Dominika Wielkiewicz

Wojna w Ukrainie trwa. Praktycznie od samego jej początku mężczyźni wracają by bronić ojczyzny, a kobiety z dziećmi poszukują schronienia w innych krajach, w tym w Polsce. Niektóre z nich uciekają w ciąży, nierzadko mocno zaawansowanej i wszystkie one z tym lękiem o siebie i dzieci próbują odnaleźć spokój poza granicami swojego kraju.

Choć nie walczą z bronią w ręku, toczą zupełnie inną walkę, walkę nie tylko o przetrwanie i przeżycie, ale także walkę z traumą i przeżyciami, których nie da się opisać. Mają prawo być zagubione i choć czasem wydaje nam się to niewyobrażalne, nie zawsze mogą w tej sytuacji dostrzegać to wszystko, co dzieje się z ich dziećmi.

Bez broni. Z kulą w sercu

Jeśli mamy do czynienia z najmłodszymi uchodźcami, możemy zauważyć różne zachowania u dzieci w tym samym wieku. Jedne z nich funkcjonują bez szwanku, dostosowują się do zmian, do polskiej szkoły i nawet mówią głośno o tym, że podoba im się Polska i chcą tu zostać.

870 children 2909060 1280

Lecz nie zawsze jest kolorowo, bo możemy spotkać się z dziećmi, które, jeśli nie uciekały w pierwszych dniach wojny, przeżyły bombardowania, alarmy bombowe i mieszkanie w schronach, w metrze… Mogą one przejawiać zachowania lękowe, na przykład chowając się słysząc głośne dźwięki.

Tryb przetrwania

Można pomyśleć, że przecież większość z nich nie widziała traumy tej wojny jaka rozgrywa się dziś, kiedy odkrywane są kolejne masowe groby, więc może ich reakcje są na wyrost? Jednak należy pamiętać, iż już sam fakt ucieczki i opuszczenia swojego rodzinnego domu powoduje, że nasz mózg nastawia się na przeżycie. Stąd też widok dzieci niemalże bez emocji na twarzy nie powinien nas dziwić, ponieważ funkcjonują one na zupełnie innym trybie – trybie przetrwania.

Za wykonywanie wszystkich czynności niezbędnych w codziennym funkcjonowaniu odpowiada instynkt, dlatego ubiorą, się, umyją, wstaną i wykonają polecenia i nie będą narzekać. Nasz mózg w takiej sytuacji nie potrafi do końca przeanalizować i niejako zrozumieć, co się dzieje, dlatego włącza działanie mechaniczne, po to, aby przetrwać. Inne objawy wynikające z trudnych doświadczeń i traumy u dzieci to także regres – dziecko, a nawet nastolatek może nagle zacząć bać się rzeczy wręcz absurdalnych albo takich, z jakich lęków już dawno wyrosły.

Zbyt duża odpowiedzialność

Do tego mogą dochodzić zaburzenia snu oraz apetytu, a w przypadku dzieci w wieku nastoletnim obarczanie się zbyt dużą odpowiedzialnością i brania na swoje barki rzeczy, których nie są w stanie udźwignąć. I choć wtedy wydają nam się niezwykle dojrzałymi nastolatkami, odpowiedzialnymi i pomocnymi, to, niestety, warto przyjrzeć się, czy aby przypadkiem takie zachowania nie są zbyt obciążające.

870 ukraine 7067981 1280

Nie wszystkie dzieci doznają stresu pourazowego, ale wiele zależy od nas, dorosłych w jaki sposób poradzą sobie z doświadczeniem wojny i ucieczki z własnego domu. Jeżeli podczas kryzysu dzieci otoczone były dorosłymi opiekunami pełnymi troski, wsparcia i bliskości, mają większe szanse na rozładowanie emocji i radzenie sobie z nimi.

Matka jak skała

Dlatego też tak ważne jest, aby placówki oświatowe oraz wszędzie tam, gdzie uchodźcy mieszkają dzieci miały dostęp do zabawy i innych aktywności pozwalających rozładowywać wszystkie buzujące w nich emocje. Wsparcie niezbędne jest także matkom, cichym bohaterkom tej wojny, które dźwigają na swoich barkach nie tylko utrzymanie rodziny, ale i jej wspieranie, zbieranie do kupy i radzenie sobie ze swoimi uczuciami. Bo w tej sytuacji to matka usłyszy od dziecka, że to jej wina, że to wszystko przez nią. Dlaczego? Bo matka chroniąc swoje dzieci prze śmiercią uciekała do innego kraju, zostawiając ich ojca walczącego w Ukrainie. I teraz to ona mierzy się z tęsknotą dzieci za ojcem, za domem, krajem i dawnym życiem. To ona jest pojemnikiem na wszystkie złe emocje dzieci, na ich wszystkie uczucia, nawet te najbardziej brutalne i niesprawiedliwe względem niej samej i przyjmuje je w cichości krwawiącego serca.

Matka jest jak skała, o którą może rozbijać się dowolna ilość kamieni, ale jest tylko człowiekiem i ma swoje uczucia, lęki, pytania o los swojej rodziny i tego, co z nimi będzie. Dostrzeżmy w nich ludzi a nie superbohaterki, które dadzą sobie radę ze wszystkim. Owszem, dadzą. Ale czy naprawdę muszą toczyć tę wojnę w samotności, ciszy i ze łzami w oczach? Im także należy się wsparcie, rozmowa, przytulenie i powiedzenie, że nie są z tym same. Matka, choć bez karabinu, też jest na wojnie. Nie nam oceniać, która z nich jest trudniejsza.

Zdjęcia ilustracyjne: Pixabay.com, Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.