Karmimy się tym, na co patrzymy - czy to, czym się otaczamy ma wpływ na szczęście rodzinne?
Anna Maria Dubaj To, co widzisz, wynika z tego, na co patrzysz, co słyszysz, wynika z tego, czego słuchasz – świadomie i mimowolnie. To ty każdego dnia kreujesz swoją wolną wolę. Twój umysł może być…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Anna Maria Dubaj
To, co widzisz, wynika z tego, na co patrzysz, co słyszysz, wynika z tego, czego słuchasz – świadomie i mimowolnie. To ty każdego dnia kreujesz swoją wolną wolę. Twój umysł może być twoim przyjacielem lub twoim wrogiem, w zależności od tego, jakiej strawy mu dostarczysz. To zadziwiające, jak człowiek, rodzina, społeczeństwo zupełnie nie przywiązuje wagi do higieny swojego umysłu. Jeśli w twoim domu rodzinnym całymi dniami włączony jest telewizor, niezależnie od tego, co akurat jest w programie i czy w ogóle jest coś wartościowego, to w głowie i w życiu zaczynasz mieć chaos i równie miałkie wartości, zaczerpnięte wprost z tanich seriali. To ty wybierasz, co czytasz, oglądasz, co jesz, co pijesz i jak spędzasz dany ci czas.
Wyobraź sobie, że złapałeś węża, krokodyla, ptaka, psa, lisa i małpę – sześć stworzeń o odmiennych naturach, związujesz je razem liną i puszczasz. Każde ze zwierząt spróbuje na swój sposób powrócić do własnego leża: wąż będzie chciał znaleźć schronienie w trawie, krokodyl będzie szukał wody, ptak zechce wzbić się w powietrze, pies spróbuje dostać się do wioski, lis będzie chciał znaleźć kryjówkę, a małpa będzie szukać lasu. Ponieważ każde z nich zechce pójść swoją drogą, będą się szamotać we wspólnych więzach, a mające w danej chwili najwięcej sił pociągnie za sobą pozostałe. Podobnie człowiek podlega pokusom pragnień sześciu zmysłów: oczu, uszu, nosa, języka, dotyku i rozumu, a kieruje nim najsilniejsze: pożądanie.
Dbając więc o otoczenie naszego umysłu i wkładając wysiłek w jego wychowanie, członkowie rodziny zapewniają sobie prawdziwe szczęście. Jesteśmy skłonni iść w kierunku, jaki wyznaczają nasze myśli. Jeśli dopuszczamy myśli zachłanne, stajemy się coraz bardziej chciwi; gdy pozwalamy na gniewne słowa i wulgaryzmy, wzrasta złość; gdy myśli są mściwe, szukamy odwetu. Tak więc człowiek potrzebuje ściśle chronić swoje zmysły i umysł przed nieprawością, a oddawać się rozmyślaniom, które służą kreacji i dobru. Z umysłem ludzkim jest jak z małym dzieckiem, należy go obserwować i zważać, czym karmią się jego oczy i uszy; dobry rodzic dba o zdrowe otoczenie dla swojego potomstwa i nie pozostawia go na pastwę np. Internetu.
Zanieczyszczony umysł, to udręka dla świadomości i podświadomości. Jako ludzie wynaleźliśmy sobie środki uspakajające i używki, które przytępiają umysł i spłaszczają ducha.
Życie rodzinne jest wyzwaniem, jednak nie większym niż życie w pojedynkę, jak stwierdzają liczne badania. Uzależnienia to nasz wybór – gdy nie chcemy samodzielnie unieść wyzwań życia, to wybieramy ucieczkę w zapomnienie. Wydaje nam się, że większość z nas to wolni ludzie, nic bardziej mylnego – większość z nas jest uzależniona od czegoś bardziej podstępnego niż środki odurzające, np.: od pracy, zakupów, telewizji, Internetu, portali społecznościowych, jedzenia, seksu czy sportu. Na co dzień nawet nie zauważamy, jak bardzo zniekształcone są nasze domy rodzinne, a my w nich zniewoleni. Pracując i kupując więcej, chorując częściej, odchodząc z tego świata szybciej i w poczuciu zaniedbanych talentów, straconego czasu i absolutnego nieprzygotowania do tej jedynej pewnej ostateczności. Wszystkie uzależnienia mają jedną wspólną cechę: zadowalają nasze zmysły, które są ciągle żądne wrażeń jak rozbrykane osiołki. Jak wychować te osiołki? Między innymi trzeba mieć należyty pogląd na temat prawdziwego znaczenia przedmiotów. Jeśli chodzi o pożywienie i ubranie, nie służą one zbytkowi, ale są przeznaczone do zaspokojenia potrzeb ciała. Potrafić znosić niewygody materii i być cierpliwym.
Mądry człowiek, trzyma się z daleka od dzikich koni i wściekłych psów i nie nawiązuje znajomości ze złymi ludźmi oraz nie odwiedza miejsc, których mądrzy unikają. To takie proste i trudne jednocześnie! Myślę, że ten czas zamkniętych sklepów i pubów może nas zainspirować do obudzenia się ze zbyt już długiego snu naszej wyjątkowej duszy i być rześkim prysznicem dla członków naszych rodzin i nas samych.
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.