W ostatnich latach coraz częściej mówi się o występowaniu przemocy w szkole, często utożsamianej z agresją. Fizyczne i psychiczne znęcanie się nad rówieśnikami jest, niestety, stałym elementem funkcjonowania dzieci w szkołach. Mówi się o postępującej fali przemocy w szkole — bullyingu. Naukowcy m.in. z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu przepytali około 3000 polskich dzieci w wieku szkolnym na tematy związane z jakością życia. Wśród szeregu pytań znalazły się również te o szkolne doświadczanie przemocy w okresie dwóch tygodni poprzedzających badanie.

Biją w szkole

Co szóste dziecko w wieku 8 lat, co siódme w wieku 10 lat oraz co ósmy 12-latek były bite częściej niż trzy razy w ciągu dwóch tygodni. Wyniki są jeszcze bardziej dramatyczne, jeśli rozszerzymy częstotliwość stosowania tego typu przemocy. Niemal 30 proc. 8-latków, 26 proc. 10-latków i 21 proc. 12-latków było bitych co najmniej dwa razy w okresie 14 dni. Pocieszający może być fakt, że wraz z wiekiem przemoc fizyczna jest stosowana rzadziej. 54 proc. dzieci w wieku 8 lat nie było bitych w okresie objętym badaniem. W przypadku dzieci 10-cio letnich odsetek ten stanowił 58 proc., a 12-letnich – 65 proc.. Częściej w bójki wdają się chłopcy, szczególnie 8-io i 10-cio letni. Co piąty z nich był bity częściej niż trzy razy, natomiast wśród 12-latków doświadczał takiej formy przemocy co szósty chłopiec. Wśród dziewczynek ze wspomnianą wyżej częstotliwością bita była co dziesiąta 8-latka i co trzynasta 10-cio i 12-latka, a 73 proc. najstarszych dziewcząt nie było uderzonych ani razu.

Przemoc psychiczna i obrażanie

W badaniu poruszono także kwestie przemocy psychicznej w formie przezywania, a także pomijania dzieci. Ta pierwsza forma zdarzała się częściej niż bicie. W każdej kategorii wiekowej, bez podziału na płeć, odnotowano więcej niż połowę dzieci, które były przezywane co najmniej raz w okresie dwóch tygodni bezpośrednio przed badaniem. Wśród 10-cio i 12-latków nawet co piąty uczeń usłyszał pod swoim adresem niemiłe słowa częściej niż trzy razy w ciągu 14 dni. Praktyka taka była powszechniejsza wśród dzieci starszych. W tej grupie aż 57 proc. dzieci doświadczyło przezywania przynajmniej jeden raz w badanym okresie.

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku przemocy fizycznej, tak i w tym obszarze omawiane doświadczenie częściej dotyczyło chłopców, szczególnie w grupie 10-cio i 12-latków: co czwarty badany w tej grupie był przezywany co najmniej czterokrotnie. Dziewczęta były w ten sposób obrażane rzadziej niż chłopcy, jednak w tym przypadku można zauważyć wzrost częstotliwości wraz z wiekiem. Wśród 8-latek odsetek dziewczynek przezywanych częściej niż trzy razy wynosił 13,8 proc., wśród 10-latek 16,1 proc., a w grupie 12-latek już 17,1 proc.

Pomijanie zdarza się rzadziej

Trzecią badaną formą przemocy stosowaną wobec dzieci było ich pomijanie przez inne dzieci w klasie. Ten sposób dokuczania doświadczany był relatywnie najrzadziej. W każdej badanej grupie wieku około 2/3 dzieci uznało, że nie spotkało się z takim traktowaniem w stosunku do siebie w ciągu dwóch tygodni bezpośrednio przed badaniem, przy czym odsetek osób, które były pomijane przez inne dzieci częściej niż trzy razy wynosił od 9 proc. wśród 10-cio latków poprzez 10 proc. w grupie 12-latków do 11 proc. wśród dzieci najmłodszych. Zróżnicowanie odpowiedzi według płci daje w pewien sposób zaskakujące wyniki. O ile wśród chłopców wraz z wiekiem odsetek osób, które doświadczają tej formy przemocy maleje (co najmniej raz pomijanych było 37,6 proc. 8-latków, 36,8 proc. 10-latków i 32% proc. 12-latków), to dla dziewcząt odnotowano rosnące wskaźniki (29,3 proc. 8-letnich dziewcząt, 33,6 proc. 10-letnich i 37,4 proc. 12-letnich). Trudno racjonalnie wytłumaczyć tę prawidłowość bez konsultacji z pedagogiem, może psychologiem dziecięcym.

Złe traktowanie obniża jakość życia

W ślad za częstszym doświadczaniem przemocy idzie między innymi obniżenie jakości życia uczniów. Przeprowadzone badanie pokazuje, że dzieci, które były negatywnie traktowane w szkole przez innych uczniów mają wyraźnie niższe zadowolenie z życia. W przypadku dzieci 8-letnich średnia ocena swojego życia jako całości w skali 1-5 (gdzie 1 oznacza bardzo nieszczęśliwy, 5 – bardzo szczęśliwy) wyniosła 4,76 dla osób, które nie doświadczały przemocy fizycznej oraz 4,52 wśród tych, którzy byli bici częściej niż 3 razy.

Jeszcze wyraźniejsze różnice odnotowano w przypadku przemocy psychicznej. Dzieci, które nie były przezywane oceniły swoje życie średnio na 4,78, a te, które doświadczały tej formy przemocy co najmniej cztery razy – 4,49. Z kolei dla 8-letnich uczniów, którzy nie byli pomijani przez rówieśników uzyskano średnią ocenę życia na poziomie 4,77, a dla pomijanych bardzo często – 4,4. Podobne prawidłowości zaobserwowano w grupie dzieci starszych. W każdej kategorii rodzaju przemocy dzieci 10-letnie, które nie były bite, przezywane czy też pomijane oceniły zadowolenie ze swojego życia w skali 0-10 średnio na nieco powyżej 9,5.

Satysfakcja wyraźnie mniejsza

Z kolei doświadczanie przemocy obniżyło ten wskaźnik do poziomu 8,44 (dzieci bite), 8,82 (dzieci przezywane) i 8,49 (dzieci pomijane). Wśród 12-latków ocena zadowolenia z życia ogólnie jest na niższym poziomie, przy czym dla tych, którzy nie byli traktowani negatywnie przez swoich rówieśników jest ono na średnim poziomie około 8,6 w skali 0-10 dla dzieci, które nie były bite oraz 8,9 dla tych, którzy nie byli przezywani lub pomijani. Stosowanie wobec nich przemocy powoduje obniżenie zadowolenia z życia najbardziej w sytuacji pomijania (spadek aż o 1,6 punktu – do poziomu 7,3). Wyraźnie obniżona satysfakcja z życia jest także wśród przezywanych (spadek o 1,5 punktu – do poziomu 7,4). Także bicie skutkuje niższym zadowoleniem z życia – o 0,6 pkt.

Poważne konsekwencje niewidocznego urazu

Uzyskane w toku badania wyniki pokazują, że absolutnie nie wolno bagatelizować przejawów przemocy wobec uczniów, nawet jeśli ma to formę przezywania. O ile w przypadku stosowania siły fizycznej mogą być widoczne obrażenia, a tyle przemoc psychiczna skutkuje urazem, który może powodować dużo poważniejsze konsekwencje, które dziecko może skrywać i zapewne nierzadko nie radzi sobie z tym problemem.

Zrealizowane badanie jest częścią międzynarodowego projektu „Children's Worlds", w Polsce było ono dofinansowane ze środków Narodowego Centrum Nauki. Badanie przeprowadzono w latach 2017-2018, a próba była reprezentatywna ze względu na lokalizację szkoły oraz formę własności. Kwestionariusz ankietowy wypełniło 964 dzieci 8-letnich, 1192 10-letnich i 1156 12-letnich.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.