Lepsza wersja siebie, czyli noworoczne postanowienia Matki Polki
dr Paulina Michalska Przyznajcie się…. Na pewno tak jak ja uwielbiacie koniec roku i początek nowego. Nowe rozdanie, nowe wyzwania, czas podsumowań i rozliczeń. Nie jestem księgową ale gdybym nią…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Przyznajcie się…. Na pewno tak jak ja uwielbiacie koniec roku i początek nowego. Nowe rozdanie, nowe wyzwania, czas podsumowań i rozliczeń. Nie jestem księgową ale gdybym nią była, to pewnie bym nie napisała tego wszystkiego… Jeśli jesteś mamą a do tego księgową – chylę czoła. I to nie jest sarkazm. Szczerze z serca: Jesteś WIELKA.

Czy wszystko ci się w sobie podoba?
Jeśli o mnie chodzi, to, oczywiście, pisząc rozliczenia nie miałam na myśli tabelek z wydatkami i przychodami. Raczej to, co mi w życiu wyszło, co przeżyłam, czego się nauczyłam, co chciałabym poprawić w nowym roku.
Wiem… Brzmi jak jakiś mentoring czy inna forma motywowania. Ale spójrzcie na siebie! OK, też teraz siedzę w dresie. Chodzi mi o szersze spojrzenie, w głąb siebie.
Wszystko ci się w sobie podoba? Nawet ten brak motywacji, żeby coś w sobie zmienić? Serio?
Długa lista lepszej mnie
Ja w tym roku postanowiłam zostać lepszą wersją siebie niż byłam w zeszłym roku. Konkrety? Proszę bardzo!
- Nadrobić zaległości typu: odesłać zepsuty sprzęt producentowi – rozleciał się przy pierwszym użyciu i leży w kartonie. Może oddadzą mi kasę.
- Nie generować nowych zaległości. Dotyczy też dzienników elektronicznych moich dzieci – Nienawidzę tegooooo!!!!!! Będę do nich zaglądać w piątek jako umartwienie!
- Więcej rozmawiać z dzieciakami, zaplanować więcej czasu na tzw. „wyjścia", czyli czas sam na sam z danym dzieckiem.

- Nie dać się wkręcać w kolejne akcje last minute w szkołach moich dzieci. „Pani Paulino…. Bo już za tydzień jest ten nasz kiermasz i nie za bardzo jest zainteresowanie. Mamy nie przygotowały jeszcze nic na sprzedaż. Może przyszłaby pani do szkoły i zrobiła jakieś warsztaty z szycia, żeby dziewczynki coś na ten kiermasz przygotowały?" Kiedyś nie oparłabym się takiej prośbie, ale dziś mówię NIE! Będę takie rzeczy planować co najmniej miesiąc wcześniej.
- Nie będę pracowała po południu. Chyba, że naprawdę będzie jakaś awaria. Muszę ogarnąć się z całą pracą na dany dzień do godz. 15.00.
- Będę się ubierała w ciuchy „do pracy" nawet, jak będę pracowała w domu, a nie w biurze. To już nawet zbadali specjaliści i wykazali, że praca wtedy jest bardziej efektywna! Mówię Wam - działa. Sprawdziłam. Będę stosować!
- Postaram się bardziej słuchać moich dzieci. To postanowienie podjęłam po warsztatach Tomasza Zielińskiego. Dzięki ci za to, Marcin. Ale tak naprawdę słuchać, wsłuchiwać się, wychodzić im naprzeciw.
- Pamiętać o wszystkich ważnych datach! To jest zgroza. Wszystkie urodziny, imieniny naszych najbliższych, ale też chrześniaków, chrzestnych naszych dzieci etc. Zakupiłam w tym celu specjalny kalendarz z datami, ale bez dni tygodnia. Wpiszę wszystko i już nie zapomnę. Ufam.

- Zadbam o swoje zdrowie i wygląd. Czytaj: zrobię „przegląd" zdrowotny – w końcu po 40-tce trzeba. I pójdę do prawdziwego fryzjera oraz schudnę. Wiem… Pisałam o tych chudnięciu już w zeszłym roku, ale w tym „nowa ja", mam nadzieję, ujrzy światło dzienne.
- Zaplanuję randki wyjazdowe z mężem już na cały rok. Najwyżej będą modyfikacje tydzień w tę lub tamtą stronę. Trudno. Bez zaplanowania, jak znam życie, nic nam z tego nie wyjdzie.
- Zrobię przegląd domu pod kątem wyrzucenia, sprzedania, wydania rzeczy, które zalegają i nikt ich tak naprawdę nie potrzebuje. Mamy milion koców, pledów etc. Czas się tym z kimś podzielić.
To nie rok ma być lepszy, lecz my!
No, no… Całkiem niezła lista z tego wyszła, nie sądzicie? Ambitnie. Obym dała radę! Ale nie o długość listy tutaj chodzi. W tym roku dotarło do mnie to, co chyba powtarzało się przed Sylwestrem na każdej platformie społecznej: To nie rok ma być dobry (lepszy), lecz ty.

Zatem - ołówki w dłoń, kartka, notes, kalendarz, czy co tam macie i do dzieła! To ty masz się stać lepszą mamą, żoną, koleżanką, przyjaciółką, księgową, lekarką, pielęgniarką czy inną „kurą domową". Masz być lepszą wersją siebie w tym roku. Taką, która przede wszystkim będzie się podobała samej sobie, nie innym. Jeśli nie masz siły schudnąć – polub siebie w takim rozmiarze, w jakim jesteś! Jeśli jedyną rzeczą, która realnie może się udać w tym roku to mniej się wściekać na dzieciaki – SUPER!! Nie jesteśmy cyborgami. Krok po kroku dasz radę zmienić to, co najbardziej cię „uwiera" w sobie. Wierzę w ciebie! Uda się!
Autorka z wykształcenia jest kulturoznawcą i fizykiem medycznym. Pracuje z małżeństwami, które pragną mieć dzieci jako instruktor Creighton Model System - głównego narzędzia NaPROTechnology®. Jest mamą pięciorga dzieci i pasjonatką podróżowania.
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.