Matka Polka ma dzisiaj wychodne
dr Paulina Michalska Proszę, powiedzcie, że wychodzicie z przyjaciółkami na miasto, na kawkę, na kijki, na basen, na zakupy czy dokądkolwiek, byle na chwilę odetchnąć innym powietrzem, przewietrzyć…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Proszę, powiedzcie, że wychodzicie z przyjaciółkami na miasto, na kawkę, na kijki, na basen, na zakupy czy dokądkolwiek, byle na chwilę odetchnąć innym powietrzem, przewietrzyć szare komórki, dostarczyć im nowych przeżyć. Godziny spędzone na rozmowach telefonicznych się nie liczą. Wychodzicie? To dobrze. Szczególnie w ostatnich czasach myślę jest to nam potrzebne, by nie popaść w depresję.
Happy wife – happy life
Nie uważacie, że te wyjścia są jak odkrywanie taniego super-lumpeksu za rogiem (jawnie przyznaję się do zakupów w lumpeksach, szczególnie zimowej garderoby narciarskiej), albo sklepu typu „graty do chaty" z milionem niepotrzebnych, ale świetnie wyglądających „przydasiów"? Przecież wiadomo, że kobiety nie muszą kupować, by poczuć się lepiej. Nam naprawdę wystarczy czasem samo patrzenie. A że raz po raz coś sobie kupimy, to tylko dla dobra rodziny. Bo jak mawiają Australijczycy „Happy wife – happy life" (Szczęśliwa żona – szczęśliwe życie).
Powrót do przeszłości i imienia
Czyż nie jest trochę tak na tych „wyjściach", jak byście wróciły do przeszłości, do innego wymiaru. Ba! To jest jak podróż w miejsca, które kiedyś znałaś, w których lubiłaś przebywać. I przypominasz sobie te wszystkie uczucia i przypominasz sobie choćby jak masz na imię.
Na co dzień słyszysz bowiem tyle określeń siebie, że zapominasz swojego prawdziwego imienia. Najczęściej słyszysz pewnie: mamo, kochanie, proszę pani, ciociu... Ale własne imię słyszysz dość rzadko (ja tak mam – gdy mąż zwraca się do mnie po imieniu to już wiem, że coś się za chwilę wydarzy).

Z miłości do rodziny zadbać o siebie
No, chyba że na grupie wsparcia właśnie. Tak nazywamy grupę koleżanek, które, gdyby trzeba było, skoczyłyby za nas w ogień. Wychodzimy na kawkę, na kolację, na „heheszki" (żartowanie z kogoś lub czegoś). Wspieramy się w naszym przeżywaniu małżeństwa i rodzicielstwa. Bez tej grupy, śmiem przypuszczać, moje życie nie miałoby takiego smaku. Mąż, dzieci – to wszystko jest najważniejsze na świecie. Dla mojej rodziny zrobiłabym wszystko. Ale żeby mieć dla nich cierpliwość i zrozumienie, oprócz miłości oczywiście, muszę też zadbać o siebie. Nie próbuję nawet wracać myślami do czasów „ostrej pandemii", gdy wszystko było zamknięte. Jak myśmy to wytrzymały? Nie pamiętam.
„Grupa wsparcia" to zupełnie inny wymiar życia. Tu rządzimy się własnymi niepisanymi prawami. Przede wszystkim zakaz rozmów na tematy: „jak schudnę, to dopiero będę ekstra babka" albo „Widziałyście te promocyjne ceny na pieluchy?" O nie! Co to to nie!
Nie rozważamy też poezji Asnyka czy Mickiewicza, żeby była jasność, ale staramy się na chwilę nie myśleć o rzeczach, którymi żyjemy na co dzień.

Kelner wytrzymuje wybuchowe zamówienie
Na ostatnim spotkaniu miałyśmy niezły ubaw z koleżanki w ciąży, która zamówiła żurek i cappuccino jednocześnie, a do tego pepsi. Kelner nie wytrzymał i zasugerował zmianę zamówienia, bo jak sam określił, mogło się to źle skończyć. Zalała go fala naszego śmiechu i bez przekonania przyjął jedyne wytłumaczenie, że koleżanka jest w ciąży i że na pewno nie będzie tu żadnej akcji, bo jej to nie zaszkodzi.
Zjadła ze smakiem, popiła cappuccino i pepsi i nic jej oczywiście nie było. Jakbym tak na nas patrzyła z boku, to pomyślałabym, że grupa nieźle zakręconych kobiet wyszła z domu po bardzo długim pobycie w zamknięciu i daje upust swoim emocjom. Wstyd przyznać, ale nastolatki nie przebiłyby nas w walce na salwy niekontrolowanego śmiechu. Moje córki na pewno podsumowałyby takie zachowanie „obciachowe", mimo, że pewnie same tak robią, gdy są z koleżankami w jakimś lokalu.
Grupa wsparcia nie do przecenienia
Po takim „wyjściu", jak nietrudno się domyśleć, mamy siłę na wszystkie nocne wstawania, na chorowanie dzieci i męża, na trudności w pracy, na fochy nastolatków i wiele jeszcze innych codziennych sytuacji. Same korzyści. Nakład finansowy niewielki (ile kosztuje kawa i ciacho, albo sałatka i herbata zielona?), a radość nie do przecenienia. Zatem! Zwołajcie swoją „grupę wsparcia" na najbliższy tydzień i ładujcie swoje akumulatory! Pamiętajcie! Happy wife – happy life!
Zdjęcia: Pexels.com, Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.