Mamo, tato, poczytaj mi – czyli dlaczego warto czytać
Anna Magdalena Andrzejewska Biblioteka Narodowa od 1992 roku prowadzi systematyczne badania czytelnictwa w Polsce. W 2019 roku 39% Polaków przeczytało jedną książkę, a 9% siedem lub więcej. Poziom…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Anna Magdalena Andrzejewska
Biblioteka Narodowa od 1992 roku prowadzi systematyczne badania czytelnictwa w Polsce. W 2019 roku 39% Polaków przeczytało jedną książkę, a 9% siedem lub więcej. Poziom czytelnictwa jest podobny od kilku lat. Czy gdyby każdy Polak wiedział, jakie korzyści niesie za sobą czytanie, słupek poszedłby w górę?
O zbawiennym wpływie czytania na ludzki umysł mówi wiele badań. Może już w przedszkolu i szkole podstawowej nauczyciele powinni promować czytelnictwo nie tylko przez obowiązek czytania lektur, ale także poprzez mówienie, jakie są z tego korzyści. I to korzyści całkiem wymierne.
Pierwsze, co przychodzi do głowy, to oczywiście większy zasób słownictwa, pozwalający na łatwiejsze formułowanie myśli i wypowiadanie się, nauka poprawności gramatycznej i ortograficznej czy wyrabianie własnego stylu. Jednak szczególnie atrakcyjnym argumentem wydaje się być wpływ czytania na zdrowie psychiczne. Wystarczy czytać sześć minut dziennie, aby zredukować stres o 60%, a kilkanaście minut o ponad 70%! Przy tej okazji stymulujemy mózg, zmuszając neurony do nieustannego wysiłku, co przekłada się na lepszą pamięć, a w przyszłości na zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia demencji starczej czy alzheimera. Każda nowa informacja tworzy w mózgu nową synapsę, a powtarzana wzmacnia działanie już istniejących, spowalniając proces ich obumierania.
Książki pogłębiają wiedzę, wyobraźnię, są nieustannym źródłem inspiracji. Czytania nie zastąpią żadne inne formy. Audiobooki są obciążone emocjami lektora, którego głos narzuca nam pewną interpretację. Czysty tekst jest od tego wolny, daje swobodę w wyobrażaniu sobie tempa mówienia czy tembru głosu bohaterów. Obserwując same literki, jesteśmy zmuszeni do zwizualizowania tego, co się dzieje w książce, w niebywały sposób rozwijając wyobraźnię. Dlatego tak często rozczarowują nas ekranizacje książek, dalekie od naszych wyobrażeń…
Kolejnym ciekawym argumentem uzasadniającym czytanie jest fakt, że wpływa ono na rozwój osobowości i wrażliwości. Czytanie o sytuacjach, których sami nie bylibyśmy sobie nawet w stanie wyobrazić, nie mówiąc o ich przeżyciu, przesuwa dalej granice naszego pojmowania, zrozumienia drugiego człowieka, akceptacji i tolerancji. Czytając, oceniamy zachowania bohaterów, ich postawy moralne, konfrontując je jednocześnie z naszymi doświadczeniami i z naszym sumieniem. Daje to okazję do pogłębionej refleksji nad samym sobą.
Czytanie wspomaga także myślenie analityczne. Przewidujemy rozwój wypadków, faktów, analizujemy motywacje, sortujemy i przetwarzamy informacje, aktywizujemy zdolności logiczne, uczymy się rozwiązywać problemy i, po prostu, uczymy się.
Czytanie w znaczny sposób uczy cierpliwości i wpływa na umiejętność koncentracji, ponieważ czytanie wymaga skupienia uwagi przez dłuższy czas. W trakcie czytania przetwarzanie informacji przebiega znacznie wolniej niż np. w trakcie oglądania filmu. Sami wyznaczamy tempo, stopniowo wchodząc w mechanizm narracji, starając się zrozumieć treść, czasem powracając do pewnych informacji.
Argumentów przemawiających na korzyść czytania jest jeszcze wiele, choć już te przytoczone powinny sprawić, że jeszcze dziś sięgniemy po książkę. Warto także jak najwcześniej wprowadzić dzieci w świat literatury. To niezwykle cenny dar, jakim możemy je obdarzyć, niczym podarowanie przyjaciela, do którego zawsze można się zwrócić. Książki otwierają przed nami zupełnie inne możliwości, dają nową jakość życia, budują poczucie wartości.
Nie bez powodu starożytny filozof Demokryt napisał, że „książki są lekarstwem dla umysłu", a Cyceron, że „pokój bez książek jest jak ciało bez duszy".
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.