Ciocia i wujek
Agnieszka Dubiel - No to proszę, masz mnie złapaną w samochodzie na dwadzieścia minut. O czym piszesz następny tekst? – zapytała Panna T. bez ogródek. - O cioci i wujku. Masz coś do powiedzenia na…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
- No to proszę, masz mnie złapaną w samochodzie na dwadzieścia minut. O czym piszesz następny tekst? – zapytała Panna T. bez ogródek.
- O cioci i wujku. Masz coś do powiedzenia na ten temat?
- Trudno – westchnęła zrezygnowana. – To dość skomplikowane zagadnienie. Panna Ł. miała łatwiej…
Po krótkim milczeniu, przerywanym westchnieniami, temat jednak okazał się nie taki zły. Stopnia komplikacji mu wprawdzie nie odmawiam, ale dostarczył mi przynajmniej długi, rozbudowany wywód, z licznymi kategoriami, typami i podtypami – a wszystko poparte przykładami. Panna T. znalazła się w swoim żywiole.
Jak u siebie w domu
Zaczęło się. Najpierw słuchałam o tych, którzy są jak najbliższa rodzina – wchodzisz do nich jak do domu i od razu czujesz się u siebie. Są tam ulubione kuzynki i mniej ulubieni kuzynowie, jest tam wspólny stół i spędzanie długich godzin razem. Dużo czasu na budowanie relacji, tych prostych i tych bardziej skomplikowanych. Do tego jeszcze ciocia i wujek, ponieważ sami są ciekawymi ludźmi, mają równie interesujących znajomych. Będąc tam można załapać się na jakąś udaną imprezę, gdzie jest okazja posłuchać osób, z którymi zwykle nie miałoby się kontaktu. Zawsze można pojechać jako dodatkowe dziecko, nie zwracając specjalnie niczyjej uwagi.
Rodzina z daleka
Z drugiej strony możliwe są spotkania z inną ciocią i innym wujkiem na dużo chłodniejszej stopie. Z rzadka, krótsze i trochę takie bez zapału.
- I odległość nie ma tu żadnego znaczenia – wzdycha Panna T. – Zapisz to koniecznie. Tak naprawdę znaczenie mają wasze relacje z rodziną, bo to one determinują naszą możliwość nawiązania jakichkolwiek relacji w ogóle – podsumowuje.
Za chwilę schodzimy jednak na temat naszego kuzynostwa i dalszej rodziny, która dla dzieci jest już naprawdę daleką. Panna T. opowiada o cioci, z którą widujemy się mniej więcej raz do roku oraz o tych krewnych, których można spotkać na herbacie u brata swojej babci, a którzy natychmiast interesują się człowiekiem i rozmową z nim – bo jest jednym z nich.
Niezapowiedziana wizyta
Ja tymczasem myślę o tych, którzy przyjmują człowieka w domu tylko dlatego, że jest wnuczką jakiejś pociotki. Można wpaść z niezapowiedzianą wizytą w sobotnie południe i wyjaśnić krótko stopień pokrewieństwa – i oto ciocia dwoi się i troi, by nas godnie przyjąć. A wujek pakuje nas w samochód i obwozi po okolicznych miejscowościach w poszukiwaniu różnych odnóg drzewa genealogicznego. Nawet pokaże miejsce, w którym wychowała się moja prababcia (do spółki z jego babcią). Jest coś takiego, że więzy krwi otwierają domy i zaraz można poznać krewnych, o których istnieniu nie miało się pojęcia.
Wspomnienia z przeszłości
Podobne przeżycia czekają, gdy umrze ktoś z rodziny i człowiek wybierze się na pogrzeb. Może być pewien, że zaraz wpadanie w wir osób, z których każdy będzie wiedział, kim się jest, nawet jeśli samemu nie ma się pojęcia, kim są oni. A oni jeszcze do tego umieją przywołać z przeszłości wspomnienia... I nagle okazuje się, że człowiek jest częścią jakiejś większej struktury, jakiejś tkanki, która żyje i pulsuje zupełnie niezależnie od jego woli i działań.
Myślę więc o tych wszystkich, którzy wypełniali moje dzieciństwo i młodość. Widywało się ich rzadko albo często, ale tworzyli oni środowisko, w którym człowiek wrastał i kształtował się. Przecież łowiło się jednym uchem ich wypowiedzi, chłonęło przez skórę atmosferę ich domów. Czasem zapamiętało się wyjątkowo pyszną potrawę, czasem jakąś ciekawą zabawkę, którą wyciągali ze swych przepastnych szaf.
Imprezy dla całej rodziny
Panna T. tymczasem kontynuuje swój wywód, uzupełniając go o kolejne kategorie.
- Szkoda, że tym razem jednak nie wzięłam dyktafonu – westchnęłam. – Trudno mi będzie cały ten wykład zapamiętać.
- Jak chciałaś mieć krótko, trzeba było zapytać Pannę Ł. – odcięła się, ale tylko po to, żeby kontynuować na jednym wdechu.
- A do której kategorii należy Ciocia L.? – przerywam jej brutalnie.
- Ciocia L. to w ogóle osobny temat. Jest jedyna w swoim rodzaju i nie do podrobienia. Wspaniałe są te jej imprezy organizowane dla całej rodziny…
Tak, ja też uważam, że Ciocia L. jest jedyna w swoim rodzaju. Nikt tak wiernie nie czyta moich tekstów i nikt tak wcześnie nie dzwoni z życzeniami w dniu moich imienin. Ale ja mam specjalne przywileje, w końcu to moja chrzestna. Uśmiecham się jednak na jej wspomnienie nie tylko z powodu imprez, życzeń i komentarzy. Uśmiecham się tak po prostu, z sympatii, podobnie jak na myśl o tych wszystkich ciociach i wujkach, którzy okazują się w naszym życiu ważni, choć niektórzy nawet nie są z nami spokrewnieni. Dobrze jest mieć wokół siebie ludzi z założenia życzliwych, gotowych znosić nasze dziwactwa, ale i gotowych ratować nas w chwilach kryzysu. Bo jesteśmy jednymi z nich.
Temat wcale się nie wyczerpał, właściwie zaczął się dopiero rozwijać, ukazując kolejne wątki. Dojechałyśmy jednak na miejsce,
- Widzisz, teraz będziesz mogła napisać, że przydybałaś mnie między spaniem a pracą – podsumowała Panna T., zostawiając mnie w kabinie samochodu samą, ale z głową pełną przywołanych obrazów.
Autorka jest mamą pięciorga dzieci, tłumaczką języka angielskiego. Prowadzi bloga panilyzeczka.manifo.com. Jest również współautorką książki ,,Gdy świat jest domem – blog Sosenki. Gdy dom jest światem – blog Pani Łyżeczki", a także laureatką konkursów literackich.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.