Matka Polka jest „spoko”
dr Paulina Michalska Wiem. Tytuł niezbyt profesjonalny i po polsku raczej słaby stylistycznie. Ale mam na to wytłumaczenie. Co mówią o nas dzieci? Chyba każdy rodzic lubi słuchać od znajomych czy…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Wiem. Tytuł niezbyt profesjonalny i po polsku raczej słaby stylistycznie. Ale mam na to wytłumaczenie.
Co mówią o nas dzieci?
Chyba każdy rodzic lubi słuchać od znajomych czy krewnych, jak jest postrzegany przez swoje dzieci. Wiadomo, nie wszystko dzieci nam mówią, szczególnie nastoletnie, choć te czasem wykrzyczą nam w twarz, co myślą o naszych pomysłach.
Ale niekiedy, gdy zostawiamy nasze dzieci pod opieką kogoś z rodziny, albo znajomych, lub zwyczajnie w przedszkolu, wtedy czasem odbierając je po kilku godzinach słyszymy: „Czego to ja się dowiedziałam o waszej rodzinie!".

Nie wiem wtedy, jak zareagować. Niby niczego do ukrycia nie mam, nie paraduję po domu w dziwnych strojach, nie biję dzieci, nie upijam się, nie wyrażam się brzydko... Szybki rachunek sumienia i podsumowanie – nie mam się czego bać!
Czyli klasyczny blef. Niestety, niektóre dzieci koloryzują i wymyślają. Śmiejemy się z tego w naszym gronie, ale gdyby usłyszały te słowa jakieś obce osoby, które zwyczajnie nie znają nas i naszego dziecka, a szczególnie tego, jak bujną ma ono wyobraźnię – oj, wtedy mogłoby się zrobić poważnie.
Kilka dni temu, gdy odwoziłam koleżankę córeczki do domu, przez chwilę rozmawiałam z jej mamą. I tak, od słowa do słowa, doszłyśmy do tego, że jej córka opowiada czasem będąc w gościach niestworzone historie. Do tego stopnia niestworzone, że kiedyś naopowiadała, że tata w nocy, gdy śpią, podpala im włosy! Moje dzieci, na szczęście, aż tak bujnej wyobraźni nie mają.
Moja mama jest „SPOKO"

Skąd jednak taki tytuł? Wychowawczyni mojej najmłodszej latorośli napisała mi wczoraj w ciągu dnia wiadomość. Też tak macie, że jak widzicie sms z przedszkola albo telefon ze szkoły, to widzicie już siebie w poczekalni na SORze?
Ufff... Czyli nie tylko ja tak mam. No więc napisała do mnie pani Madzia. Nie! Nic się nie stało, ale pomyślała, że wyślę mi wiadomość i „zrobi mi dzień" - jak to mówią młodzi teraz. Nie mogła się powstrzymać. Usłyszała rozmowę dziewczynek w sali, gdy opowiadały o swoich rodzinach. Moja z dumą oświadczyła, że jej mama jest „SPOKO".
Usłyszeć taki komplement z ust sześciolatki to jest coś! To tak jakby powiedziała: „Moja mama jest najcudowniejsza na świecie, jest kimś, kto mnie rozumie, kto mnie kocha i na kogo zawsze mogę liczyć, kto mnie nigdy nie zawiódł i z kim mogę porozmawiać o wszystkim", czy jakoś tak... Przynajmniej ja tak to zinterpretowałam. Wzruszyłam się, naprawdę.
Matka Polka Zwyciężczyni

Ciekawość wzięła jednak górę i gdy tylko Mała wróciła z przedszkola, zapytałam jej, co miała na myśli mówiąc, że jestem spoko. Skąd takie wnioski? Trochę się krępowała, ale odpowiedziała. Otóż! Uwaga! Jestem spoko, bo „mimo, że miała gile z nosa i kaszlała, pozwoliłam jej kąpać się w morzu i nie byłam zła, że woda jest zimna i nie gderałam, że będzie jeszcze gorzej, że teraz to już zapalenie płuc i szpital".
Poczułam się jak bohaterka roku! Jak Matka Polka Zwyciężczyni konkursu na najlepszą matkę w Polsce! Co ja mówię?! Na najlepszą matkę na świecie!
Prawda jest taka, że w długi weekend pojechaliśmy do Gdańska i upał był tak nieziemski, że sama chętnie weszłam do lodowatej wody. Dlaczego by nie pozwolić dzieciom? Gorzej już chyba nie mogło być z tym kaszlem. I wiecie co? Przeszło im. Przestali kaszleć, nie mają kataru, a ja dostałam przydomek „SPOKO MAMA". Czy to nie cudowne?
Następnym razem, gdy tylko zachorują – od razu ubiorę ich w stroje kąpielowe i pojadę nad jakąś wodę. Może nie od razu nad morze, bo trochę jednak daleko, ale jakiś staw to nawet u nas we wsi jest. Może zadziała?
Bohater tak po prostu

Ta historia, chociaż może niezbyt atrakcyjna czy ciekawa, sprawiła, że doszłam do pewnych wniosków. Myślę, że bohaterami stajemy się dla naszych dzieci tak po prostu. Nie musimy się starać, wymyślać super-ekstra-fantastycznych atrakcji. Wystarczy kąpiel w morzu, gdy woda jest zimna, bieg na boso po śniegu, huśtawka zrobiona z opony, uratowany pisklak, wyjście z domu w samych skarpetkach – bez butów, czy nocowanie w namiocie na ogródku albo w salonie. Nie spinajmy się. Wystarczy tak niewiele, by zostać Superbohaterem dla swojego dziecka.
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.