Już nadchodzi ten dzień, na który, myślę, czekają wszyscy rodzice. No, może nie wszyscy, ale zdecydowana większość pewnie tak. Pierwszy dzień szkoły.

870 Dzialaj z nami

Podręczniki niczym prezenty

Zanim jednak nasze dzieci wyfruną z gniazda, musimy się do tego dnia solidnie przygotować. Weźcie najlepiej dzień urlopu, przygotujcie maseczkę żelową na oczy i stopy na koniec dnia. Na pewno się przydadzą.

Kto już zamówił podręczniki ręka w górę! W tym roku zleciłam to zadanie mojej najstarszej córce – już studentce. Nie miałam zwyczajnie na to czasu!

870 pexels cottonbro studio 4855552

Tęsknię za czasami, gdy podręczniki były z jednego wydawnictwa, zamawiało się hurtem i z głowy. A dziś każdy niemal nauczyciel wybiera inne wydawnictwo.

Super, że ma swoje sprawdzone, dobrze mu się z tego korzysta, ale dla rodziców to jest naprawdę jak zamawianie prezentów świątecznych. Dla każdego w innym sklepie internetowym. Można stracić na to kilka godzin, jeśli masz kilkoro dzieci i szukasz cenowych okazji. Wiadomo.

Gdzie wyparowały kredki?

Podręczniki to dopiero pierwszy krok. Po nim zostają jeszcze zeszyty i miliard możliwości. A weź traf w gust każdego dziecka! Ho, ho! To jest dopiero sztuka. A z jednorożcami w tym roku to obciach, Zygzak McQuin to przecież dla bobasów, „tylko nie kupuj mi mamo takich konkretnych do poszczególnych przedmiotów, proszę". I się zaczyna.

870 crayons 1445054 1280

Kredki, ołówki i gumki do mazania, mam wrażenie, giną w otchłani biurek, szaf i podłóg. Co roku musisz kupić nowe, bo przez dwa miesiące po prostu wyparowały. Szału można dostać, oczopląsu i koniecznie później na spotkanie grupy wsparcia trzeba się umawiać, bo przecież każda z nas przez to przechodzi. Terapia wskazana.

Do szkoły powrócić w lipcu

A było trzeba kupić wszystko, gdy supermarkety w lipcu reklamowały się wielkimi plakatami – „Zaplanuj powrót do szkoły". Kto w lipcu o tym myśli? Ja się staram wypocząć, a nie myśleć o szale zakupów szkolnych. Dopiero co zamknęłam za sobą drzwi z napisem „SZKOŁA". Ale widocznie są takie matki, co to na początku sierpnia mają już wszystko kupione, podpisane i obłożone. Dla was moje ogromne gratulacje. Nie musicie dziś biegać jak z pęcherzem i szukać okazji. Jesteście genialne.

870 KADR pexels rdne stock project 8500670

Wiadomo, że to całe bieganie to z dziećmi na etapie szkoły podstawowej. Z nastolatkami już jest łatwiej. Przelewasz im pieniądze na konta, oni kupują wszystko przez internet, odbierają z paczkomatu i masz co najmniej trzy wycieczki odhaczone i z pięć godzin wolnego, które możesz wykorzystać na milutki wieczór z mężem. Ale co się napracowałaś wcześniej przez te wszystkie lata, to tego ci nikt nie zwróci. Ale opłaca się zacisnąć zęby.

Zamiana tabliczek na tablety

Chyba podejdę do tego w tym roku jak do podróży w przeszłość. Pójdę z najmłodszymi na te zakupy zeszytowo-przybornicze, jakbym sama miała siedem albo dziewięć lat. Będę szalała, jakbym to dla siebie wszystko kupowała.

Za moich czasów były tylko zielone okładki zeszytów, ewentualnie beżowe z ryciną jakiegoś miasta. Owijało się je później w jakąś kolorową tapetę, żeby było trochę „po naszemu". Ołówki były pomarańczowe, gumki białe „myszki", temperówki na żyletki (kto wtedy myślał, że to niebezpieczne?), a plecaki – jakie akurat „rzucili" do sklepu.

870 pexels julia m cameron 4145074

Dziś można głowę stracić i furę pieniędzy przy tym. Widzę, że babcie też szaleją, bo za ich czasów było jeszcze trudniej. Moja mama pamięta jeszcze tabliczki i rysiki! Naprawdę! Dziś przy tabletach, telefonach komórkowych i wszystkich innych urządzeniach to nie do pomyślenia.

Dajcie się ponieść wyobraźni i emocjom. To wam na pewno nie zaszkodzi. Poczujcie się miło na takich zakupach, zróbcie to dla siebie. To nie musi być męka. Kontrolujcie tylko ceny, żebyście pierwszego dnia szkoły mogły dać do śniadaniówki swoim dzieciom coś więcej niż suchy chleb i wodę. A może kupicie najprostsze przybory, najmniej kolorowe zeszyty i niech dzieciaki same je sobie ozdabiają? Zróbcie z tego miłe wyjście. Skoczcie później na jakieś lody albo lemoniadę. Można ten dzień jakoś uratować. Powodzenia.

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

870 Dzialaj z nami

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.