72 girl 2105153 1920Anna Magdalena Andrzejewska

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia wprawiają nas w niesamowity nastrój. Stajemy się jakby hojniejsi i łagodniejsi. Pragniemy obdarować naszych najbliższych prezentami, które ich ucieszą i jednocześnie będą dowodem naszej miłości i przywiązania. Jednak ten cudowny czas nie może stanowić zagrożenia dla naszej codzienności: zakład komunalny, dostawca prądu, bank czy urząd skarbowy nie zawieszą naszych zobowiązań z powodu świąt, nic się tu nie zmienia. Musimy zapłacić rachunki, raty, ubezpieczenia i podatki. Dlatego do wydatków świątecznych należy podejść spokojnie i racjonalnie, a nade wszystko z umiarem.

Pierwszą rzeczą, którą zwykle robimy przed świętami, jest dekorowanie domu. Naprawdę nie warto wydawać na to majątku, lepiej wspiąć się na wyżyny kreatywności i wykorzystać to, co mamy oraz dostępne materiały. Lampki, bombki, łańcuchy są w każdym domu. Można je dodatkowo wzbogacić szyszkami, gałązkami, suszonymi plastrami pomarańczy i cytryn, piernikami, suszoną jarzębiną czy owocami ognika. Rajskie jabłka, czosnek, suszone chili też będą pięknymi ozdobami.

Zwykle największym wydatkiem jest zakup prezentów. Zapobiegliwi rozkładają zakupy na cały rok. Co jednak, gdy nie planowaliśmy zakupów długofalowych i wszystkie prezenty musimy zgromadzić w grudniu? Rodzi się tu proste pytanie: Czy musimy wszystkim kupować prezenty? Przecież te zrobione własnoręcznie także mogą być bardzo atrakcyjne. Uszyta lalka, kapcie zrobione na szydełku i szalik wydziergany na drutach, domowe przetwory, jak konfitury, powidła czy nalewki, słoik pachnących suszonych grzybów – to wspaniałe i na dodatek praktyczne upominki. Jeżeli jednak musimy prezenty kupić, trzeba dokładnie taki zakup zaplanować. Po pierwsze, policzmy najpierw, jaką kwotę możemy przeznaczyć na prezenty i ile osób chcemy nimi obdarować. Zróbmy listę, żeby dokonać mądrego wyboru, który nikogo nie rozczaruje. Nawet jeżeli wydaje nam się, że nasza przenikliwość zadowoli wszystkich, warto zachować paragony, gdyby się okazało, że jednak nie trafiliśmy z niespodzinką.

Trzeba być ostrożnym ze świątecznymi promocjami. „Okazje", które po świętach nie zmienią bynajmniej swych cen, potrafią zgubić każdy portfel. Ponadto, jeżeli rodzina jest większa, można pomyśleć nad prezentową zrzutką. Czasem lepiej dostać jeden droższy, wymarzony podarunek niż dziesięć byle jakich drobiazgów. Oczywiście, w dzisiejszej sytuacji większość prezentów kupimy w Internecie, co niestety nie pozwoli na dokładne obejrzenie kupionych rzeczy, ale od czego są opinie osób, które już dokonały zakupu danego przedmiotu? Ponadto w sieci łatwiej porównać oferty i wybrać tę najkorzystniejszą.

Ostatnia rzecz to oczywiście jedzenie. Jak wiadomo, praktyka w większości domów jest taka: „Nie rusz, to na święta", a następnie: „Jedzcie, bo się zepsuje". Jedzenie smażonego karpia cztery dni z rzędu, nawet jego największemu wielbicielowi może wyjść bokiem. Policzmy ilość osób, które przyjadą na święta i znając gusta kulinarne najbliższych (Zosia i Jadzia nie jedzą śledzia, a Zbyszek nie znosi karpia i sałatki warzywnej), zaplanujmy rozsądne ilości jedzenia tak, aby nic się nie zmarnowało.

I warto pamiętać, najważniejsze w świętach jest ich przeżywanie z najbliższymi, bycie z nimi w dobrej, radosnej i pełnej miłości atmosferze.

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

banner 750

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.