dr Paulina Michalska

Powiem wam szczerze, że jak na Matkę Polkę przystało, „siedzę sobie spokojnie w domu i nic nie robię" (to takie nawiązanie do mojego poprzedniego tekstu), ale czasem muszę dokądś pojechać, gdzieś się „pokazać" w tzw. „wielkim świecie".

Dziś właśnie, podczas naszych codziennych krótkich pogaduszek przez płot z sąsiadką przy okazji wyrzucania śmieci, albo odwożenia dzieci do szkoły, narzekałyśmy trochę na brak czasu na zwykłą sąsiedzką kawę. Sąsiadka stwierdziła, nie z przyganą, bynajmniej, że my to „tacy światowi jesteśmy i ciągle dokądś wyjeżdżamy", więc jest naprawdę trudno. Obiecałyśmy sobie, po raz chyba setny w tym roku, że jak znajdziemy luźniejszy weekend, to koniecznie jakiś wieczór musimy spędzić we czworo, gdy dzieci pójdą spać.

870 women 4369013 1280

Merytoryka i moda, czyli w co ja mam się ubrać?

Ale, wracając do tematu „wielkiego świata". Jutro właśnie czeka mnie taki wyjazd. Lubię się do takiego wydarzenia przygotować, szczególnie, jeśli mam zabrać głos w jakieś naprawdę poważnej sprawie, a taka właśnie jest przede mną. Jeśli o merytorykę chodzi, to najmniejszy kłopot. Wszystko można przygotować, wydrukować, nawet przećwiczyć sobie w pociągu, albo w domu przed lustrem.

Ja natomiast czuję stres głównie w kwestiach modowo-makijażowych, czyli odwieczny problem „w co się ubrać?". Chciałabym prezentować się jak modelka, ale nie lubię fryzjerek ani kosmetyczek, ani nikogo, kto chciałby dotykać mojej twarzy lub włosów. No, nie lubię i koniec. Ogarniam więc temat sama, choć proszę też o pomoc starsze córki. Wiecie, jak to jest… Jednak chodzą do szkoły średniej, coś tam wiedzą o modzie, fryzurach i makijażach. Tak „zrobiona" ruszam w świat.

870 pexels gustavo fring 3865936

Nie muszę wam chyba mówić, że w plecaku mam zawsze ciuchy „na powrót", czyli dżinsy, trampki i luźną koszulkę. Lubię te eleganckie stroje i lubię się czuć dobrze, ale to zdecydowanie nie jest strój odpowiedni na podróż.

„Lwica salonowa" z Brukseli i Matka Polka ze wsi

Po wstępnych ustaleniach z koleżanką, która kontaktowała się ze mną ze strony organizatorów przed spotkaniem, kto, co i kiedy mówi, wymsknęło mi się, że nie wiem, w co się ubrać. No i jak to bywa z matkami wielodzietnymi zeszło na pogaduchy o wszystkim i niczym, a mianowicie o ciuchach i kompleksach w tym wypadku.

Doszłyśmy do wniosku, obie, że każdy ma jakieś kompleksy. Czy to jest „lwica salonowa" z Brukseli (taka osoba akurat ma być na jutrzejszym spotkaniu), czy Matka Polka ze wsi, o której istnieniu wie niewiele osób na świecie. Każda z nas martwi się, jak się ubrać, jak umalować, co powiedzieć, jak się zachować, co sobie pomyślą inne osoby po tym spotkaniu? To normalne, a już wśród matek w ogóle.

870 woman 5864279 1280

Ale pod tymi wszystkimi ekskluzywnymi ciuchami, butami, kosmetykami, fryzurami są normalne, czasem zakompleksione kobiety, które po powrocie do domu wkładają koszulkę, dres, siadają z mężem na kanapie i raczą się herbatą, albo po prostu nastawiają pralkę z brudnymi rzeczami.

Niezwykłe kobiety mają też zwykłe życie

Kiedy więc na takich spotkaniach siadam oko w oko z jakąś (jak to mawia moja znajoma) „Panią Fą Fą", to myślę o niej jak o zwykłej kobiecie, która wyjdzie kiedyś z tego spotkania, wróci do domu i będzie wyrywała chwasty, zmywała gary w zlewie i ładowała zmywarkę. Przecież tacy ludzie nie żyją w pałacach (no, chyba że jesteś Pierwszą Damą), mają normalne problemy i radości. I tego się trzymam, i to jest (jak mawia bohaterka mojej ulubionej serii książek) „moje źródło mocy". To mi pozwala przetrwać takie sytuacje. I wiecie co? To działa!

870 pexels wendy wei 14155070

Jeśli więc następnym razem będziesz musiała stanąć oko w oko z jakąś „super ważną panią" (na przykład z panią dyrektor z przedszkola, albo szkoły twojego dziecka, albo z jakąś urzędniczką, czy prawniczką) pamiętaj, że tam w środku to taka sama mama jak ty. To na pewno ułatwi ci przełamanie lodów.

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.