Matka Polka - jak wystrzałowo spędzić Sylwestra?
Wiadomo, że wszystkim rodzicom marzy się impreza w Sylwestra bez dzieci. A dzieci (przynajmniej te starsze) chcą ten wieczór spędzić bez rodziców. Można to chyba jakoś zgrać, by spędzić Sylwestra…
Wiadomo, że wszystkim rodzicom marzy się impreza w Sylwestra bez dzieci. A dzieci (przynajmniej te starsze) chcą ten wieczór spędzić bez rodziców. Można to chyba jakoś zgrać, by spędzić Sylwestra tak, jak wszyscy chcą?

Czyli gdzie spędzić Sylwestra z dziećmi?
Zawsze przecież można powitać nowy rok w kapciach, piżamie i na kanapie. Mi już osobiście szał na huczne bale sylwestrowe minął, ale relaks w domku w górach albo nad jeziorem w malowniczych okolicznościach przyrody - czemu nie? Można wynająć w dwie, trzy zaprzyjaźnione rodzinki jakiś domek w stylu wellness, zabrać ciepłe kurtki, buty i pakiet drewna kominkowego i w drogę!
To naprawdę może się udać i dacie radę świetnie spędzić czas! Dzieciaki zajmą się sobą (no chyba, że macie niemowlęta, ale one akurat są najmniej "problemowe" - na pewno wam nie uciekną), pograją w gry, obejrzą jakiś film, zjedzą z wami kolację, trochę poświętują, odpalą z tatusiami pokaz fajerwerków, a wy - Matki Polki będziecie mogły sobie poplotkować w kuchni przy szklaneczce grzańca albo kakao z piankami do białego rana.
Jedyny taki wyjątkowy wieczór w roku
Mówią, że jaki Sylwester, taki cały rok. I serio - kiedyś w to wierzyłam. Robiłam szybko pranie, by nic nie zostało na Sylwestra w koszach, sprzątałam całą chatę i starałam się nie pokłócić przy tym z nikim. Nie chciałam przecież mieć całego roku zepsutego przez własną głupotę.
Później mi przeszło, bo widziałam, że to nie działa. Kto wymyśla takie bzdety?

Kolejny mój krok to było myślenie, by jak najhuczniej przywitać nowy rok. Najlepiej wśród przyjaciół, w zgiełku, z muzyką na żywo i pokazem sztucznych ogni. Najlepsze imprezy sylwestrowe tamtego okresu, które niewątpliwie miały jakiś swój niepowtarzalny urok to te u przyjaciół w innym mieście lub w górach. Podziwialiśmy fajerwerki, składaliśmy sobie noworoczne życzenia i tańczyliśmy do upadłego. Ale cóż... Młodość rządzi się własnymi prawami. Przyszedł czas na małżeństwo i dzieci, choć nie od razu zrezygnowaliśmy z imprez.
Ślub mieliśmy pod koniec grudnia, więc w podróż poślubną wybraliśmy się tam, gdzie była organizowana impreza sylwestrowa. Nie szukaliśmy idealnego miejsca. Grunt, żeby była zabawa w tę wyjątkową noc w roku. Nikogo nie znaliśmy, a i tak bawiliśmy się przednie.
Dziecko zmienia priorytety w życiu
Kolejny rok naszego małżeństwa i kolejny Sylwester zapoczątkował bardziej kameralne imprezy. Urodziło nam się pierwsze dziecko i właśnie w Sylwestra wyszłam ze szpitala więc nie w głowie mi były tańce, hulanki, swawola. Byłam tak wymęczona pobytem w szpitalu, że nawet spektakl fajerwerków mnie nie skusił, by wyjść spod kołdry.
Ale... Żeby nie było, że z imprezowiczów staliśmy się zgnuśniałymi tetrykami i to w jeden rok! Dzieci przybywało i szukaliśmy okazji, by i one miały okazję do zabawy. I znaleźliśmy doskonałe miejsce. Rodzice bawili się w jednej sali, a w sali obok była imprezka dla dzieci. Gdy zaczęły być zmęczone, mogliśmy odprowadzić je do pomieszczenia, w którym były rozłożone materace i zwyczajnie położyć je spać. Nie muszę wam chyba pisać, co działo się następnego dnia? Dokładnie! One wyspane, a my mieliśmy dyżury, kto, kiedy śpi. Ja jeszcze tydzień dochodziłam do siebie po takich imprezach.
Bal sylwestrowy czy prywatka?
Przecież tak naprawdę nieważne, gdzie będziecie świętować ten wieczór - w klimatycznym resorcie nad morzem, na nartach, w Sopocie, Zakopanem, czy w zaciszu własnego domu! Nieważne, czy to będzie Sylwester w hotelu, Sylwester za granicą, Sylwester w górach, czy nad morzem! Najważniejsze z kim i jak go spędzicie. Warto więc pożegnać stary rok tak, jak lubicie najbardziej. Dla jednych to będzie masaż, sauna, jacuzzi i ekskluzywny ośrodek wypoczynkowy z dala od zgiełku miasta, dla innych impreza przy dobrej muzyce na płycie starego rynku w mieście. Ważne, żeby mieć wtedy obok siebie kogoś, z kim chcecie spędzić kolejne 365 dni nowego roku.
Możecie oczywiście wynająć domek, pojechać na Mazury, zaszyć się w lesie i spędzić sylwestra z dala od cywilizacji, a o północy rozmyślać wspólnie, co może przynieść wam ten nowy rok? A możecie skorzystać z ofert wielu miast w Polsce, które organizują bale, imprezy plenerowe i wiele innych atrakcji dla turystów na tę jedną, wyjątkową noc w roku.
I dobrze! Bawcie się, jak lubicie! Snujcie plany, wyciągajcie wnioski, przeanalizujcie porażki, zaplanujcie sukcesy!

Powitanie nowego roku
...to nie jest żadna magia, żadne samospełniające się życzenie... Więc nie będę wam podpowiadać, jak go spędzać najlepiej. Nie przygotuję żadnej bogatej oferty dla rodzin z dziećmi lub bez, dla miłośników aktywnego wypoczynku albo dla tych, którzy chcą uciec od miejskiego zgiełku.
Spędźcie go jak chcecie. Możecie go nawet przespać! Kto bogatemu zabroni? Nowy rok i tak się rozpocznie! Byle nie na SORze! Tego wam nie życzę. Jednego roku spędziłam tam wiele godzin ze złamanym palcem i napatrzyłam się na wybite oczy petardami (ktoś podziwiał pokaz sztucznych ogni na balkonie, przebiegł jakiś dzieciak rzucając petardą w te balkon i trafił nią w oko jednego mężczyzny), urwane palce, czy rozbite głowy. Tego wam nie życzę.
Życzę wam za to, byście mieli czas na refleksję, podsumowania i wnioski. Bez biczowania się za błędy i porażki.
Bawcie się dobrze!


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.