O ręcznych robótkach i innych przeżytkach łączących pokolenia
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Agnieszka Dubiel
Czas, jak to czas, zwykle odmierza nam wahadło. Jest ono duże i ciężkie, więc kołysze się dość niemrawo. Ostatnio w ogóle sprawiało wrażenie, jakby przystanęło, bo zaplątało się w jakiejś wirtualnej matni. Sieć ta szczelnie je oplotła, uwięziła i zatrzymała na dłużej. Tak nam się ta codzienność od niedawna zrosła z ekranami i klawiaturami, że już trudno wyobrazić ją sobie inaczej.
Splecione sieci nitek i włóczek
A jednak, wahadło rządzi się swoimi prawami. Ciężkie jest i nie poddaje się zbyt łatwo. Na dodatek, raz wyzwolone z uścisku, odbija mocno w drugą stronę – w tę, gdzie już czekają na nie inne sieci, takie jak najbardziej prawdziwe. Sieci splecione z kolorowych nitek i włóczek.
Przekazywanie mądrości pokoleń
Od dawna zachwyca mnie wspomnienie kobiet, które zbierały się wieczorami w jednym domu i dziergały, szyły czy darły pierze. Na pewno przy tym śpiewały. Na pewno snuły jakieś niestworzone opowieści. Może popijały pachnące herbatki parzone z ziół, które suszyły na strychu. Ale z całą pewnością też rozmawiały, plotkowały, wspierały się nawzajem. Starsze uczyły młodsze jak żyć, jak obchodzić się z mężem, jak opiekować się dziećmi. Przekazywały im tę całą mądrość wypracowywaną przez pokolenia, której nie mogły wówczas podważyć żadne kolorowe nowinki migające na ekranach. Po prostu ich nie było.
Tworzenie czegoś z niczego
Sięgam więc po to srebrne szydełko, które miga mi szybciutko w rękach, a w jego błyskach widzę twarze kobiet, które nauczyły mnie tej magicznej sztuki tworzenia czegoś z niczego. Widzę mamę dziergającą sweter z resztek włóczki i babcię szykującą mi ciepłe kapcie na zimę. Nie uczyłam się tej sztuki na YouTube, raczej doskonaliłam ją z książki. Tej jednej, która akurat była w domu dostępna. I wciąż czuję, że ta kolorowa włóczka ciągnie się daleko, daleko w przeszłość, sto pokoleń wstecz. I czuję tę więź z kobietami pochylonymi nad swoimi robótkami w ciemnej ciasnej izbie domu nad rzeką, która lubi wylewać na wiosnę.
Radość w trudnym czasie niemocy
Myślę o nich dziergając bawełniany sweterek, który rozpoczęłam rok temu. Wreszcie mam czas i możliwości, by doprowadzić do końca przedsięwzięcie: dość skomplikowane i czasochłonne, a jednak pozwalające zająć ręce i myśli w czasie, gdy normalne prace okazują się zbyt forsowne. I tak, kolejne sześciokąty pojawiają się w miejsce kolorowych motków w koszyku. Zszyte raz, drugi i trzeci, wreszcie zaczynają przybierać właściwą formę. Radość tworzenia, możliwość dotykania czegoś własnymi rękami, popełnianie błędów i korygowanie ich – to wszystko okazuje się możliwe i dostępne nawet w trudnym czasie niemocy.
Szydełko terapeutyczne
Ale przy okazji Panna T. też sięga po szydełko. Nazwałam je „szydełkiem terapeutycznym", bo tego rodzaju praca wycisza myśli, uspokaja i wyrównuje oddech. W zasadzie działa prawie jak muzyka relaksacyjna, tyle że pozostawia po sobie namacalny ślad w postaci czerwonego swetra z pingwinkiem. Albo małej brązowej małpki.
Panna Ł. szyje spódnicę. I gdy tak pochyla się nad maszyną, przywodzi mi na myśl te nieco bardziej nowoczesne kobiety, które musiały wykazywać się nadzwyczajną zaradnością w trudnych czasach. Każda nasza mama i babcia miała taką albo inną maszynę w domu i każda z niej często korzystała. Teraz Panna Ł. wreszcie zaczyna nosić to, co może ją zachwycić, zamiast seryjnych ubrań znanych marek, które jakoś jej nie zachwycają. Do tego stworzone własnymi rękami. Takie, których fakturę pamięta się w palcach, a których kolory biją po oczach nawet pod zamkniętymi powiekami.
Nitka wspomnień
A Panna H.? Na razie uczy się przewlekać kolorowe nitki przez kartoniki z obrazkami. Piękne równiutkie ściegi już potrafi układać. Następnie należałoby jej prostą wyszywankę sprawić. Już zaczynam się rozglądać.
Niepostrzeżenie robótki ręczne oplatają nas swą mocną siecią. Wcale nie tak łatwo się z niej wyrwać. A może po prostu dobrze nam, gdy możemy otulić się ciepłem, gdy możemy dotykać i cieszyć się realnością tych wrażeń. Gdy widzimy tę dziwną cieniuteńką nitkę wspomnień, która wciąż przytrzymuje wahadło wychylone mocno w stronę realnych doznań.
Dwie strony izolacji
Wszystko to sprawia, że cała ta nasza izolacja ma dwie strony medalu. Wahadło znów rusza, dotykając raz jednej raz drugiej. Czas teraźniejszy jest przecież tylko chwilowym napięciem pomiędzy tym, co nowe i wybiegające w przyszłość a tym, co dawno minione. Trwamy więc cierpliwie pomiędzy światem wirtualnych spotkań on-line i ogólnie elektronicznej wersji rzeczywistości a światem spraw, które są jak najbardziej namacalne, bliskie i analogowe. Wszystko ma swoje miejsce i swoje znaczenie.
Nowych ściegów można nauczyć się z Internetu. Po poradę można zadzwonić do starszej siostry. Jednak zimowej herbaty nie da się wypić wirtualnie...
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.