Pan z Okienka, czyli co dają webinary dla rodziców
Wiecie, jak to z webinarami jest. Zawsze nie na czas, zawsze jest coś albo nie ma czegoś (czyt. szkoda pieniędzy, bo są ważniejsze wydatki).... A w dzisiejszych czasach to chyba grzech nie korzystać…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Wiecie, jak to z webinarami jest. Zawsze nie na czas, zawsze jest coś albo nie ma czegoś (czyt. szkoda pieniędzy, bo są ważniejsze wydatki).... A w dzisiejszych czasach to chyba grzech nie korzystać z wszelakich pomocy, które mogą poprawić nasze relacje z dziećmi. Zatem - zrobiłam to! Matka Polka wraz z Mężem zapisała się na webinar dla rodziców.
Głupio nie odpowiedzieć gdy ktoś pyta o radę
Wszechwiedząca nie jestem, błędy popełniam, cierpliwości mi brakuje, chodzę czasem jak osa, a i mojemu mężowi w krytycznych sytuacjach nerwy puszczają. Do tego czasem ktoś nas pyta o radę i głupio nie odpowiedzieć czegoś mądrego.
Ale skąd brać uniwersalne sposoby? Coś, co działa u nas, niekoniecznie sprawdzi się u sąsiadów. Tylu znajomych chwaliło, że akurat TEN webinar jest na wagę złota. Sam fakt, że łącznie we wszystkich grupach jest 1000 uczestników daje do myślenia. Naprawdę.
Pan z Okienka ma wzięcie
Człowiek, który go prowadzi zna się na rzeczy i widać, że ma „wzięcie". Bynajmniej nie jest to reklama, ale jego poruszające i dające do myślenia posty na FB śledzi tysiące osób. A nazywają się tak niepozornie „Rozmowy w okienku".
To właśnie na te posty trafiłam kiedyś, kiedy byłam wściekła na jakąś sytuację z dziećmi, i tam odkryłam, jakie mam szczęście w życiu. Rozmowy z młodzieżą (głównie tą „po przejściach" i próbach samobójczych), które przytacza, dały mi do myślenia nie raz. Pan z Okienka ogłosił nabór na webinar, więc dla mnie to był znak! Miejsca zapełniły się chyba w 20 minut. Na wszelki wypadek ustawiłam sobie budzik w telefonie, żeby nie przegapić godziny zapisów. Pochwaliłam siebie w duchu za to.
Co ty wiesz o webinarach?
Ktoś może powiedzieć: co ty Matko Polko wiesz o webinarach? Wzięłaś raptem udział w jednym!
Zgoda. Wzięłam udział w jednym i to jeszcze nie do końca, bo odbyła się na razie jedna z czterech części, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Już po pierwszej części nie mogę się doczekać kolejnych, a będą na pewno jeszcze ciekawsze!
Więc jeśli o jedzeniu już jest mowa. Zjedliśmy kolację, zrobiliśmy sobie herbatę i wygodnie rozsiedliśmy się w łóżku. Wzięłam notes, ale miałam zamiar wyprasować trzy koszule w trakcie tego webinaru, bo mąż następnego dnia rano wyjeżdżał służbowo.
Oszałamiający blask świeżo uprasowanej koszuli
Nie wiem, jak wy, ale ja mam górę niewyprasowanych koszul i gdy tylko mąż potrzebuje na wyjazd więcej niż jednej, proszę by wybrał jakieś z tej góry, a ja mu na ostatnią chwilę je prasuję. Zawsze może powiedzieć: świeżo wyprasowana! Jednego dnia w szafie nie powisiała. No, „świeżynka" po prostu.
Ale to, jakby ktoś zwrócił uwagę na jego koszulę świeżo uprasowaną. Nikt nigdy nie zwrócił na to uwagi, choć kto wie? Może kiedyś? Jakiś wywiad do TV? I ten oszałamiający blask świeżo uprasowanej koszuli, a on wtedy: to moja żona mi tak ją uprasowała. Ech…. Rozmarzyłam się a tu o czym innym miało być.
Od razu do rzeczy!
Jako, że doświadczenia w uczestniczeniu w webinarach nie mam, to myślałam, że pierwsze to jakieś tam wstępy będą, jakieś nakreślenie tematu, że w tym czasie te koszule „machnę" przy okazji. A tu bach! Po mega krótkim wstępie od razu do rzeczy!
Co tam koszule, mogę poprasować na pytaniach! Wciągnęło mnie. Przepadłam (w dobrym tego słowa znaczeniu!). Słuchałam, jak przysłowiowa „świnia grzmotu". Kurczę! Same oczywistości, nic na pozór odkrywczego, ale mnie powaliło.
Spoglądałam tylko porozumiewawczo na męża i widziałam na jego twarzy ten sam grymas, co na swojej – czeka nas sporo roboty. Wzięliśmy się do zmian już następnego dnia rano. Szału nie było ale, jak to podkreślał prowadzący, nawet jeśli raz dziennie uda ci się coś zmienić, to już będzie sukces.
Jak to mówią: słonia zjada się po kawałku
Więc zaczęłam z tym słoniem. Po kawałku. I codziennie dokładam jeden więcej. Jakoś idzie. Nie poddaję się i po trzech dniach widzę efekty. W sobie i w dzieciach. A wystarczyło tak niewiele. Po pierwsze – przestałam im przerywać w pół słowa. Z tym to zawsze miałam trudność. A jeśli o dzieci chodzi, w szczególności. Oczywiście wiem, co one chcą powiedzieć i kończę zdanie za nich. A pewnie one zakończyłyby je inaczej. Koniec z tym.
No i druga zmiana – staram się choć raz dziennie (to na początek) nie chcieć niczego od dziecka, które właśnie przyszło do kuchni albo salonu. Nie bombarduję ich z marszu: O! Skoro już tu jesteś, to rozładuj zmywarkę, nakryj stół, odłóż te naczynia do szafy…
Dzieci już przede mną nie uciekają
Raz na sto razy trzeba tak zrobić. Tak mówił nasz Pan z Okienka. Raz niczego od dziecka nie chcieć. Być z nim, pomilczeć, uśmiechnąć się. Kurczę! Naprawdę działa!!! Przychodzą same i się przytulają. Serio. No, nie od razu wszystkie tabunami, ale pojedynczo. Wraca miła atmosfera, nie uciekają przede mną, żebym znowu czegoś od nich nie chciała.
Zachęcam więc do podnoszenia swoich rodzicielskich kompetencji, jak to się ładnie nazywa. Warto! Chyba chcecie, żeby wasze dzieci, jako dorośli, zapraszały was do siebie, dzwoniły do was, odwiedzały? Ja też. Dlatego inwestuję.
Życzcie mi powodzenia.
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.