Oby nie dłużej…
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Po trzech tygodniach odosobnienia nadchodzi czas, gdy każdy ma ochotę wstać, strzepnąć ubranie i oświadczyć: No i fajnie było, pośmialiśmy się trochę, pobawiliśmy w szkołę, a teraz czas wracać do normalnego życia. W tym momencie pozostali domownicy powinni uśmiechnąć się ze zrozumieniem i oddalić do swoich spraw. Gdzieś poza domem oczywiście.
A jednak z jakiegoś powodu ten scenariusz nie działa. Trzy tygodnie minęły, pokazaliśmy, że potrafimy, że dajemy radę, a teraz w nagrodę musimy pokazać, że potrafimy jeszcze więcej i jeszcze bardziej damy radę. Innej opcji nie przewidziano.
Po pierwszym szoku i chaosie, po kolejnym tygodniu uspokojenia i wejścia w prowizorycznie ustalone tory, doszliśmy do momentu, gdy ogarnęło nas zniechęcenie. Nawet najbardziej ambitne i zorganizowane koleżanki, wielodzietne matki wymagającego drobiazgu ludzkiego, zawsze tryskające pomysłami i emanujące stoickim spokojem – nawet one przyznają, że mają już dość. Rozmawiamy sobie czasem przez telefon, choć trudno co kilka dni pytać „i co tam u was", skoro wiadomo, że nic się nie zmienia, może tylko nastroje nieco gorsze.
Trochę zaczynamy eksperymentować. Ja wyciągam maszynkę do włosów i znęcam się nad głowami Bogu ducha winnych synów. Przecież jeśli skończy się to jakąś katastrofą i tak nikt jej nie zobaczy, a przed następnym wyjściem pięć razy odrosną. Panna T. nauczyła się szydełkować, więc co i rusz podziwiamy jakiś nowy fragmencik sweterka. Panna Ł. codziennie zaskakuje nas nowym makijażem, nawet może zaprezentować go klasie w trakcie różnych lekcji online. Zaczynamy wymyślać, co by tu jeszcze dziwnego ugotować albo upiec, oczywiście bez drożdży, bo tych od dawna nie udało się kupić.
Nastolatki jednak przede wszystkim rozmyślają. Taki na przykład Kawaler S. przyczłapie rano na śniadanie, mniej więcej wyszykowany, i pyta zaczepnie:
- Ale po co właściwie wstawać, jeśli i tak wieczorem się położymy?
- Po co właściwie kupować jedzenie, skoro dzieciaki i tak wszystko zeżrą? - przedrzeźnia go Panna Ł.
Siedzą tak i snują rozważania o niepotrzebności wszystkiego, niczym Piżmowiec z Doliny Muminków, aż schodzą na temat różnic między dziećmi mniejszymi i tymi nieco większymi.
- Dzieci wcześniej się budzą - zauważa Kawaler S. - A jak się budzą, natychmiast wstają z łóżka. A ja sobie leżę i słucham tylko, jak wchodzą i wychodzą z mojego pokoju. Panna H. przychodzi po książeczkę, a ja leżę. Chłopczyk J. przychodzi po latarkę, a ja leżę. Panna H. biegnie obudzić Pannę Ł. i poprosić o kanapkę dla mamy, a ja leżę. Nic tylko leżę i rozmyślam, co ja właściwie robię na tym świecie. To już wolałbym iść do szkoły.
Trochę to przykre, bo tego rodzaju myślenie jest męczące, pożera energię potrzebną do działania, a na dodatek nie daje perspektywy szybkiego zakończenia. Jak powszechnie wiadomo, odkrywanie tego, co ma robić na tym świecie, zajmie naszemu kawalerowi jeszcze dobrych dziesięć lat. Przy takim problemie kwarantanna, to tylko mgnienie oka.
Oby.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.