Dobrze, przyszła i pora na mnie. Zaczynam odchudzanie! Po pięciu ciążach, unieruchomieniu na jakiś czas z powodu operacji kręgosłupa, nazbierało się tu i ówdzie.

„Trzy miechy do wakacji"

Widziałyście na pewno tego mema, na którym dość pulchne kobiety 40+ z lat siedemdziesiątych stoją na jakimś podwórku w sweterkach, przedpotopowych dresach, powyginane w jakiś gimnastycznych pozach, a pod spodem napis „Trzy miechy do wakacji". Oj, jak ja się z tego śmiałam.

A później okazało się, że sama mogłabym tam stać.

Do wakacji pozostało już niewiele czasu, a ja ciągle mam jakieś wymówki. Myślę, że każda Matka Polka, która zaczynała odchudzanie, przechodziła przez ten etap.

870 KADR pexels ron lach 7927956

Ale gdzie ja mam ćwiczyć?

Postanowione, ale jest milion „ale". Największe „ale" ze wszystkich to oczywiście „ale gdzie ja mam ćwiczyć?". Dookoła milion osób biega, jeździ rowerem, chodzi z kijkami… a ja?

Dla mnie już po prostu miejsca brakuje! W tłumie mam biegać? Zdrowe to jest w ogóle? A kiedy ja mam niby znaleźć czas na sport?

Dziś tylko 14 kilometrów…

Rano to ja zmartwychwstaję. Później - budzenie dzieci, śniadanie, szykowanie obiadu do szkoły, praca, zakupy, przedzieranie się przez miasto…

Jak już trafiam do domu, to z nosem przy ziemi czołgam się za próg! Przecież gdybym jeszcze poszła biegać, to bym chyba zeszła z tego świata! Matko z córką!? Czy widział kto matkę wielodzietną, która na FB lub Instagramie chwaliłaby się codziennie swoimi osiągnięciami kilometrowymi? Ja nie!

870 KADR pexels koolshooters 8520627

Ale może ja mam jakieś dziwne znajome matki wielodzietne? Samotne znajome to i owszem. Patrzę i zazdroszczę. Siedzi sobie taka na kamieniu w otoczeniu pięknego lasu, buzia uśmiechnięta, chudziutka jak modelka i pisze: „Dziś tylko 14 km, bo zmęczona coś jestem". Gdybym ja pobiegła 14 kilometrów, to znalazłabym się w sąsiedniej wsi. Później to już noga za nogą, ale jakoś bym do domu wróciła.

Rowerem „wkoło komina" bez użycia cukru

No dobrze, zazdroszczę im uporu i konsekwencji. Przyznaję. Dlatego zaczęłam jeździć rowerem. Na początek „wkoło komina", jak to mawiał mój tato. Nawet nie wiem, ile to metrów, kilometrów czy mil. Ruszyłam się, kolana dały radę, nie dyszę jak koń po westernie, więc chyba nie jest tak źle.

870 girl 4364902 1280

Jeszcze tylko dieta. Wiem, że to wszystko jest w głowie, że jak się zaprę, to dam radę. Pożegnałam cukier. Wiem…. Ciężko jest. Mam chyba syndrom „odstawienny", czy jak się to tam nazywa? Wszędzie widzę słodycze i cukier. A w sklepach to po prostu batoniki same się rwą na taśmę przy kasie. Czy to nie powinno być karane? Słodycze przy kasie? A co z tymi wszystkimi matkami na diecie? Ja się pytam?

Motywujące spojrzenie w głąb szafy

Uwielbiam wszystkie te koktajle z selera, szpinaku i wszystkiego, co zdrowe. Naprawdę. Muszę tylko pamiętać, żeby kupić wszystkie składniki. Lekko nie jest, ale trzymajcie za mnie kciuki. Łączę się z wami – odchudzającymi się mamami. „Czy damy radę? Tak! Damy radę", jak to pewnie często słyszycie w znanej kreskówce. Bo kto, jak nie my?

600 girl 5654651 1280

Psssst… I zerknijcie do szafy! Tyle pięknych sukienek czeka, byście znowu się w nie zmieściły. A nowe to dodatkowe koszty. Także ten… Jakąś motywację trzeba mieć.

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.