Co młode pokolenie myśli o małżeństwie, rodzinie i rodzicielstwie – wyniki raportu Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Przyszłość Polski będzie zależała od postaw dzisiejszego młodego pokolenia. Opinie młodych ludzi na temat małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa zbadali naukowcy związani z fundacją Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie.
Ile tradycji w nowoczesności?
W przestrzeni publicznej prowadzona jest ożywiona dyskusja na temat kondycji rodziny, dzietności czy postaw młodego pokolenia. Nie da się ukryć, że w polskim społeczeństwie ścierają się różne prądy cywilizacyjne i kulturowe. Bacznie obserwujemy zmiany zachodzące w Europie Zachodniej czy USA, część z nich przyjmujemy za własne, na inne spoglądamy z dystansem, jako prowadzące do sytuacji, w której zagrożone są nasze tradycyjne wartości rodzinne i kulturowe, a także jako niekorzystne dla kondycji psychicznej i fizycznej młodych pokoleń Polaków.

Ta sytuacja ma także wpływ na postrzeganie takich konstrukcji społecznych jak rodzina. Czy ma być ona zbudowana na podstawie związku małżeńskiego, czy luźnego partnerstwa bez formalnych zobowiązań. A może młodzi wolą wieść życie samotne, tzw. singla, bez partnerskich czy rodzinnych więzi, jedynie w gronie znajomych? Czy ważne jest dla młodego pokolenia posiadanie potomstwa czy raczej młodzi ludzie nie wyobrażają sobie siebie w roli rodzica. Jak wreszcie poglądy na te sprawy mogą wpłynąć w niedalekiej przyszłości – w perspektywie jednej lub dwóch dekad – na kondycję polskiej rodziny i na naszą populację?
Naukowcy pytają młodych Polaków o plany rodzinne

Opinie na ten temat zebrali naukowcy i podsumowali je w raporcie „Młode Polki, młodzi Polacy i ich plany rodzinne", który zaprezentowany został w połowie czerwca br., a kilka dni temu ukazała się jego drukowana wersja. Autorzy raportu - dr Dorota Gizicka, dr hab. Michał A. Michalski oraz dr Krzysztof Szwarc zapytali młode pokolenie o poglądy związane z ich planami na życie – w kontekście założenia rodziny i posiadania dzieci. Usystematyzowane badawczo odpowiedzi zestawiono ze statystykami dotyczącymi rodzin w Polsce oraz poziomem dzietności.

Badania przeprowadzone zostały we wrześniu 2022 roku i objęły 909 respondentów w wieku 16-30 lat, reprezentatywnych ze względu na płeć, wiek i miejsce zamieszkania. Badacze uwzględnili też liczbę rodzeństwa, stosunek do religii, a także ocenę wzorca własnej rodziny.
Małżeństwo z dziećmi nadal ważne
Do najważniejszych wniosków, jakie wywiedli z badania naukowcy należy m.in. ten, że większość młodych ludzi (71 proc.) jako właściwą dla siebie formę życia osobistego wskazało małżeństwo, w większości przypadków z dziećmi (60 proc.).

Okazała się to być najczęściej wybierana kategoria niezależnie od wieku, płci, stosunku do wiary czy wielkości miejsca zamieszkania. Tylko 11 proc. badanych opowiada się za związkiem małżeńskim bez dzieci.
5 proc. badanych, którzy opowiadają się za nieformalnym związkiem heteroseksualnym sygnalizuje wolę posiadania dzieci (8 proc. widzi tego typu związki bez dzieci). Natomiast 1 proc. respondentów skazuje na samotne rodzicielstwo.

Życie bez stałego partnera/partnerki bez dzieci (tzw. „single life") deklaruje 13 proc. badanych, przy czym w większości są to młodzi mężczyźni (19 proc.) niż młode kobiety (8 proc.).
Naukowcy ustalili, że cechą, która najbardziej różnicuje opinie młodych ludzi na temat małżeństwa jest stosunek do wiary.

Kolejnym ważnym ustaleniem naukowców jest wniosek, że 32 proc. badanych aktualnie nie widzi siebie w roli rodzica.
Podczas dyskusji jaka towarzyszyła prezentacji raportu, jego współautor dr hab. prof. UAM Michał A. Michalski – zastanawiał się, czy wyniki badania dają podstawy, by stwierdzić, że nasze młode pokolenie Polaków coraz bardziej upodabnia się do społeczeństw zachodnich, które są o wiele dalej na drodze do postfamilizmu. Czy raport daje odpowiedź na pytanie, że i u nas też są takie trendy?
Dr Krzysztof Szwarc stwierdził, że Zachód ma duży wpływ na nasze społeczeństwo, ale nie był pewien czy jesteśmy gotowi na przejęcie dominujących tam wzorców. Zauważył, że z jednej strony chcemy, by było tak jak na Zachodzie, a z drugiej wolimy zachować własne tradycje.
Małżeństwo i dzieci nie są jedynymi źródłami szczęścia
Badanie pokazało też, że młodzi ludzie nie upatrują w małżeństwie jedynego źródła szczęścia (41 proc.). Jedynie co trzeci respondent (31 proc.) sądzi, że małżeństwo jest potrzebne do osiągnięcia szczęścia. Taką opinię wyrażają częściej mieszkańcy wsi (36 proc.), a najrzadziej mieszkańcy dużych miast (25 proc.). Naukowcy ustalili, że małżeństwo jest ważne dla młodych osób na równi z innymi celami.

Interesujące jest, że zarówno jedna i druga grupa respondentów deklaruje swoja opinię w sposób umiarkowany, stwierdzając, że małżeństwo raczej nie jest jedynym źródłem szczęścia oraz, że małżeństwo raczej jest potrzebne do osiągnięcia szczęścia.

Dość duża grupa badanych (28 proc.) miała trudność z wyborem jednej lub drugiej opcji. Jak wnioskują autorzy opracowania – wyraźnie widać, że dla większości młodych ludzi małżeństwo nie determinuje szczęścia, choć jest cenną wartością.
Poza tym badanie ujawniło, że także posiadanie dzieci nie jest warunkiem koniczym do osiągniecia stanu szczęścia. Uważa tak 70 proc. respondentów zamieszkujących w miastach i 60 proc. badanych mieszkających na wsi.

Dr Krzysztof Szwarc wyraził zaskoczenie faktem, że w opinii młodych małżeństwo i posiadanie dzieci nie są koniecznym źródłem szczęścia. Może to i prawda, ale tak naprawdę, top dopiero doświadczenie w tej materii pozwala stwierdzić, że małżeństwo i dzieci przyczyniają się do szczęścia – powiedział naukowiec podczas dyskusji jaka towarzyszyła prezentacji raportu. Przywołał też opinię jednego ze swych studentów, który zauważył, że to właśnie szczęśliwa rodzina daje „kopa" do innych działań.
O badaniu i jego autorach
Badania przeprowadzone zostało we wrześniu 2022 roku na próbie 909 respondentów w wieku 16-30 lat. Jest to badanie reprezentatywne ze względu na płeć, wiek i województwo zamieszkania. Uwzględnia m.in. liczbę rodzeństwa, stosunek do religii, miejsce zamieszkania – miasto, wieś, a także ocenę wzorca własnej rodziny.
Badanie przeprowadzono metodą CAVI – przez internet. Główne obszary badawcze to tworzenie związków i plany prokreacyjne związane z dzietnością i tworzeniem rodzin.
Raport „Młode Polki, młodzi Polacy i ich plany rodzinne" powstał na podstawie danych z badania zrealizowanego w ramach programu „Po pierwsze Rodzina!" i przy wsparciu Fundacji Orlen.
Pełen raport jest dostępny na stronie Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie.
Autor: wit
Źródło: Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie
Zdjęcia: Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie, Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.



Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.