Niedawno odwiedzili nas krewni ze Stanów. Tak, z TYCH Stanów. Kolejny raz przekonałam się, że Stany Zjednoczone Ameryki to stan umysłu. Tam wszystko jest super, wszystko można jakoś wytłumaczyć, wszyscy są ze sobą na Ty, ale przede wszystkim są do bólu szczerzy. A może to tylko domena naszej rodziny?

870 Dzialaj z nami

Butów ciągle za dużo

Już od progu ciocia skomentowała ilość butów w naszym korytarzu: - Tu się za chwilę nie da przejść! Dalej było tylko gorzej: - Ile wy macie rzeczy? Boże drogi! Jak wy to ogarniacie?

- A no, ogarniamy…. Tu mieszka siedem osób, ciociu. Nie, jak u was, dwie, także, ten…. Trzy razy więcej. Każdy coś tam swojego ma, to się nazbierało.

870 shoes 3812791 1280

Bo co będę tłumaczyć, że siatami wynoszę lumpy do Caritasu. Ciągle robię porządki i ciągle tego wszystkiego jest „po korek". Ale jak ma nie być, kiedy każdy ma co najmniej pięć par butów. To w sumie daje 35 par! W ciągłym użytku! Przecież zimowych nie trzymamy cały rok na korytarzu! Ludzie! Drugie tyle mamy na strychu!

No i znowu się tłumaczę, a nie powinnam! Co komu do tego, ile mamy rzeczy? Muszę być bardziej asertywna i nabrać dystansu.

Ostre wejście w zakręt

Nie tylko ciotka jest szczera w naszej rodzinie. Okazuje się, że w Polsce też można być szczerym. Mistrzem w tej kwestii była świętej pamięci babcia mojego męża, a matka owej cioci. Ta to jak nikt potrafiła wypalić z grubej rury na dzień dobry: - Coś mi się wydaje, kochanieńka, że utyłaś od czasu jak się ostatnio widziałyśmy?!

Ale w wykonaniu starszej pani to co innego. Pamiętam, kiedy pokochałam tę kobietę najbardziej! I przestała mi przeszkadzać ta jej szczerość. Uczyłam się do kursu na prawo jazdy. Za mną było dziewięć nieudanych podjeść. Teoria – wiadomo, z palcem w nosie, ale ta jazda…

870 pexels cleyton ewerton 3007318

Mąż postanowił mnie trochę podszkolić. Pojechaliśmy do teściowej na wieś. Mieszkała ona ze swoją mamą - czyli ową babcią. Zabraliśmy ze sobą moją siostrę. I to ona opowiedziała mi całą tę historię. Siedziała z babcią na ogrodzie i przez płot obserwowały moje rajdowe poczynania. A ja? Weszłam w zakręt za ostro, zrobiłam drift taki, że prawie nas okręciło wokół osi (mąż siedział na miejscu pasażera i w duchu modlił się, żebyśmy przeżyli), a babcia wtedy na ogrodzie klasnęła w ręce i podsumowała: - Co oni od niej chcą! Przecież ona fantastycznie jeździ! Z jej szczerością, byłam pewna, że nie kłamie. Zdałam wtedy i zmieniłam swoje podejście do szczerości babci.

Czy Matka Polka pamięta Pana Jezusa i tramwaj konny

Słowa szczerości to na pewno słyszeliście nie raz od dzieci. Ja również. Kiedy byłam w trzeciej ciąży i jeszcze nic nie powiedzieliśmy wtedy naszym córkom, żeby nie rozpalać ich entuzjazmu, wołałam nie wyjmować ich z fotelików, nie dźwigać etc. Poprzednie ciąże były zagrożone i wolałam się upewnić u lekarza, że wszystko jest w porządku. Kiedy więc za którymś razem powiedziałam, że tatuś je wyjmie z fotelików, żeby zaczekały na niego, to starsza wypaliła: - Źle się czujesz, czy jesteś leniwa?

870 pexels ron lach 9532754

A pytania w stylu: - Mamo, a ile ty masz lat? Pamiętasz jeszcze jak na świecie żył Pan Jezus?
Albo: - Jechałaś kiedyś w życiu tramwajem?
- Owszem. Wyobraź sobie, że na studiach to był mój główny środek poruszania się po mieście.
- A to wtedy były już tramwaje?
- Konne, ale były!

Połowa dzieci męża, połowa w pociągu

Wiadomo, że szczerość rodziny to co innego niż obcych. Jakoś tak łatwiej się ją przyjmuje. Denerwują mnie wścibskie kobiety, które uważają, że z racji wieku (chyba?) wszystko im wolno komentować i to na głos. Kiedy szłam z moją piątką dzieci przez jedno z osiedli, na przejściu dla pieszych jakaś babka (wyraźnie z pobłażaniem w głosie) zapytała: - TO wszystko pani? Odpowiedziałam: Nie! Połowa męża!

870 KADR childhood 4290650 1280

Tylko mąż mnie oświecił, że w dobie rodzin patchworkowych, może nie jest to najlepsza odpowiedź, w końcu wszystkie TE dzieci są nasze wspólne. Więc teraz, gdy ktoś mnie pyta: - TO wszystko pani? Odpowiadam: - Na razie! I tym sposobem zamykam im usta. Polecam - działa. Ludzie są w takim szoku, że nie wiedzą, co odpowiedzieć.

Opowiadała mi koleżanka – mama siedmiu córek (dla ciekawych – samych córek), że kiedyś wzięła w podróż pociągiem cztery z nich. Odległość może niezbyt wielka, ale wiadomo, jedna wstaje, druga siada, trzecia chce siku, czwarta mówi, że chce wymiotować… Normalka. Jakiś pan w przedziale przyglądał się temu wszystkiemu znad swojej gazety, aż w końcu wypalił: - Nie myślała pani, żeby połowę dzieci zostawić w domu? Na co moja koleżanka: - Tak właśnie zrobiłam! Podobno mina tego pana była bezcenna.

Myślę, że ze szczerością w rodzinie jakoś potrafimy sobie radzić. Trzymam za Was kciuki, żebyście potrafili poradzić sobie z tą „wścibską" szczerością obcych. Powodzenia!

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

870 Dzialaj z nami

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.