dr Paulina Michalska

Bez ferii zimowych, nie dotrwałabym w zdrowiu psychicznym końca roku szkolnego. Serio! A w tym roku to już w ogóle. Przed nami stres związany z maturą najstarszej i egzaminem ósmoklasisty pierwszego syna, czyli jak mówią młodzi teraz: COMBO.

Starsze córki jakoś przechodziły ten egzamin „na luzaku", a syn jednak trochę się spina. Choć powiem wam w sekrecie – PS4 działa cuda. Wszystkie lekcje, nauka na sprawdziany etc. muszą być zrobione, żeby móc zagrać na konsoli. I oceny bardzo się poprawiły w porównaniu do poprzednich trymestrów. Myślę więc, że da radę zdać te egzaminy na jakimś dobrym poziomie.

870 children 1144345 1280

Nic mnie w tym roku nie ruszy!

Ale, ale… miało być o feriach. Czekam na nie jak kania dżdżu. W mojej wyobraźni oczywiście wszyscy są uśmiechnięci, nikt nie narzeka, nikt nie stęka, nie trzeba zakładać łańcuchów na koła, a wszyscy kłaniają nam się w pas i dziękują, że zabraliśmy ich na taki świetny wyjazd. Sielanka, po prostu. Jakby to powiedział mój ósmoklasista? „I wtedy się obudziłaś!".

Pewnie tak cudownie nie będzie, ale ruch na świeżym powietrzu, zmęczenie i piękne widoki uzupełnią nasze niedobory endorfin na długie miesiące. Tego jestem pewna. Do tego góralskie przysmaki, dobre towarzystwo i klimatyczny domek w górach - to jest to, co kocham. I niech nawet dzieciaki stękają przy zakładaniu butów narciarskich, niech marudzą w drodze do wyciągu, niech wloką się noga za nogą w drodze na obiad – nic mnie w tym roku nie ruszy!

Postanowiłam. Muszę tylko uodpornić się na fochy i będzie cudownie. No, może jeszcze ze trzy opakowania herbaty z melisy wezmę. Tak na wszelki wypadek. Jedno jest pewne: bez tego zimowego odpoczynku, jadę „na oparach" cierpliwości do czerwca.

870 skiers 233102 1280

Nartami za potrzebą

Modlę się tylko, żebyśmy nie musieli odwiedzać żadnego SOR-u. Żeby nikt nie przykleił sobie języka do metalowej rurki na wyciągu, no i oczywiście, żeby sobie nikt niczego nie złamał, ani wstrząsu mózgu nie miał po zderzeniu z jakimś innym narciarzem.

A różnie może być, oj różnie. I można mieć super umiejętności narciarskie i wylądować ze złamaną nogą. Przykład? Bardzo proszę!

Historia, która krąży w naszej rodzinie od dwóch lat nie jest wprawdzie nasza, ale oddaje ducha ferii zimowych w dwustu procentach. Ku waszej uciesze – opiszę wam ją.

870 two 3908897 1280

Koleżanka podsłuchała kiedyś rozmowę grupy przyjaciół, którzy wspominali zimowy wyjazd na narty. Jedna z koleżanek, nazwijmy ją Ania – bardzo początkująca narciarka pojechała z nimi w góry. Oczywiście, żeby zaoszczędzić na kosztach wynajęcia instruktora, koleżanki wpadły na pomysł, że będą ją uczyły same. Wjechały wyciągiem na górę, kilka wskazówek i powolutku, narta obok narty Ania poruszała się w poprzek stoku. Koleżanki cierpliwie z nią.

Nagle Ania powiedziała, że musi skorzystać z toalety. Szybka ocena sytuacji: do toalet daleko jeszcze, długa kolejka… Nie da rady. Ale od czego są przyjaciółki! Wpadły na pomysł, że przejadą gdzieś na bok, pod jakieś drzewa, otoczą Anię zwartym kordonem i ona załatwi swoją potrzebę nawet bez odpinania nart.

Jak postanowiły, tak zrobiły. Niestety w połowie załatwiania swojej potrzeby, narty Ani wyprostowały się, koleżanki się rozstąpiły i Ania z opuszczonymi spodniami i wszystkim pozostałym, zaczęła nabierać prędkości zjeżdżając w dół.

Niestety, wywróciła się i złamała nogę.

Nie patrz, bo się połamiesz

Pominę całą opowieść ściągania jej ze stoku i skupię się tylko na SORze. Wylądowała w szpitalu, oczywiście, a w poczekalni było więcej takich, jak ona – czekających na założenie gipsu.

870 KADR pexels marin tulard 3639709

Jako osoba bardzo kontaktowa, Ania zagadnęła do jednego z pacjentów siedzącego obok niej: Co? Wypadek na nartach? Tamten pokiwał twierdząco głową. Ania: Ja też pierwszy raz jeździłam i od razu złamana noga…. Na co narciarz obok Ani wyraźnie się ożywił: Proszę Pani! Ja nie pierwszy raz! Ja jeździłem w Tatrach, w Alpach, gdzie tylko się da! Ale kobiety bez majtek na stoku to nigdy nie widziałem! Tak się zapatrzyłem, że uderzyłem w drzewo i złamałem nogę!

Tak się wszyscy śmiali, że koleżanka nie usłyszała niestety, czy Ania przyznała się temu panu, że to ona była tą kobietą, na którą się tak zapatrzył

Uważajcie więc w te ferie nie tylko na dzieci! Wypoczywajcie! Cieszcie się świeżym powietrzem ale koniecznie najpierw skorzystajcie z toalety. Nigdy nic nie wiadomo…. No i może warto przeznaczyć parę groszy na instruktora?

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.