Matka Polka i zmiana czasu na letni
dr Paulina Michalska Zmiana czasu – wszyscy kochają tę niedzielę, w której mogą przenieść się w czasie. Bo oto była 2:00 i pstryk jest 3:00. Jako matka uwielbiam takie dni. To był żart, oczywiście.…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Zmiana czasu – wszyscy kochają tę niedzielę, w której mogą przenieść się w czasie. Bo oto była 2:00 i pstryk jest 3:00. Jako matka uwielbiam takie dni.
To był żart, oczywiście. Na fali Prima Aprilis. Nie cierpię zmiany czasu!
Czy to już nie czas na zmianę zmiany?
W poniedziałek (po zmianie czasu z zimowego na letni) wstałam z łóżka jak połamana. Zgoda. Mam kłopoty z kręgosłupem, ale czy ta zmiana czasu nie powinna być już zniesiona? Wpadł już ktoś na taki pomysł? To może ja będę pierwsza.
Może jakieś narodowe referendum? Albo jeszcze lepiej europejskie? Tak! To by mnie zadowoliło. Wszystkie matki (i ojcowie - jestem przekonana) na pewno zagłosowałyby za zniesieniem zmiany czasu z zimowego na letni. Zresztą z letniego na zimowy też. To nie służy rodzinom i rodzicom. Wytłumacz kilkulatkowi, że choć oczka go szczypią, buzia się rozdziawia, to trzeba wstać do szkoły i przedszkola. Dzień wcześniej o tej porze był jeszcze środek nocy przecież!

Cały tydzień na przystosowanie
Nie wiem, jak wy, ale ja potrzebuję na przystosowanie się do zmiany czasu co najmniej tygodnia. Nie jestem znowu taka stara, ale musiałam się położyć w ciągu dnia, po ciężkiej pracy, żeby odespać tę różnicę.
Dzieciaki zasypiały w aucie w drodze ze szkoły i przedszkola, a licealistki chodziły jak we mgle. Raz nawet przysnęły, chyba w pociągu, bo przejechały stację, na której miały wysiąść. Mąż najpierw przebijał się przez gigantyczny korek, by je odebrać, a później okazało się, że musi cofnąć się o jedną stację. Oczywiście był wniebowzięty i zachwycony.
Spanie za dnia
A spróbujcie położyć spać dzieciaki, gdy na dworze (w Wielkopolsce tak mówimy) jest jeszcze jasno? Taaaa…. Argument, którego dotąd używałam, że pora się kłaść, bo za oknem już dawno jest ciemno – nie działa.
Pytam się zatem – w czyim interesie jest ta zmiana czasu? Bo chyba nie w rodzicielskim. Kiedy już przyzwyczaimy się do czasu letniego, nadchodzi kolejna „magiczna" niedziela w roku i znowu musimy przestawiać nasze mózgi o godzinę w inną stronę.

Najspokojniejsze w życiu śniadanie z dziećmi
Kiedyś znajoma nie przestawiła zegarków i nie było wtedy telefonów komórkowych, które automatycznie by to za nią zrobiły i klasycznie wyszła z tego niezła draka. Obudziła się, spojrzała na zegarek! Nie przypomniała sobie oczywiście, że w niedzielę była zmiana czasu więc zaczęła biegać po mieszkaniu, budząc wszystkie dzieci, krzycząc przy tym: Zaspaliśmyyyyyy!!!! Wstawać!!!! Nie mamy już czasu!!!!! Szybko, szybko!!!!!
Męża nie było wtedy w domu. Dzieci (to był typ tych posłusznych) ubrały się w ekspresowym tempie, spakowały plecaki, szybko wrzuciły jakieś kanapki do szkoły i biegiem z mamą na tramwaj. Na ulicach było jeszcze cicho, spokojnie i ciemno.
- Mamo…, oczy mnie szczypią…
- Szczypią, szczypią, pewnie znowu do późna czytałeś książkę! Biegiem, bo jesteśmy spóźnieni.
- Mamo? A dlaczego jest tak ciemno? Widać jeszcze księżyc! Mamo? Dlaczego jest tak cicho i pusto?
I wtedy dopiero dotarło do mojej koleżanki, że jest 5:00. Tramwaje jeszcze nie zaczęły wyjeżdżać na trasę, ludzie jeszcze słodko spali w swoich domach, a ona miała tego dnia najdłuższe i najbardziej spokojne śniadanie z dziećmi w życiu.
Śmiejemy się z tego do dzisiaj. Fajne wspomnienia, ale wierzcie mi, nie było jej wtedy do śmiechu.
Zatem, kiedy następnym razem będzie zmiana czasu, westchnijcie za rodziców dzieci, którym jest wtedy podwójnie trudno.
Zdjęcie: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.