Ostatni wakacyjny wyjazd, czyli melisa i piasek na szczęście
dr Paulina Michalska Jeśli masz żal, że siedziałaś w domu z dziećmi w naprawdę ostatnie dni wakacji, to nie czytaj dalej. Zrób sobie meliskę i głęboko pooddychaj. Ale jeśli nigdzie nie byłaś w te…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Paulina Michalska
Jeśli masz żal, że siedziałaś w domu z dziećmi w naprawdę ostatnie dni wakacji, to nie czytaj dalej. Zrób sobie meliskę i głęboko pooddychaj. Ale jeśli nigdzie nie byłaś w te ostatnie dni i biegałaś za zeszytami, kredkami, plecakami i kapciami do przedszkola i wcale nie masz ochoty udusić tych, którzy gdzieś byli, to czytaj na zdrowie.
Wyciskanie wdrożone
To, co napisałam w jednym z ostatnich artykułów Matki Polki o wyciskaniu z wakacji, ile się da, do ostatniego dnia, to wdrożyłam w życie. Wprawdzie plany uległy drastycznym zmianom na skutek awarii większego auta, ale to mniejsze i tak nas nie zniechęciło do wybrania się w podróż. Nie były to wakacje pod namiotem, jak planowaliśmy, ale też było super!

Postanowiłam, że to będzie świetny wyjazd i nikt mnie nie wyprowadzi z równowagi! O nie! Nie po to pakowałam to wszystko, żeby później spędzić kilka dni na narzekaniu.
Melisa na komentarze nastolatki
Melisę wzięłam tak dla wzmocnienia efektu i na wypadek, gdyby jednak dzieci nie wpisywały się swoim zachowaniem w mój plan spokojnego urlopu. I wiecie co? To działa! Serio! Nie zniechęciły mnie nawet ciągłe komentarze jednej z naszych nastolatek (tej od spodni dla robotników kopiących rowy) w stylu: Muszę jechać? Nie mogę zostać u Teresy (to koleżanka z klasy – wyglądają jak siostry)? O czym ja mam z wami rozmawiać? Albo już na miejscu: Matko! Jak ja nie cierpię jak mi piasek do butów wchodzi.

Nie powiem… Sporo mnie to kosztowało. Liczenie do 10 nie zawsze pomaga a na dłuższe rachunki nie miałam jednak cierpliwości. Jak chcieli narzekać – narzekali.
Ja wtedy wyobrażałam sobie, że jesteśmy na tym wyjeździe całkiem sami z mężem, brałam go za rękę i szliśmy na końcu tego narzekającego korowodu i udawaliśmy, że ich nie widzimy.
Już było dobrze, gdy trzeba wracać
Choć przyznam się z ręką na sercu - przelało mi się przedostatniego dnia. Melisa, liczenie, nic nie pomogło. Wściekłam się i jedyne, co mi pomogło, to zostanie na plaży sam na sam ze swoimi myślami dwie godziny dłużej niż reszta.

Chyba za mało jednak wypoczywam…. Tak, wiecie – cisza, spokój, herbatka, książka, słońce i ciepło. Długo trwało, zanim mi przeszło, ale następnego dnia zgodnie stwierdziliśmy, że właśnie zaczęliśmy wszyscy się dogadywać, wypoczywać i odprężać. I wtedy właśnie trzeba było pakować auto i wracać.
Szczęście ma smak piasku
Mówią, że szczęśliwe dzieci, to brudne dzieci. Dodałabym jeszcze, że szczęśliwe dzieci to zapiaszczone dzieci. Piasek, jak to zwykle po plażowaniu bywa, był wszędzie. W uszach, zgrzytał w zębach, w kieszeniach bluz, we włosach a nawet w nosie.

Trochę wynieśliśmy go też na sobie, choć nie wiem, czy powinnam się przyznawać. Ostatnio jacyś Polacy słono zapłacili za zabieranie pisaku z plaży na Sardynii. Tam wynoszenie muszli, kamyków i piasku właśnie jest traktowane jak kradzież. Obowiązkowe jest zmycie z siebie piasku przy wychodzeniu z plaży! Serio!
Już sobie wyobrażam te wielodzietne rodziny, gdyby takiego obowiązku nie było! Po każdej zabawie na plaży mieliby co najmniej pół kilograma na pamiątkę. Wyniesione w kąpielówkach, kieszeniach, na foremkach do piasku, wiaderkach czy innych łopatkach.
Oddech przed nowym rokiem

My nasz bałtycki, polski piasek mamy nawet w pralce! Auta też nie zamierzam odkurzać przez jakiś czas jeszcze, by czuć klimat wakacji.
A dziś? Dziś jeszcze mały oddech przed nowym rokiem szkolnym, szykowanie mundurków, dopasowywanie butów na WF, no i zaległa bieganina za zeszytami i innymi precjozami. Udanego nowego roku szkolnego dla was i waszych dzieci! Tego i sobie również życzę.
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.