Przejdziesz to - czyli jak wygląda wsparcie w wykonaniu męża
dr Paulina Michalska Dobrze. Nie narzekajcie już, proszę, że wasi mężowie was nie wspierają. Na pewno nie tak, jak byście chciały - to pewne - ale nie mówcie, że wcale nie. Może, po prostu, trzeba…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Dobrze. Nie narzekajcie już, proszę, że wasi mężowie was nie wspierają. Na pewno nie tak, jak byście chciały - to pewne - ale nie mówcie, że wcale nie. Może, po prostu, trzeba poznać ten specyficzny język, gesty i mimikę. Wtedy może się okazać, że macie w mężu swojego największego kibica.
Parking z przeszkodami
Pędziliśmy ostatnio na spektakl do teatru. Poznań… Wiadomo, że w centrum miasta parking jest koszmarnie drogi, więc rasowy poznaniak szuka miejsca tańszego i w miarę blisko miejsca docelowego. Mój mąż akurat wybrał galerię handlową – parking podziemny. Okazało się, że inni widzowie (jak się później okazało) wybrali tę samą opcję. Biegniemy więc przez parking, żeby się nie spóźnić, a tu przy barierkach zaparkował jakiś samochód. Wysiada z niego małżeństwo w średnim wieku. Mąż zwraca się do żony:
- Przez barierki będzie szybciej.
- Zwariowałeś? Nie przejdę.

A wtedy mąż, nie potrafię tego opisać słowami, ale wyobraźcie sobie kowboja w kapeluszu żującego źdźbło trawy, opartego o ścianę saloon-u, który niby to od niechcenia patrząc na jakąś scenę mówi:
- Przejdziesz.
Ten mąż wyglądał właśnie jak ten kowboj. Okiem znawcy ocenił, że żona da radę przeskoczyć w eleganckiej kiecce barierkę i że na sto procent nic jej się nie stanie! Wiem, że kiedy to piszę, nie wydaje się to jakoś bardzo śmieszne, ale my śmiejemy się z tego do dzisiaj.
Co za wiara w siły żony! Jak on ją zna?! Czyż to nie jest - waszym zdaniem -wspierające?
Czy w butach może kryć się złośliwość
Albo taka scena. Żona z mężem na zakupach. Zbliża się jakaś rodzinna uroczystość i kobieta chce kupić nową sukienkę. Zabiera męża, by pomógł jej w wyborze odpowiedniej (Dobrze! Część z was wzięłaby na pewno koleżankę na takie zakupy. Ale to nie suknia ślubna, więc wzięła męża). Ubrała już nową kreację, wychodzi z przymierzalni i mówi:
- No i jak wyglądam?
Mąż na to bez mrugnięcia okiem:
- A jakie buty do tego ubierzesz?

Nie, no… Serio? Pytanie było o sukienkę a nie o buty. I wystarczyło powiedzieć:
- Pięknie wyglądasz. Ten kolor podkreśla barwę twoich oczu. No i krój jest idealnie dopasowany do twojej figury. Będziesz królową tego balu!
Przypuszczalnie mężowi na pewno chodziło o to, że do tej sukni to trzeba by jeszcze kupić odpowiednio dobrane buty, a my się doszukujemy złośliwości. Nie wiem dlaczego? Czy to nie jest postawa wspierająca? Mąż martwi się, że żona będzie musiała za chwilę drugi raz jechać na zakupy, bo w domu nie ma żadnych pasujących butów do jej nowej kreacji. Chce jej tego oszczędzić (i sobie, przy okazji, też).
Skąd są mężczyźni, a skąd kobiety
Wiem… Trochę sobie żartuję, ale serio, mężczyźni nie są stworzeni do prawienia komplementów, czy motywowania nas. To znaczy, oni to robią, ale na swój sposób. Kiedy biłam się z myślami, czy odejść z pracy i mówiłam to na głos, mój mąż zawsze mówił to samo:
- Czy ty się w tej pracy rozwijasz? Czy ta praca daje ci jakieś perspektywy na wzrost twoich kompetencji?
A ja chciałam usłyszeć:
- Oni nie wiedzą, kogo mają na pokładzie. Uciekaj stamtąd, bo jesteś za dobra dla nich. Pewnie nawet nie zorientują się, jak dobrego pracownika stracili. Znajdź pracę, która da ci siłę i w której rozwiniesz skrzydła. Wierzę w ciebie. Dasz sobie radę.
Czy jakoś tak. Widać różnicę? No właśnie! Nie bez przyczyny ktoś kiedyś napisał książkę „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus". Mówimy innymi językami. Nie zrozumie syty głodnego…
Wsparcie ze strony mężczyzny ogranicza się do jednego słowa, jak w przypadku barierki – przejdziesz. To ma wyrazić wszystko.

A my? Też chyba mamy do odrobienia jakieś lekcje? Kiedyś znajomy, który prowadzi poradnię dla małżeństw w kryzysie zapytał swoją klientkę, która była akurat ze swoim mężem u niego w gabinecie:
- A kiedy ostatnio pochwaliła pani męża za coś?
- A za co ja mam go chwalić?
- No na przykład, że jest taki mądry.
- A ja to niby głupia jestem?
Wszystko w temacie. Chwalmy naszych mężów, a wtedy i oni „zdobędą się na odwagę", by wypowiedzieć to, co mają w sercu. A że mają dla was słowa wsparcia, o jakich marzycie – tego jestem pewna.
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.