Czy macierzyństwo może dawać szczęście?
Dominika Wielkiewicz Nie jest sielanką i rzadko bywa usłane różami. Powoduje zmęczenie, pełne jest dojmujących emocji i pytań, na które czasem trudno znaleźć odpowiedź. MACIERZYŃSTWO. Nie wygląda…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Dominika Wielkiewicz
Nie jest sielanką i rzadko bywa usłane różami. Powoduje zmęczenie, pełne jest dojmujących emocji i pytań, na które czasem trudno znaleźć odpowiedź. MACIERZYŃSTWO.
Nie wygląda tak, jak na folderach i w reklamach, a jeśli nawet, to nie przez całą dobę. Nieskazitelna figura, makijaż, fryzura i uśmiech od ucha do ucha nie jest widokiem codziennym, co nie znaczy oczywiście, że niemożliwym! Każda kobieta, która ma dziecko wie, że macierzyństwo to nie bajka i nie jest to kolejne zadanie do wykonania, jak w biurze. Pracujemy z małym człowiekiem, pełnym emocji, lęków, pytań, uczącym się świata i życia. Czy to może być proste, łatwe i przyjemne? Nie. Czy może dawać szczęście? Okazuje się jednak, że mimo wszystko… tak.
Ideały nie istnieją!
Pamiętacie instrukcję bezpieczeństwa w samolocie? Jeśli lecisz z dzieckiem, najpierw załóż maseczkę tlenową sobie, a następnie dziecku. Dlaczego? Ponieważ jeśli mama straci przytomność pod wpływem spadku ciśnienia, nie będzie mogła pomóc własnemu dziecku. Analogicznie jest z trudami macierzyństwa. Jeżeli macierzyństwo bardziej męczy niż uszczęśliwia, ma to wpływ na dziecko, jego uczucia, emocje, zachowania i poziom frustracji.
Kiedy mama czuje się niezadowolona, zawiedziona, rozczarowana i zmęczona, te same emocje udzielają się jej dziecku. Dlatego warto w tym zawirowaniu pamiętać o kilku nawykach, które pozwolą sprawić, że możemy cieszyć się zarówno piękną rolą mamy jak i życiem.
Warto skupić się na pozytywach
Po pierwsze, warto dać sobie przyzwolenie na myślenie o tym, że macierzyństwo bywa trudne, wykańczające, że czasem brakuje sił, cierpliwości i chęci do czegokolwiek. Jeżeli ktoś powtarza nam, że jest lekko, łatwo i przyjemnie, a potem my same oczekujemy tego od naszego macierzyństwa, to mamy gwarancję, że zderzenie z rzeczywistością będzie brutalne. Wtedy może okazać się, że standardowe zachowania dziecka mogą nas doprowadzać do szału, ponieważ zauważymy te negatywne strony. Przecież miało być idealnie, a nie jest.
Dlatego w całym tym zamieszaniu warto skupiać się na pozytywach i dostrzegać dobre strony nawet tych słabszych sytuacji. Dostrzeganie plusów wymaga niejednokrotnie niemalże nadludzkiej mocy, ale dzięki temu mamy szansę naprawdę dostrzegać te dobre i piękne momenty, których w roli mamy nie brakuje.
Mama wie najlepiej
Gdy rodzi się dziecko, nieoczekiwanie twój telefon rozgrzewa się do czerwoności, ponieważ okazuje się, że wszyscy mają dla Ciebie złote rady. Czy naprawdę inni wiedzą, co jest dla Twojego dziecka najważniejsze? Nie! To Ty jesteś matką, masz matczyną intuicję i niejednokrotnie to właśnie ona jest znacznie bardziej skuteczna niż cała masa cudownych rad.
Słuchaj siebie i nie zaspokajaj zachcianek innych, nie dostosowuj swojego macierzyństwa do ich oczekiwań. Nadmierne słuchanie innych powoduje, że stracisz cząstkę siebie, a życie poza własnymi priorytetami, potrzebami i przekonaniami unieszczęśliwia. Będziesz popełniać błędy, będziesz się mylić, a często żałować swoich słów czy myśli, ale najważniejsze to dać sobie prawo do pomyłek.
Dzieci są różne, nie na wszystkie działają metody sprawdzone przez inne matki, bo może okazać się, że Ty masz akurat „egzemplarz wyjątkowy". Dlatego nie stawiaj sobie zbyt wygórowanych wymagań, w których jesteś chodzącym ideałem. Wychowanie dziecka wiąże się z błędami i szukaniem najlepszej metody wychowawczej, a wiele matek zadręcza się, że nie jest takim rodzicem, jakim chciałyby być.
Wybrać to co najważniejsze
Zawsze można zrobić coś szybciej, lepiej, dokładniej. Ale dziecko nie potrzebuje mamy, która wykona wszystko w domu idealnie, a potem nie ma nawet siły, aby poczytać mu książeczkę, czy ułożyć budowlę z klocków. Zajmując się mało istotnymi rzeczami, można przegapić te najważniejsze, jakim jest budowanie więzi z dzieckiem. Bo, paradoksalnie, można być cały dzień z dzieckiem, ale nie poświęcić mu ani chwili, zajmując się sprzątaniem, gotowaniem, praniem i innymi rzeczami.
Tymczasem budowa tej niepowtarzalnej relacji jest motorem napędowym do odczuwania szczęścia, satysfakcji i spełnienia w macierzyństwie. Będąc blisko dziecka, uczestnicząc w jego życiu, rozwoju, angażując się nawet w czynności pielęgnacyjne, które także są momentem bliskości, budujemy więź. Uwierz, że budowa i burzenie z hukiem wieży z klocków, a potem słuchanie głośnego śmiechu dziecka za każdym razem, gdy wieża upada, daje znacznie więcej radości niż lśniąca kuchnia.
Nie ma jednej recepty na szczęśliwe macierzyństwo. Jednak jest to jedna z niewielu rzeczy na świecie, która pomimo zmęczenia i frustracji daje taki ogrom szczęścia, radości, bliskości i miłości. Jeśli dasz sobie prawo do negatywnych emocji, popełniania błędów, ale też zaufasz sobie i będziesz postępować według swoich zasad i wartości, masz ogromną szansę na odczuwanie macierzyństwa jako najpiękniejszego czasu w swoim życiu.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.