prof. Jakub Isański

Temat dodatkowych, pozalekcyjnych zajęć dla dzieci pojawiał się już na łamach Forum. Jak wiele innych, także i ten wymyka się jednoznacznej ocenie. Z jednej strony można zapytać, co złego jest w tym, że chcemy, aby nasze dzieci uczęszczały na ciekawe zajęcia dodatkowe, gdzie mogą rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności. Z drugiej natomiast, można zastanowić się, czy dzieci nie powinny same spędzać wolny czas w towarzystwie swoich rówieśników, spontanicznie i dobrowolnie, można nawet powiedzieć „tak jak kiedyś" ucząc się w gronie swoich rówieśników spędzać czas. Obydwa rozwiązania mają swoje zalety, nie jest to zatem gra o sumie zerowej, w której wybór jednego z rozwiązań eliminuje drugą opcję.

Popularny sport, sztuka, języki obce

Warto jednak spróbować spojrzeć na ten temat z różnych perspektyw, nie ograniczając się jedynie do danej czynności, którą dodatkowo ćwiczy dziecko - na przykład gry w piłkę nożną. Jest to bez wątpienia bardzo przyjemna, choć czasem powodująca kontuzje, gra zespołowa. Udział w niej daje okazję do wszechstronnego rozwoju, nie tylko fizycznego, ale także umiejętności współdziałania i strategicznego myślenia. Dostępna na rynku oferta różnych klubów daje okazję do wzięcia udziału w sportowych rozgrywkach i porównywania swoich umiejętności z innymi.

Wśród dodatkowych zajęć, które są współcześnie popularne, są: zajęcia sportowe, artystyczne czy też językowe. W jakimś sensie są one wszystkie swoistą inwestycją rodziców w lepszą przyszłość swoich dzieci. Bywa też jednak, że stają się też sposobem na zaspokojenie ambicji rodziców, którzy, oczywiście chcąc dla swoich pociech jak najlepiej, starają się im zaproponować wszystko co możliwe.

Wyjazdy i wydatki

Wydaje mi się, że szczególnie może tak być w przypadku zajęć sportowych. Jeżeli chodzi o infrastrukturę do uprawiania różnych rodzajów sportu, dostępny sprzęt, czy szeroką ofertę klubów i stowarzyszeń zapewniających treningi na dobrym poziomie już dla małych dzieci, dokonał się na tym polu w ostatnich latach bardzo duży postęp. Z czasem treningów w tygodniu przybywa, podobnie jak wyjazdów na różne rozgrywki czy też letnie obozy sportowe.

Nie bez znaczenia są także wydatki rodziców na sportową odzież, sprzęt, a nawet specjalną dietę dla swoich dzieci. Rodzice nierzadko stają się dla swoich dzieci kierowcami dowożącymi je na codzienne treningi, wyszukującymi w Internecie dodatkowych informacji o danej dyscyplinie sportu i wynikach konkurencyjnych klubów. Czy wtedy dzieci nadal mogą czerpać z tego przyjemność?

Druga strona medalu

Można zatem łatwo wskazać wiele zalet dostarczania dzieciom okazji do rozwijania swoich zainteresowań, pasji i talentów w zorganizowany i regularny sposób. Jeżeli odbywa się to pod opieką odpowiednich osób, może przynieść dobre efekty i zaowocować, na przykład, wyborem drogi zawodowej w przyszłości. Ale dodatkowe zajęcia, a zwłaszcza ich nadmiar, mogą także przynieść efekty odwrotne do zamierzonych - spowodować przemęczenie, utrudnić kontakt z rówieśnikami, by tylko zaspokoić ambicje rodziców. Skutki dla fizycznego czy psychicznego zdrowia młodych ludzi mogą być w tym wypadku bardzo poważne. Jak zawsze, tak i w tym przypadku warto więc nie tylko szukać dla naszych dzieci atrakcyjnych ofert na rynku zajęć dodatkowych, ale też porozmawiać z nimi czy tego właśnie chcą. No i oczywiście spędzać czas z dziećmi. Jak zauważył ktoś mądrze: czas spędzony razem z dziećmi nigdy nie jest stracony. Dodatkowo, w czasie po covidowej kwarantannie i izolacji, wartością jest także przebywanie na świeżym powietrzu, kontakt z rówieśnikami i rozwijanie umiejętności współpracy i zdrowej rywalizacji w grze zespołowej.

Warto chyba jednak pamiętać, że wszystkie te zajęcia są „dodatkowe", a więc nie powinny utrudniać dzieciom codziennego, normalnego funkcjonowania w domu, w szkole, w grupie kolegów z klasy.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.