Czy państwo powinno decydować, jak dziecko używa telefonu?
Rolą państwa powinno być wspieranie rodzin w formowaniu prawidłowych zachowań w Internecie, rolą rodziców – stosowanie „cyfrowej mądrości” – mówią eksperci. Powszechna cyfryzacja i wszechobecna…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Rolą państwa powinno być wspieranie rodzin w formowaniu prawidłowych zachowań w Internecie, rolą rodziców – stosowanie „cyfrowej mądrości" – mówią eksperci.
Powszechna cyfryzacja i wszechobecna technologia stają się problemem dla rodziców wychowujących dzieci. Uczestnicy I Międzynarodowej Konferencji Fundacji Projekt PL – „Rozwiązania prorodzinne w czasach powszechnej cyfryzacji" próbowali odpowiedzieć na pytanie, czy państwo powinno regulować kwestie cyfryzacji w rodzinie.
– Pandemia Covid-19 pokazała, jak ważna stała się technologia i dostęp do niej nie tylko dla rodziców, którzy zaczęli pracować zdalnie, ale także dla dzieci, które zmuszone były przestawić się na zdalną edukację – mówiła prof. Susan Walker z Uniwersytetu w Minnesocie w USA. Zwróciła ponadto uwagę na konieczność równego dostępu do technologii dla wszystkich, bez względu na zamożność czy przynależność społeczną – tak, aby nie dochodziło do wykluczeń.
Jak przyznała, nowoczesne technologie mogą być także przyczyną trudności w wychowaniu. Nadmierne korzystanie z technologii niejednokrotnie prowadzi do nieprawidłowych zachowań wśród dzieci i młodzieży. – Kwestia wprowadzania regulacji może okazać się bardzo trudna i wciąż wymaga dyskusji. Na razie nie wiemy, jak i w jakim stopniu, powinniśmy wprowadzać ograniczenia i czy w ogóle to robić – dodała prof. Walker.
Dr Tom Harrison z Uniwersytetu w Birmingham stwierdził, że bez wątpienia technologie mają wpływ na wychowanie dzieci. – Rządzący, ale także i szkoły próbują tworzyć polityki regulujące korzystanie z technologii. W praktyce okazuje się to być bardzo trudne i ostatecznie nie zawsze się udaje – powiedział dr Harrison.
Jego zdaniem, ważniejszą rolę powinni odgrywać tu rodzice, tworzący i egzekwujący reguły mądrego korzystania z technologii. Jak twierdzi, rolą rodziców jest stosowanie „cyfrowej mądrości" tj. uczenia konkretnych zachowań.
– Państwo powinno stworzyć „minimalne reguły", na jakich mogliby opierać się rodzice i dzieci. Już teraz rządzący próbują wprowadzać rozwiązania chroniące dzieci, ale trzeba tu uważać by nie przesadzić i nie pójść „drogą chińską" – dodał Tom Harrison.
Wprowadzenie minimalnych regulacji jest konieczne zdaniem Adama Zycha, prezesa Fundacji Projekt PL. – Jeśli nie będzie takich minimalnych norm, użytkownicy technologii mogą być przekonani, że wszystko im wolno, w myśl zasady, „co nie jest zabronione, to jest dozwolone" – powiedział Adam Zych. Podał także jako przykład wprowadzenie we Francji zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach, który jest respektowany i działa.
Prof. Matteo Rizzolli z Uniwersytetu LUMSA w Rzymie wskazał z kolei przykład wykorzystania dostępnych już narzędzi, jak chociażby „kontrola rodzicielska" na urządzeniach, których używają dzieci. Jak twierdzi, we Włoszech z tego rozwiązania korzysta zaledwie 18 proc. rodziców, a jego zdaniem jest to świetne narzędzie.
– Potrzebna jest tu edukacja, nie tylko dzieci, ale także rodziców, tak, aby chętniej korzystali z dostępnych już rozwiązań – powiedział prof. Rizzolli.
Uczestnicy panelu doszli do wspólnej konkluzji, że pewne regulacje są potrzebne. Jednak to nie państwo powinno je wprowadzać odgórnie – przynajmniej nie w sprawach szczegółowych, ponieważ zawsze będzie ono spóźnione. Technologia rozwija się zbyt szybko, by rozwiązania prawne za nią nadążyły. Rolę państwa uczestnicy upatrują w tworzeniu ogólnych reguł, które mogą być podstawą dla rodziców, by to oni odgrywali główną rolę w wychowaniu dzieci i przeprowadzeniu ich przez świat technologii.
Tekst: Projekt PL
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.