Gdy zdarza mi się rozmawiać z ludźmi, którzy planują ślub i wspólne życie, to zadaję im czasem pytanie, czy na małżeństwie można zarobić? Oczywiście najczęstszą reakcją jest wtedy zdziwienie, które zdaje się wyrażać dość jednoznaczne skojarzenia, które… no właśnie… ciekawe, jak kojarzy się to naszym Czytelnikom…?

Miłość i pieniądze

Moim rozmówcom, niestety, na myśl przychodzi najczęściej scenariusz rodem z dramatu, gdy – mówiąc oględnie i stereotypowo - „żona chce oskubać męża". On jest księciem z bajki, ona kopciuszkiem, coś się zaczyna między nimi nie układać, a więc rozwód… Biedna panna wychodzi za mąż, a po rozwodzie jest całkiem nieźle ,,ustawiona". Odłóżmy jednak takie historie – choć wierzę, że czasem tak bywa – między bajki, i powróćmy do tematu i do rzeczywistości XXI wieku, w której małżeństwo raczej nie kojarzy się z wielkim bogactwem. Z jednej strony pewnie dlatego, że w naszej kulturze nie bardzo wypada łączyć tematykę miłości z pieniędzmi, a z drugiej – tej bardziej mnie tu interesującej – zapomina się, że małżeństwo to naprawdę niezmiernie efektywna i ekonomicznie skuteczna instytucja społeczna.

Żonaci liderami w pracy

Potwierdzają to różne wyniki badań, z których wynika, że małżeństwo ma pozytywny wpływ na zamożność całej rodziny. W literaturze z tego obszaru pojawia się nawet hasło premii małżeńskiej, która oznacza, że statystycznie mężczyźni będący mężami osiągają wyższe zarobki. Badania takie prezentuje ekonomista, laureat nagrody Nobla George Akerlof w artykule zatytułowanym ,,Men without children". Wynika z nich, że żonaci mężczyźni są bardziej wydajni i częściej awansują. Autor ten podkreśla także, że mężczyźni, którzy są mężami podchodzą bardziej odpowiedzialnie do swoich obowiązków zawodowych, przejawiają mniejsze skłonności, by stosować substancje odurzające, rzadziej przekraczają prawo i rzadziej są ofiarami przestępstw. Są, poza tym, zdrowsi i rzadziej bywają uczestnikami wypadków...

Dzieci najważniejszym sukcesem

Sytuacja materialna i zdrowotna jest oczywiście ważna i nie trzeba nikogo do tego przekonywać. Nie jest jednak ostatecznie najważniejsza, tym bardziej, gdy patrzymy na to z perspektywy rodzica. Lata temu w rozmowie ze znajomymi zbliżającymi się do pięćdziesiątki, którzy mają kilkoro dzieci, i którzy podejmowali w życiu różne przedsięwzięcia gospodarcze - z różnym efektem - padły słowa, które wciąż pamiętam. „Jedyne, co tak naprawdę nam w życiu wyszło to dzieci…" – powiedziała nasza znajoma. Do dziś te słowa dzwonią mi w pamięci, i myślę, że gdyby tylko jedna rzecz miała być sukcesem – tym zyskiem z małżeństwa, to warto, by to było właśnie to.

Wymierne straty rozpadu małżeńskich i rodzinnych więzi

Spoglądając z innej perspektywy, można powiedzieć, że jeśli w coś warto inwestować, to we wzajemne relacje. W ostatecznym rozrachunku to one są najbardziej ,,szczęściodajne". I nie ma wątpliwości, że najwięcej spełnienia i radości dają nam te, które są najsilniejsze i najgłębsze, a do takich należy małżeństwo i rodzicielstwo. Dlatego też konsekwencje rozpadu rodziny – który dotyka właśnie tych najważniejszych relacji w naszym życiu – są tak dotkliwe, poważne i długofalowe. I generują konkretne straty i koszty, których część daje się wyrazić i pokazać w sposób wymierny, co zawiera opublikowany przez nas właśnie raport ,,Koszty rozpadu rodzin i małżeństw w Polsce" (dostępny TUTAJ).

Zdjęcie: Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.