Jak dobrze, że są święta
prof. Michał A. Michalski kulturoznawca Zapewne wielu z nas, rodziców z ulgą wzdycha, widząc rozpoczynające się właśnie święta. Ostatnie tygodnie nie należały bowiem do łatwych i pod różnymi…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Michał A. Michalski
kulturoznawca
Zapewne wielu z nas, rodziców z ulgą wzdycha, widząc rozpoczynające się właśnie święta. Ostatnie tygodnie nie należały bowiem do łatwych i pod różnymi względami sprawiły, że wszyscy – młodsi i starsi – jesteśmy po prostu zmęczeni. W znacznym stopniu pewnie z powodu stresu i niepokoju związanego z nowymi okolicznościami, w jakich przychodzi nam obecnie funkcjonować. I myślę że cichymi herosami – oczywiście poza lekarzami i pielęgniarkami, którzy moim zdaniem są głównymi bohaterami tej walki z pandemią – są właśnie rodzice.
To na ich barkach spoczywa dziś wyzwanie, by w rytm życia rodzinnego wpleść o wiele więcej wątków niż zazwyczaj. Nagle pod jednym dachem musi funkcjonować domowe przedszkole, zdalna szkoła podstawowa, czasami także liceum i może do tego zdalna praca zawodowa oraz ten najważniejszy etat, bez którego nie byłoby w domu co jeść, w szafach nie byłoby czystych ubrań, a dom wcześniej czy później po prostu by się rozleciał… Kto na co dzień stara się okiełznać ten chaos, ten dobrze wie, o czym mówię i mam nadzieję, że zna cudowny smak satysfakcji, gdy choć w jakimś stopniu się to udaje.
I oto nadchodzą święta… Czasami pierwszym, bardzo naturalnym odruchem wielu z nas jest westchnienie: w końcu odpocznę! I to jest pierwsza, bardzo ważna cecha czasu świątecznego, który ma być oazą, gdzie możemy po prostu nabrać sił – tych psychicznych i fizycznych. Ale to nie wszystko, bo święta są także zaproszeniem, żeby to wszystko, co nas na co dzień martwi, a może nawet przytłacza, odłożyć na bok. Są cenną okazją, by zobaczyć swoją codzienność z innej perspektywy i jednocześnie ważnym sygnałem, aby się zatrzymać i zadać sobie pytanie: co jest naprawdę ważne, dokąd tak pędzimy każdego dnia?
A może czasem pojawi się też pytanie, co mamy robić w te i inne święta? Wiele razy słyszymy o tym, czego nie powinniśmy robić, co wybrzmiewa pewnie najgłośniej w kontekście dyskusji nad niedzielami i bywa sprowadzane wyłącznie do sporu światopoglądowego. Warto jednak spojrzeć na świętowanie z szerszej perspektywy i dostrzec, że zarówno niedziela, jak i inne święta w naszym kalendarzu są cenną wartością kulturową, która współtworzyła naszą cywilizację.
Święta przez wieki wyznaczały rytm życia, wzbogacały i sprzyjały rozwojowi sztuki - tej wyższej, jak i niższej - a co najważniejsze scalały i integrowały społeczności ludzkie. W kontekście rodziny czas świętowania jest wspaniałą szansą na spotkanie, na nadrobienie zaległości, które w codziennym pędzie się nawarstwiają: za mało rozmowy, za mało uśmiechu, za mało komplementów, za mało wdzięczności...
I gdyby trzeba było odpowiedzieć krótko na pytanie, co mamy robić w święta, to bez wahania powiedziałbym, że mamy się szczególnie zatroszczyć o najważniejsze relacje naszego życia, bo to one są źródłem naszego największego szczęścia.
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.