Jeszcze będzie normalnie...
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Na ulicach pojawiły się dzieci. To pierwsza oznaka, że jeszcze będzie normalnie. Powoli ustępuje ta pełna napięcia atmosfera, w której każdy poruszał się szybko i cicho, nawet rozmowy oszczędzając do minimum. Dzieci na rowerkach, biegające alejkami w parku i odmawiające posłuszeństwa, niosą nadzieję samą swoją obecnością. Podobnie staruszkowie, oparci na swych trójkołowych balkonikach, przysiadający na ławeczkach i wygrzewający się w słońcu tworzą atmosferę spokoju i normalności. Tego właśnie było nam potrzeba.
Przez ostatnie tygodnie za cały znak nadziei musiał wystarczyć mi krótki sygnał wysyłany przez panią dzieciołową, gdy przechodziłam obok zamkniętego parku. Jej stukanie było urywane i jakby ukradkowe. Jakby chciała zaznaczyć, że jest i pamięta, a jednocześnie uniknąć mandatu. Byłam jej wdzięczna za ten akt odwagi.
A dzis poszliśmy do lasu. Tuż za ulicą zdarliśmy z twarzy okrutne maseczki i znów mogliśmy się poczuć jak zwyczajni szczęśliwi ludzie. Dzieci pokrzykiwały i sprzeczały się o pierwszeństwo na ścieżce. Panna Ł. pstrykała zdjęcia do zadanego reportażu pod tytułem "Pierwszy spacer". Kawaler S. dzielnie dźwigał rowerek biegowy zabrany przez Pannę H. chyba tylko po to, żeby ćwiczyć mięśnie starszgo brata. Chłopczyk J. zaprowadził nas z dumą do sobie znanego wąwozu, a ludzie spotykani po drodze zatrzymywali się nawet na krótką rozmowę z zachowaniem bezpiecznego dystansu. Jak miło jest porozmawiać z kimś na żywo, nie tylko za pośrednictwem!
Na koniec usiedliśmy nad tym, co jeszcze zostało z pobliskiego stawu. Kaczki najwyraźniej również uznały, że to prawdziwa woda, bo wypłynęły z zarośli pokazać jakie są piękne, głośne i kłótliwe. Goniły się w kółko po wodzie, zostawiając za sobą długie ślady i pozując w przelocie do reportażowych zdjęć Panny Ł. Byłoby nawet cicho i wietrznie, gdyby nie wyraźne wrzaski jakiegoś pijaczka z drugiego brzegu. W mało parlamentarnych słowach wyrażał swoją opinię o policji oraz o konkurencyjnym klubie sportowym. Chyba chciałby być trzydzieści lat młodszy...
Jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami. Mamy kawałek ogródka za domem, gdzie stoi trampolina, która pomogła nam przetrwać najgorszy czas odosobnienia. Mamy kawałek tarasu, gdzie w południowym słońcu można napić się kawy nawet w niezbyt ciepły wiosenny dzień. Mamy wreszcie ten las rozpoczynający się tuż za ulicą, jeszcze miedzy blokami. Dzięki temu wszystkiemu wciąż otrzymujemy nowe okazje, by uczyć się wdzięczności. Wdzięczności za to, co jeszcze niedawno było tak zwykłe i oczywiste, że aż nieazuważalne.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.