Siedzenie w domu, czyli kilka etatów mamy
dr Paulina Michalska Uwielbiam te filmiki i żarty o kobietach, które pewnego dnia postanowiły „nic nie robić i być w domu”. Właśnie siedzę w domu i nic nie robię, bo jedno z dzieci „postanowiło”…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Paulina Michalska
Uwielbiam te filmiki i żarty o kobietach, które pewnego dnia postanowiły „nic nie robić i być w domu". Właśnie siedzę w domu i nic nie robię, bo jedno z dzieci „postanowiło" zachorować. Oczywiście mi na złość, bo właśnie chciałam wyjść przed południem z koleżanką, z którą nie widziałam się kilka tygodni, na kawę.

Domowe niespodzianki
Tak sobie pracę zorganizowałam, żeby wyjść w czasie, gdy dzieci będą w szkole. A tu pech! No, specjalnie to robią! Akurat mąż wyjechał służbowo, miałabym więcej czasu na nic nierobienie, a tu (cytując klasyka) „taaaaaakaaaaa niespodziankaaaaaa. No, jak ja się cieszę!".
Już to nic nierobienie uszami człowiekowi może wyjść. Ile można leżeć i pachnieć? Ile godzin u kosmetyczki przesiedzieć, albo u fryzjera? Ile w końcu można spędzić godzin na zakupach? Człowiek może się naprawdę zanudzić na śmierć!
Relaks przy praniu, sprzątaniu, gotowaniu i zakupach

Więc z tego znudzenia tym „siedzeniem w domu", organizuję sobie co rusz nowe rozrywki. A to pranie nastawię, ale od razu kilka pralek z rzędu, bo jednej to nie warto, do tego gimnastyka artystyczna z odkurzaczem w ręku, skakanie po drabinie w celu umycia okien i zmiany firanek. Za długo już wiszą, opatrzyły mi się, a już sąsiadce na pewno! Jeszcze sobie pomyśli, że leżę tylko i pachnę. Niech wie, że mam też jakieś pasje! Przecież każdy powinien je mieć.
Dorzucę jeszcze ze dwie godziny lepienia pierogów, prasowanie, zmywanie, odkurzanie, mycie podłóg i podlewanie kwiatów z obowiązkowym „przemawianiem" do nich czułymi słówkami, bo wtedy lepiej rosną. Dywan w salonie wypiorę, bo ciągle coś się na niego SAMO wylewa. Łazienki ogarnę, toalety odkażę pod nieobecność domowników, zrobię przegląd butów w szafie i spakuję te za małe.

Dla rozrywki zakupy zrobię, kilka szczap drewna do kominka przyniosę, obiad nastawię już na jutro, żeby móc dłużej pospać z rana i pojadę po dzieci. Te zdrowe, bo przecież chory jest ze mną w domu. Tylko, żebym nie zapomniała zabrać go ze sobą! A! Szkoła też dba o moją rozrywkę i życie towarzyskie. Nareszcie wiem, po co te godziny u kosmetyczki i fryzjera! Będę się mogła pokazać koleżankom, bo akurat dziś jest spotkanie dla rodziców ósmych klas! Cudownie! Jak ja się cieszę!
Po powrocie z zebrania jeszcze tylko coś pysznego na kolację przygotuję. Może jakieś „wege" a już na pewno „fit"! O zdrowie trzeba dbać. Utnę sobie miłą pogawędkę z mężem przez telefon, on mi opowie, jak tam sobie wypoczywa na wyjeździe służbowym i będę mogła oddać się lekturze po relaksującej kąpieli w bąbelkach.

Na co one narzekają?
A jutro? Jutro będzie nowy dzień. Posiedzę sobie w domu, nic nie będę robić. No chyba, że jakieś dziecko postanowi się źle czuć tego dnia. Może nawet wycieczkę do przychodni sobie zrobimy razem, w ramach „rozrywki"? Kto wie?
Nie mam pojęcia, na co te kobiety narzekają? Siedzą w domu, do pracy nie muszą chodzić i jeszcze im źle. Nie mogą sobie jakiś rozrywek znaleźć jak ja? Jest tyle możliwości przecież!

W domu jestem
Mam nadzieję, że doczytałaś ten artykuł do końca i zdajesz sobie sprawę z tego, że wszystko to jest żartem. Pamiętaj, że to my - mamy - nadajemy sens naszemu „byciu w domu". Jeśli jeszcze raz ktoś zapyta cię, czym się zajmujesz zawodowo, co robisz w życiu, a ty odpowiesz:
- A nic! W domu jestem,
to nie dziw się, że twoje obowiązki domowe będą postrzegane jak rozrywka, a czas spędzony na ważnych sprawach domowych jak błahostka.

Kilka etatów Matki Polki
Praca, którą wykonujesz w domu to, co najmniej, kilka etatów. Pracujesz! Nie siedzisz w domu. Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, spróbuj sobie zrobić dzień wolny, a zobaczysz, jak wszystko bez ciebie będzie „leżeć". A! Jeszcze jedno! Wasz dom jest Wasz – nie tylko twój, a mąż i dzieci nie powinni ci pomagać w domu. Oni powinni prowadzić ten dom razem z tobą. Tylko trzeba to jakoś mądrze rozdzielić między wszystkich członków rodziny. I na koniec, jak mawia mój mąż, CORAGGIO! (ODWAGI!).
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.