam będzie ustalić, kto wpadł na tak genialny pomysł – my czy nasi mężowie, ale to nieważne! Ważne, żeby doprowadzić ten pomysł do końca.
Wspólny wyjazd napisze nowy rozdział

Stojąc tak na parkingu pod restauracją, snułyśmy już plany, dokąd byśmy mogli wszyscy razem wyjechać i przede wszystkim, kiedy i doszłyśmy do wniosku, że nieważne czy to będzie blisko, czy trzeba tam będzie polecieć samolotem, czy to będzie zima, czy wiosna a może jesień? Ważne, żeby pojechać, pobyć ze sobą i pobyć z innymi, odprężyć się i wrócić naładowanymi dobrą energią.
Bez tego nie dalibyśmy rady! Te weekendy małżeńskie, na które jeździmy sami już są dla nas ogromnym zastrzykiem energii. Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie moglibyśmy dokądś wyjechać bez dzieci. Przed nami nowy rozdział – wyjazd w kilka małżeństw. Na pewno opowiem Wam, jak było, gdy wrócimy.

Snujcie plany, zakładajcie swoje „grupy wsparcia", wyjeżdżajcie dokądś razem, spędzajcie czas tylko we dwoje, odpoczywajcie, organizujcie randki… Wszystko to sprawi, że wasze małżeństwa będą jeszcze lepsze. Gwarantuję Wam to. A dzieci? Czy coś im się stanie, gdy zjedzą trochę więcej cukru niż zwykle i obejrzą więcej kreskówek niż zwykle u jakieś cioci, czy babci? Na pewno nie. Szukajcie możliwości, zbierajcie pieniądze i w drogę!
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.